Nic dziwnego, w ciągu jednej sekundy na Instagramie, najpopularniejszym serwisie, na którym ludzie mogą dzielić się swoimi zdjęciami, co sekundę zamieszczanych jest kilka tysięcy fotografii, a w całym internecie dziennie pojawia się ich ponad 500 milionów!
Choć kilka lat temu niektórzy twierdzili, że rozwój wideo zabije fotografię, tak się nie stało. Tablica aktualności najpopularniejszych serwisów społecznościowych to de facto lista zdjęć, z krótkimi opisami. Facebook, Twitter, Instagram czy LinkedIn, a nawet YouTube (serwis filmowy) zamieszczają fotografie. Nastolatki nie wysyłają do siebie wiadomości tekstowych, lecz zdjęcia dokumentujące, gdzie są, co robią, a nawet w jakim są nastroju.
Dwa i pół tysiąca lat temu Platon krytykował pismo, które – w przeciwieństwie do słowa mówionego, służącemu przekazywaniu mądrości – miało nie sprzyjać pamięci i dawać wyłącznie pozór wiedzy. Dzięki wynalezieniu druku dostęp do słowa pisanego stał się znacznie powszechniejszy. Jednak dzięki internetowi nasza cywilizacja zatacza koło – znów odchodzimy od pisma, treści w sieci przekazywane są coraz częściej w postaci właśnie zdjęć i filmików. Z pomocą zdjęć przechodzimy do komunikacji obrazkowej, dzięki wideo – odchodzimy od pisma.
W dodatku każdy z nas ma w kieszeni urządzenie, które pozwala robić zdjęcia i kręcić filmy. Mało tego, możemy prowadzić na żywo transmisję z wydarzeń, w których uczestniczymy. Zdjęcia i filmy roszczą sobie prawo do prawdziwości czy obiektywności. Zobaczyć zdjęcie to jakby mieć dowód, że coś zdarzyło się naprawdę. Przecież jeśli widzę w kolorowej prasie zdjęcie dwóch polityków siedzących wspólnie przy stoliku w restauracji, uważam, że poznałem jakąś prawdę. Z filmami jest podobnie. Miliardy zdjęć, które co tydzień lądują w sieci, setki milionów godzin nagrań, które codziennie pojawiają się w internecie, powinny więc być teoretycznie lekiem na kłamstwo, na fałsz czy na nieprawdziwe informacje, które zwiemy z angielska fake newsami, albo false newsami.
Ale jest zupełnie inaczej. Im więcej danych pojawia się w sieci, tym szybciej rozprzestrzeniają się fałszywe informacje, tym więcej kłamstwa i zwykłej propagandy. Może więc to roszczenie filmów i zdjęć do obiektywizmu to oszustwo? Film i zdjęcie dają nam obietnicę, że coś mogę sprawdzić, zweryfikować. Ale nikt tego nie robi. Ludzkość dała się uśpić, zapewnieniem, że przecież wszystko można w sieci zweryfikować, sprawdzić na zdjęciu czy na filmiku, ale tego nie robi i w tym mirażu daje się manipulować. A obrazki (zarówno te ruchome, jak i nieruchome) są jak pismo z krytyki Platona – dają nam tylko pozór, a nie prawdziwą mądrość.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.












