Durrellowie

Bardzo już tęsknię za wypoczynkiem i oto pewnego przepracowanego popołudnia, kiedy to na dodatek nic mi nie wychodziło, odkryłam cudowny serial.
Czyta się kilka minut
FOT. FOTOLIA
FOT. FOTOLIA

Miał same zalety, a największa z nich była taka, że mnie fantastycznie wprost odstresował. Piszę o nim w czasie przeszłym, bo niestety obejrzałam go już w całości.
Serial nosi tytuł Durrellowie i dopiero pod koniec trzeciego sezonu zorientowałam się, że oparty jest na faktach i opowiada być może o podkolorowanych wydarzeniach, ale z pewnością o prawdziwych ludziach. Oto w latach 30. XX w. pani Durrell – wdowa – postanawia zmienić swoje życie i wyrusza z czworgiem dzieci (w wieku od dwunastu lat do dwudziestu paru) z mglistej, zimnej i ponurej Anglii, porzucając ją na rzecz słonecznego Korfu. Udaje im się na miejscu wynająć piękny, choć zrujnowany dom stojący na uboczu, ale za to nad brzegiem morza i mimo że nie mają ani grosza, zaczynają żyć na nowo.
W porządku, historia być może przypomina jedną z tych hurtowo opisywanych dekadę temu w książkach: porzuciłam miasto, przeniosłam się na wiochę toskańską i zaprzyjaźniłam się z wieśniakami i naturą. Teraz sama zbieram oliwki, doję kozy i zasypiam z kurami, bo nie mam prądu. I co z tego. Serial jest brytyjski, przeuroczy (zwykle nie używam tego słowa) i zabawny. Po całodziennym zajmowaniu się koszmarnymi historiami miło mi popatrzeć na cudne zdjęcia najzieleńszej z greckich wysp i pośmiać się z perypetii tej rodziny, a jednocześnie nabrać dystansu do własnych problemów. Najstarszym z rodziny Durrellów jest Lawrence Durrell, późniejszy pisarz, którego powieść zatytułowana Kwartet aleksandryjski zainspirowała Cortazara do napisania kultowej Gry w klasy. Jednak nie na podstawie jego wspomnień nakręcono serial Durrellowie, ale książki jego najmłodszego brata, Geralda. W serialu młody Gerald zakochuje się w faunie greckiej wyspy, sprowadzając do domu coraz to nowe zwierzęta i organizując tam coś w rodzaju małego zoo. Potem, jako dorosły, tworzył ogrody zoologiczne z prawdziwego zdarzenia, był wybitnym zoologiem, podróżnikiem i miłośnikiem przyrody. I to on opisał lata spędzone na Korfu w kilku tomach z takim lekkim brytyjskim dowcipem.
Ale co najbardziej mnie uderzyło podczas śledzenia życia Durrellów? Ich sposób spędzania czasu. Wszyscy tam się ze sobą spotykają i rozmawiają, odwiedzają się, czasem się kłócą, wkraczają z interwencją, piszą i czytają. Żadnej telewizji, żadnych komórek, żadnego internetu. I jakie to intensywne życie!
 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 26/2018