Fotografia pochodzi z gazety „Orędownik: ilustrowany dziennik narodowy i katolicki” z roku 1938. Pod zdjęciem zatytułowanym „Plaża w Puszczykówku bez Żydów” czytamy: „Jak już donosiliśmy, w Puszczykówku tamtejsze koło Stronnictwa Narodowego wydzierżawiło plażę, na którą Żydom wstęp jest wzbroniony”.
Dlaczego o tym w ogóle piszę?
Bo owszem, zdjęcie mnie poruszyło, między innymi dlatego, że to Puszczykówko, tak niedaleko, zaraz za miedzą. Zapisałam je sobie w pliku, w którym przechowuję różne informacje, które kiedyś mogą mi się do czegoś przydać. I nawet nie pomyślałam, że przyda się tak szybko. Gościem programu II Polskiego Radia był bowiem prof. Jan Żaryn, którego minister Gliński powołał właśnie na szefa zupełnie nowego Instytutu Dziedzictwa Myśli Narodowej. I tenże prof. Żaryn powiedział, jaki ów instytut będzie miał cel. Otóż będzie przypominał wizerunek elity przedwojennej, szczególnie tej związanej z „twardym kośćcem Obozu Narodowego, czyli np. Stronnictwem Narodowym, ONR-em, ponieważ te dwie formacje zostały szczególnie mocno napiętnowane oskarżycielskim tonem w latach stalinowskich i ten stalinizm w mentalności polskiej oddziałuje do dnia dzisiejszego”. To cytat z wypowiedzi profesora w programie „Poranek Dwójki”.
No to właśnie przypominam nam wszystkim wizerunek Stronnictwa Narodowego, taki niewinny, letni, wakacyjny. Narodowa elita wydzierżawiła sobie plażę, latem 1938 r., by móc spokojnie odpocząć, bez widoku „żydziarzy” i „żydziątek”. Nie wiem, jakie wartości według profesora Żaryna przedstawiają organizacje, które dziś powinny być zakazane, nie wiem w czym powinniśmy brać przykład z ich przedwojennej działalności. Zdjęcie i lektura pisma „Orędownik” sprawia, że cierpnie mi całe ciało i zaczynam się bać całkiem na poważnie.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









