W Tatrach

Ten przymus parcia pod górę, bicia własnych rekordów czasowych, wymijania innych na szlaku, schodzenia niemal biegiem. Teraz już nic nie muszę, ale przyznaję, że nie czuję się komfortowo, kiedy idę wolniej od innych. 
Czyta się kilka minut
fot. Unsplash
fot. Unsplash

Trudno jest pisać, kiedy ledwo się żyje. Jestem na wakacjach drugi dzień dopiero, ale ponieważ w Polsce, a szczególnie w Tatrach, pogoda jest zmienna, więc wykorzystując błękit nieba i pełne słońce, wyrwaliśmy się w góry niemal biegiem. Szybko musiałam się zmierzyć ze smutną rzeczywistością. Po roku spędzonym przed komputerem i na kanapie z książką moja kondycja okazała się żadna. Żadna. Nigdy nie było tak źle. Idąc pod górę i dysząc, w czasie gdy serce łomocze jak nigdy, w myślach robiłam sobie postanowienia. Przypomniało mi się, że niedaleko mojego domu jest siłownia. Jak tylko wrócę, zapiszę się na jakiś fitness czy cardio, oddam pod opiekę trenera albo instruktora, czy jak to się taki ktoś w siłowni nazywa, kto opracowuje indywidualne treningi. Będę dwa razy w tygodniu pedałować na rowerku stacjonarnym albo biegać po ruchomej bieżni.
Po pierwszej godzinie złapałam rytm, bardzo wolny, ale tętno się uspokoiło. Nie zamierzałam zdobywać tego dnia żadnych szczytów, mam to już za sobą. Ten przymus parcia pod górę, bicia własnych rekordów czasowych, wymijania innych na szlaku, schodzenia niemal biegiem. Teraz już nic nie muszę, ale przyznaję, że nie czuję się komfortowo, kiedy idę wolniej od innych. 
Doszedłszy, rozłożyliśmy się na trawie z dala od innych ludzi i patrzyliśmy na Orlą Perć, ciesząc się ciszą, do której tęskniliśmy tak bardzo. Bzyczały tylko muchy, słońce świeciło w twarz, widoki były oszałamiające.
Schodząc po godzinie do schroniska, dał się słyszeć szum. Nie szumiał potok – szumiał ludzki tłum. Kolejka po piwo zdawała się nie mieć końca, biegały dzieci, niektóre płakały, rubaszne śmiechy turystów mieszały się z kolejną tajemnicą różańcową odmawianą przez jakąś grupę rekolekcyjną. Do tego przegląd mody turystycznej: turyści w barwnych softshellach, w spodniach i butach trekkingowych mieszali się z takimi w zwykłych koszulkach i sandałach, i z tymi starej daty w koszulach flanelowych. W takiej koszuli chodził w góry mój tata, na nogach miał podkolanówki z owczej wełny.
Jak najszybciej uciekliśmy spod schroniska w dół, wybierając trasę może i nieciekawą, ale za to niemal kompletnie pustą. Kilka razy patrzyliśmy w górę na lecący w kierunku Orlej Perci helikopter, wiedzieliśmy, że nie leci tak sobie; wiadomo, że coś się musiało stać. Kiedy zeszliśmy, dowiedziałam się, że tego dnia zginęły w Tatrach dwie osoby. Leżąc teraz wieczorem w łóżku i pisząc te słowa, myślę o nich. Jeszcze przed chwilą cieszyli się słońcem, tym dniem, przyjacielem, wakacjami, widokami. A potem coś się stało. Potknęli się, poczuli zawrót głowy i stracili równowagę. Więc dzień kończę myślami o nagłej śmierci.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 38/2020