Wiem, że biorąc pod uwagę antykościelną często ostentację wszelkich parad równości, może to być trudne. Ale nie utożsamiajmy z takimi manifestacjami wszystkich osób LGBT i nie zapominajmy, że wiele z nich jest i chce być w Kościele. „Osoby takie nie wybierają swej kondycji homoseksualnej; dla większości z nich stanowi ona trudne doświadczenie” – czytamy w Katechizmie Kościoła katolickiego. Nie wszyscy z nich są zwolennikami cywilizacyjnej rewolucji w podejściu do płci.
Prawdziwej rozmowy potrzebujemy dziś jak tlenu: i to zarówno w samym Kościele – tak, aby wierni poznali jego nauczanie i zgodnie z nim postępowali, jak i na styku Kościoła ze „światem”, który często tego nauczania nie rozumie, czasami go nie zna, a jeszcze kiedy indziej – świadomie odrzuca. Obowiązkiem katolików – od biskupów po świeckich – jest znalezienie takiego sposobu przekazania Ewangelii, który przekona do niej wszystkich dotychczas nieprzekonanych. „Pana Chrystusa miejcie w sercach za Świętego i bądźcie zawsze gotowi do obrony wobec każdego, kto domaga się od was uzasadnienia tej nadziei, która w was jest” – zachęca św. Piotr.
Można, wierzę w to, połączyć bezkompromisowy sprzeciw wobec szalenie groźnych eksperymentów z płciowością, z troską o to, by przekazywać środowiskom LGBT nauczanie Kościoła. Trzeba tłumaczyć i pokazywać, że czerpie przecież nie tylko z Objawienia, ale też z nauki, po prostu. Trzeba pogodzić wyrastające z Ewangelii jednoznaczne nauczanie Kościoła z podobnie ewangeliczną troską o relacje człowieka z Bogiem. Bo przecież po to właśnie istnieje Kościół, powołany przez Zbawiciela, który umarł za wszystkich – i za każdego. Także więc za osoby od Kościoła odległe, żyjące z dala od jego nauczania, a także – i owszem! – za uczestników tęczowych, ulicznych widowisk, propagujących „miłość bez granic” i tym podobne hasła.
Potrzebujemy dziś w Polsce rozmowy na temat LGBT, ale też o szeregu innych kwestii wzbudzających światopoglądową wojnę, która rujnuje klimat społecznego zaufania, takich jak aborcja, pedofilia, edukacja seksualna, granice prowokacji artystycznych czy relacje Kościół–polityka. Spróbujmy przenieść rozmowę – z udziałem wszystkich stron – na bardziej merytoryczne tory. Nie dla intelektualnej frajdy wąskiego grona uczestników, lecz z myślą o skutecznej pracy Kościoła. Jego misja przyniesie zaś owoce, gdy będzie on gotowy do „uzasadnienia nadziei”, która go wypełnia i motywuje do działania dla dobra (każdego) bliźniego.
Przed Kościołem staje więc niezwykle istotne zadanie. Niełatwe o tyle, że nie jest zbyt obecny jako inspirator debat o najważniejszych zjawiskach szeroko rozumianej kultury. A także dlatego, że zaproszenie do rozmowy może nie zostać przyjęte wskutek antykościelnych uprzedzeń. Ale trzeba próbować. Zbyt wiele jest do stracenia.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!












