Mój osobisty koniec świata

Chciałem oddać dziś głos mojemu bezdomnemu przyjacielowi. Poprosiłem, by to on spróbował powiedzieć kilka słów do tej Ewangelii.
Czyta się kilka minut
FOT. ROBERT WOŹNIAK. Grzegorz Polakiewicz.
FOT. ROBERT WOŹNIAK. Grzegorz Polakiewicz.

Oto, co usłyszałem od niego, gdy skończył ją czytać: „Na imię miała Urszulka. Przyszedł dzień, gdy zaczęła słabnąć. Niknęła w oczach. Pojechaliśmy do szpitala. Lekarz kazał pozostać jej na oddziale. Wykonano szereg badań. Po kilku dniach wezwano mnie: «Panie Lucjanie – usłyszałem – pana córka ma nowotwór trzustki. Nic już nie jesteśmy w stanie zrobić. Jest za późno». Był we mnie sprzeciw, bunt, niezgoda na to wszystko. I choć Urszulka każdego dnia gasła w oczach, ja wciąż nie dopuszczałem do siebie faktu, że ona odchodzi. Śmiałem się przez łzy, planowałem z nią wyjazd na kajaki, górskie wędrówki, a ona już nie miała siły nawet ze mną rozmawiać, tuląc jedynie medalion z Matką Bożą Cygańską, który otrzymała od swej mamy Emilii. Co wieczór prosiła mnie, bym przeczytał jej fragment z Pisma Świętego. Nadszedł w końcu 14 września, dźwięk aparatury poinformował mnie, że stało się to, co dla ojca może być najgorsze. Urszulka odeszła. Dołączyła do swojej matki. Moje dziecko umarło. Wszystkie znaki mówiły mi, że ten dzień jest blisko. Że Urszulka umrze. Ale ja wolałem planować przyszłość, niż wykorzystać ten wspólny czas z nią jak najlepiej. Nie wierzyłem nikomu i niczemu, myśląc że ten dzień nie nadejdzie. Z tym kojarzy mi się ta Ewangelia. Z moim osobistym końcem świata. Wiedziałem wcześniej. Widziałem znaki. Ale nie uwierzyłem, bo za bardzo byłem zapatrzony w siebie. Obym następnym razem na czas przejrzał na oczy”.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 46/2018