Niezależność jest „be”!

Chwila refleksji
W jaki sposób czerpię siły życiowe ze swej zależności od innych ludzi? Jak doceniam ich obecność w moim życiu?
Czyta się kilka minut
fot. Unsplash
fot. Unsplash

Masz być kobietą niezależną, która sama zapracuje na siebie i nikogo o nic nie będzie musiała prosić”. Albo: „Najważniejsze w życiu to nie oglądać się na nikogo. W pełni zależeć tylko od siebie, by realizować swoje własne plany”. Oto takie rzucone trochę z rękawa hasła wychowawcze, którymi niektórzy rodzice częstują swoje dzieci. Nie dość, że niezbyt realne, to jeszcze wątpliwej wartości, a już z pewnością odległe od myśli chrześcijańskiej.
W Liście do Kolosan św. Paweł z całą wrodzoną sobie precyzją wyjaśnia, że powiązany z działaniem Ducha Świętego Kościół to splot wzajemnych powiązań i zależności. Bo różne są dary łaski, różne są posługiwania, a wszystko dla wspólnego dobra. Oj, biada, gdyby któryś z członków Kościoła uparcie zaczął brnąć do niezależności i miast szukać spowiednika, sam siebie rozgrzeszał, miast słuchać kazania, sam sobie je głosił i miast zbierać tacę, sam do koszyczka wrzucał, szepcząc pod nosem o swojej niezależności. 
Kościół jest organizmem ludzi w pełni od siebie zależnych, a to buduje – jak ładnie nazwał ten stan ks. Krzysztof Grzywocz – dar wzajemności. On właśnie stanowi najlepszą pożywkę, istną próchnicę w wilgotnej glebie, gdzie korzenie swe może zapuścić i ugruntować się na dobre miłość wzajemna. Oczywiście wszystko dzieje się w Duchu Świętym.
Niesamowita, zapierająca wprost dech w piersiach, jest samodzielność powstającego Kościoła. W żaden sposób nie przypomina on marionetki w ręku Boga, który pociąga za wszystkie sznureczki, a martwa kukiełka skacze. O nie. „Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane”. Koniec kropka. Żadnych instrukcji, tabel, w których zapisane jest, co odpuszczać, a co zatrzymywać. Bez wykładu o okolicznościach łagodzących. Nic z tych rzeczy. Sami sobie poradzicie. Pełne zaufanie. Samodzielność i niezależność to dwa różne światy. Bóg chce, abyśmy pozostali nawzajem od siebie zależni, ale zachęca i wychowuje nas do pełnej samodzielności. Może wychowując swoje pociechy, też warto wziąć to pod uwagę. Zniuansować i odróżnić niezależność od samodzielności.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 22/2020