Logo Przewdonik Katolicki

Narodziny „Solidarności”

Paweł Stachowiak
31 sierpnia 1980 r. w Gdańsku Lech Wałęsa ogłosił zakończenie strajku fot. Erazm Ciołek/PAP

Przełomowy charakter porozumienia wynikał nie tyle z konkretnej treści, ile z samego faktu jego zaistnienia. Po raz pierwszy totalitarny w swej istocie system uznał prawo do zrzeszania się w ramach organizacji, która nie była przezeń inicjowana ani kontrolowana.

Gdy wieje Wiatr Historii,
Ludziom jak Pięknym Ptakom
Rosną Skrzydła, natomiast
Trzęsą się Portki pętakom

Ta nieśmiertelna fraza Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego zawsze kojarzyła mi się z tym niezwykłym czasem, który rozpoczął się w sierpniu 1980 r., a przerwany został po 16 miesiącach, w grudniową noc stanu wojennego. Niełatwo jest go opisać. Podjął taką próbę prof. Andrzej Friszke, pisząc tysiącstronicową Rewolucję Solidarności. Ocean faktów, relacji, dokumentów, bezcenna monografia, ale czy jej czytelnik – choćby najbardziej skrupulatny – zrozumie, co najmocniej utkwiło w pamięci tych, którzy tamte dni świadomie przeżywali? Nie sądzę. Istotą tego „karnawału Solidarności”, tym, co zdecydowało o jego znaczeniu, był bowiem duch, nastrój, poczucie owego „wiatru historii”. Trzeba by wielkiej, epickiej powieści, czegoś na kształt Wojny i pokoju, Lalki, może Nocy i dni, która trafiłaby do emocji czytelnika, nie tylko do jego intelektu, aby poczuć tamtego ducha. Ktoś, kto wyjechałby z Polski na początku sierpnia 1980 r., a wrócił miesiąc później, zastałby kraj i ludzi odmienionych, jak to bywa, gdy nastają dni rewolucji, a tętno historii przyspiesza. Sierpień był wybuchem zbiorowych emocji, których siły nikt się nie spodziewał. Być może szybko by wygasły, stało się jednak coś, co pozwoliło im nabrać trwałości. Stało się tak, ponieważ ruch strajkowy zyskał kształt instytucjonalny. Dzięki zgodzie władz PRL na spełnienie pierwszego postulatu gdańskiego MKS powstał NSZZ „Solidarność”, raczej ruch społeczny niż związek zawodowy, organizacja, której istnienie naruszało najgłębsze fundamenty systemu totalitarnego. Przyjrzyjmy się dziś jego narodzinom.

PK-37.jpg

Pełna treść artykułu w Przewodniku Katolickim 37/2020, na stronie dostępna od 07.10.2020

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki