Sztuka słuchania

Nie ma innej odpowiedzi na proces sekularyzacji, jak wydobycie na jaw całej istoty rzeczy. Bo przecież jest rzeczą nie do pomyślenia, żeby ludzie powszechnie odrzucali Nowinę, która jest dobra – powiedział ks. Józef Tischner w jednej z rozmów z cyklu Tischner czyta katechizm.
Czyta się kilka minut
FOT. ZUZANNA SZCZERBIŃSKA/PK. Piotr Jóźwik zastępca redaktora naczelnego
FOT. ZUZANNA SZCZERBIŃSKA/PK. Piotr Jóźwik zastępca redaktora naczelnego

– Może nie jest im przedstawiona jako Dobra Nowina? Może tutaj jest problem? Teraz cała troska Kościoła na tym w gruncie rzeczy polega, żeby on był tym, czym naprawdę jest. Żeby sam siebie nie chował za szatami, które przed ludźmi kryją jego prawdziwą istotę”. Trudno nie zgodzić się z tymi słowami.
Ale też – tu odchodzę już nieco od myśli ks. Tischnera o sekularyzacji – można zrozumieć tych, którzy za takimi szatami chcą się czasem schować. Nie brakuje bowiem dziś osób, którym wystarczy byle pretekst, żeby Kościołowi chcieć przyłożyć. Dlaczego? Bo tak, dla zasady! A co tu dużo mówić: nie każdy z nas jest gotów do tego, żeby po oberwaniu w jeden policzek, ochoczo nadstawiać drugi. Nic więc dziwnego, że czasem, żeby nie zbierać razów, wolimy się schować.
Dziś w życiu społecznym dominuje zasada „mówię, nie słucham” – opowiada w rozmowie z „Przewodnikiem” specjalista od ks. Tischnera, Wojciech Bonowicz. – Podstawą demokracji jest słuchanie innych. Nawet jeśli nie jest mi miło słuchać tego czy innego gadania, w imię demokracji to zniosę, bo to jest dobre dla wspólnoty. Tymczasem dziś słuchanie innych przestano uważać za cnotę. „Cnotą” jest mieć własne zdanie i upierać się przy nim – mówi w rozmowie z Marcinem Perą.
Wygląda więc na to, że nie bardzo mamy wyjście: na nowo musimy nauczyć się słuchać siebie nawzajem (do tego zresztą zachęca nas wszystkich papież Franciszek). Dotyczy to nie tylko relacji pomiędzy wierzącymi a niewierzącymi, ale również relacji w samym Kościele. Jak podpowiada nasz temat numeru, także my – świeccy i duchowni – mamy tutaj do odrobienia zadanie domowe.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 47/2018