U źródeł wolności. Polska 1980–1981

Czterdzieści lat temu zaczęła się inna Polska. Zajmując się na co dzień historią Polski XX wieku, wykładając ją na uniwersytecie, zmagałem się zawsze z problemem mówienia o wydarzeniach lat 1980–1981.
Czyta się kilka minut

„Polska rewolucja”, „Karnawał Solidarności” – wiele jest określeń tych niezwykłych 16 miesięcy, które zmieniły obraz społeczny, polityczny, kulturowy, intelektualny naszego kraju. Trudno jest o tym opowiadać, szczególnie pokoleniu, które nie doświadczyło tamtych emocji. Trudno dlatego, że najważniejsze w tej opowieści są właśnie emocje, nie nagie historyczne fakty. Jak wyrazić entuzjastyczną nadzieję, gorączkowe zaangażowanie, bezinteresowną solidarność, swoiste rozedrganie emocjonalne, które nas wtedy opanowały? Jakże odmienne są tamte doświadczenia od rzeczywistości społeczeństwa, w którym dziś żyjemy.

Czasem mam wrażenie, że prościej jest mi mówić o rzeczach, które zdarzyły się dawniej, gdzie indziej – takich, do których mam dystans. Niełatwo jest przekazać to, czego doświadczyło się osobiście, nawet jeśli było to w bardzo młodym wieku. Zryw „solidarnościowej rewolucji” miał to do siebie, że angażował szczególnie mocno ludzi młodych, choćby licealistów, jakim ja sam wówczas byłem. Chciałbym, aby studenci, którym o tym mówię, byli w stanie poczuć, zrozumieć ówczesne emocje i coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że nie jest to możliwe.
„Kto tych dni nie przeżył, kto nie szalał z radości w tym czasie wraz z całym narodem, ten nie dozna w swym życiu największej radości” – napisał Jędrzej Moraczewski o wydarzeniach listopada 1918 r. Myślę, że ten cytat odnieść można również do tamtych 16 miesięcy, dziś już tak odległych, a przecież jakże ważnych i fascynujących, tak charakterystycznych dla polskiej historii, ale również jakże odmiennych i nietypowych. W cyklu artykułów, któremu nadałem tytuł „U źródeł wolności. Polska 1980–1981”, będę się starał opowiedzieć:

„O tych dniach pełnych nadziei
Pełnych rozmów i sporów gorących
O tych nocach kiepsko przespanych
Naszych sercach mocno bijących
 
O tych ludziach, którzy poczuli
Że są teraz właśnie u siebie
Solidarnie walczą o dzisiaj
I o jutro także dla ciebie”.
 
(fragment „Piosenki dla córki” napisanej w Stoczni Gdańskiej podczas strajku w sierpniu 1980 r. przez Krzysztofa Kasprzyka).
 
Lata 70. były czasem, niedostrzegalnej przez wielu współczesnych, zmiany, mocno uwarunkowanej nie tylko aspiracjami materialnymi, ale również poczuciem braku sprawiedliwości społecznej i urażoną godnością

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 16/2020