Logo Przewdonik Katolicki

Dzieci z placu Wiktorii

Monika Białkowska
Żeby mogły w życiu decydować, jak chcą żyć – po to ojcowie z Afganistanu uciekają ze swoimi córkami do Europy fot. Nikolas Kokovlis/ NurPhoto/Getty Images

To tylko maleńki wycinek świata, do którego nie mogę wejść. Jestem tu przejazdem, ocieram się tylko. Ale chcę się otrzeć. Jak mam lecieć do Grecji, jak spacerować po Atenach, jak wsiąść na jacht i popłynąć w morze – ze świadomością, że tam na ulicy żyją dzieci?

Trzy dni przed wylotem robię szybką zrzutkę. Potem idę na plac Wiktorii, żeby siostrze Ewie zostawić ponad dwa tysiące euro od naszych Czytelników. Pyta, na co ma je przeznaczyć. Nie wiem: to ona tam żyje, ona spotyka ludzi codziennie, ona najlepiej zdecyduje. Mówi, że to wystarczy na pięćset par butów dla dziewczynek. Chłopcy mają łatwiej, są zadbani, wiadomo: to przyszłość rodziny. Dziewczynki chodzą boso albo w za dużych butach. Obuwie to pierwsze, na co patrzy siostra Ewa. 

PK-43.jpg

Pełna treść artykułu w Przewodniku Katolickim 43/2020, na stronie dostępna od 01.12.2020

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki