Logo Przewdonik Katolicki

Na straszne czasy oni byli luksusem

Monika Białkowska
fot. Adam Burakowski/REPORTER

Czy naprawdę się różnili? W jaki sposób Prymas Tysiąclecia wpłynął na pontyfikat papieża Polaka? Rozmowa z Pawłem Skibińskim, historykiem o wzajemnych relacjach Jana Pawła II i kard. Stefana Wyszyńskiego.

Stefan Wyszyński i Karol Wojtyła. Kiedy się spotkali po raz pierwszy?
– Pierwszym ich spotkaniem w cztery oczy była nominacja dla Wojtyły na biskupa pomocniczego w Krakowie. To ta słynna scena, gdy w 1958 r. Wojtyła wraca z kajaków, wezwany pilnie do Warszawy, i w sutannie i trampkach wita się z prymasem Wyszyńskim. Pierwsze wypowiedzi prymasa na temat Wojtyły wydają się ostrożne, ale jego stosunek szybko się zmienia. Zmienia się też stopniowo nastawienie biskupa Wojtyły do sposobu pracy z prymasem. Nie chcę powiedzieć, że zmienia się nastawienie do prymasa, bo Wojtyła zawsze go szanował, rozwija się natomiast rozumienie wielkiego programu duszpasterskiego Prymasa Tysiąclecia, to znaczy Wielkiej Nowenny i Millennium. W 1966 r. bp Wojtyła był już bliskim współpracownikiem kard. Wyszyńskiego: może nie najbliższym, w ścisłym kręgu zaufania, ale współpracownikiem realnym i lojalnym. O ich wielkiej osobistej zażyłości można mówić w latach 70. Dzięki paniom z Instytutu Prymasowskiego miałem też możliwość zobaczenia zapisków prymasa z 1967 r., z rekolekcji, które dla Episkopatu Polski głosił bp Wojtyła – jest on w owych notatkach traktowany już jako najgłębszy umysł polskiego Episkopatu.
 
Obaj mieli już wtedy za sobą Sobór…
– Na Soborze właśnie Karol Wojtyła zaczął wyrastać na głównego obok prymasa Wyszyńskiego realizatora linii postępowania polskiego Episkopatu. Tą linią była dbałość o Kościół za żelazną kurtyną, wierność papieżowi oraz łączenie dwóch biegunów: otwartości na ewentualne reformy przy ostrożnej postawie wobec tego, co uznawano za nadmiernie rewolucyjne. Stefan Wyszyński był członkiem prezydium Soboru i postacią niewątpliwie na Soborze pierwszoplanową, choć nie decydującą. Przy nim przyszły kardynał Wojtyła, delegowany przez prymasa do kontaktów międzynarodowych, również zyskuje coraz większe wpływy.

Pełna treść artykułu w Przewodniku Katolickim 41/2019, na stronie dostępna od 29.10.2019

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki