Mieliśmy tylko kilkanaście kanapek

Czytając tę Ewangelię przychodzi mi na myśl Wigilia Bożego Narodzenia sprzed kilku lat.
Czyta się kilka minut
Fot. Robert Woźniak
Fot. Robert Woźniak

Poszliśmy z moim przyjacielem do bezdomnych, by podzielić się z nimi opłatkiem, barszczem i kanapkami. Zaczęliśmy od Dworca Centralnego. Tam spotkaliśmy grupkę bezdomnych chłopaków, którzy pili alkohol i byli bardzo aroganccy. Byłem poirytowany faktem, że Krzyś chce karmić takich cwaniaków, a zabraknie jedzenia dla tych, którzy naprawdę są głodni. Ale stało się. Krzysiek widząc moją złość, zapytał mnie, czy jestem zły na niego. Odpowiedziałem, że nie na niego, ale na sytuację. On powiedział wtedy: „To może jedyny gest miłości, jakiego doświadczą dzisiejszego wieczoru, a tylko miłość jest w stanie przemienić serce. Widocznie mieliśmy ich spotkać. Zaufaj Panu, On się o wszystko zatroszczy”.
Przez następnych kilka godzin chodziliśmy po mieście, szukając samotnych, ubogich i bezdomnych. Rozdawaliśmy jedzenie i kawałki białego chleba. Było dużo łez, żalu, wzruszenia. Dziesiątki rozmów. Przed Pasterką ruszyliśmy w drogę powrotną i dopiero tam uświadomiłem sobie, że mieliśmy w plecaku tylko kilkanaście kanapek, trzy litry barszczu i trochę opłatków, a nakarmiliśmy tak wiele osób! Próbowałem wielokrotnie racjonalnie to wytłumaczyć, byle nie przyjąć do wiadomości, że to był prawdziwy cud. Taki jest Jezus. On przychodzi zawsze na czas. My możemy wątpić i lękać się. Możemy czegoś nie rozumieć, albo po prostu nie chcieć zrozumieć, ale On przychodzi, burząc naszą logikę i karmiąc nas do syta.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 30/2018