Logo Przewdonik Katolicki

Śmierć Noi to porażka nas wszystkich

Piotr Jóźwik
fot. CEN/@noamaestro/EuroPics/East News

Ta śmierć jest porażką nas wszystkich. Jak to możliwe, że współczesne społeczeństwo nie było w stanie odpowiedzieć na pragnienie miłości, które było w tej dziewczynie?

Tymi słowami szef Papieskiej Akademii Życia abp Vincenzo Paglia skomentował śmierć Noi Pothoven. 17-letnia Holenderka zagłodziła się na śmierć.
 
„Już nie żyję”
Noa twierdziła, że jej życie jest „nie do zniesienia”. Zmagała się z depresją, stresem pourazowym i anoreksją. Okaleczała się, a nawet próbowała odebrać sobie życie.
Jej problemy były wynikiem traumatycznych wydarzeń z przeszłości: w wieku 11 lat była napastowana seksualnie, a trzy lata później została zgwałcona przez dwóch mężczyzn. O swojej traumie nikomu nie powiedziała. Jej najbliżsi dowiedzieli się o tym dopiero wtedy, gdy dziewczyna była w tak fatalnym stanie psychicznym, że zgłosiła się do placówki przeprowadzającej eutanazję. Na szczęście personel nie zgodził się wówczas na przeprowadzenie tego „zabiegu”.
Dziewczyna próbowała się leczyć psychiatrycznie. Bez rezultatu. Przy okazji krytykowała system pomocy psychiatrycznej w Holandii, zarzucając mu brak placówek, w których młodzi ludzie zmagający się z problemami podobnymi do niej, mogliby otrzymać szybką, fachową i skuteczną pomoc. Swoją nierówną walkę opisała w książce Winning or learning. Zdaniem jej matki – powinien ją przeczytać każdy pracownik socjalny, sędzia i urzędnik.
Choroba postępowała. Noa trafiła do szpitala w stanie krytycznym. To wtedy miała zadecydować, że nie chce być „przywracana do życia”. 31 maja w mediach społecznościowych napisała: „Przejdę od razu do sedna: w ciągu maksymalnie 10 dni umrę. Zakończę walkę po latach jej trwania. Od pewnego czasu nie jem i nie piję, a po wielu rozmowach i diagnozach uznano, że moje cierpienie jest nie do zniesienia. Jeszcze oddycham, ale już nie żyję”.
„Być może będzie to dla niektórych zaskoczeniem, biorąc pod uwagę moje posty z okresu leczenia, ale miałam ten plan już od dawna i nie podjęłam tej decyzji pod wpływem chwili” – dodała 1 czerwca. „Kochać to w tej sytuacji pozwolić odejść” – stwierdziła w swoim ostatnim internetowym wpisie.
 

Pełna treść artykułu w Przewodniku Katolickim 24/2019, na stronie dostępna od 03.07.2019

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki