Wszystkie klasy maturalne przyjechały na Jasną Górę, żeby obmodlić zbliżający się egzamin dojrzałości. A ja, daleko wtedy od Boga, nie wiedzieć czemu dałem się namówić księdzu, który miał z nami lekcje religii, żeby zagrać i zaśpiewać na Mszy św. w Częstochowie. Dla mnie w tamtym czasie było to wręcz niewyobrażalne wyzwanie. Owszem, śpiewałem wtedy w chórze kościelnym, ale w sercu przechodziłem nastoletni okres buntu albo przynajmniej zwątpienia w chrześcijaństwo. Grałem na gitarze, ale najchętniej Nie płacz Ewka i Beatlesów na obficie zakrapianych alkoholem imprezach niż pobożne pieśni na kościelnych uroczystościach. Jednak ksiądz tak długo nalegał, że w końcu się zgodziłem. No i stałem tam jak osioł, pocąc się i czerwieniejąc przed znajomymi z liceum. Wstyd. Utrata reputacji. Niewyobrażalne upokorzenie na oczach wszystkich klas maturalnych z mojego LO. Kiedy skończyła się Msza wyszedłem przed kościół jak na ścięcie w oczekiwaniu na ironiczne uśmiechy oraz chmarę docinków i złośliwości. Ku mojemu zdziwieniu usłyszałem życzliwe uśmiechy oraz miłe słowa i gratulacje, że „super!” i że „całkiem fajnie śpiewaliśmy”. Serdeczne komplementy ścieliły się przede mną jak płaszcze zachęty, a osiołek we mnie – łasy na pochwały – podniósł dumnie głowę. Wtedy nie wiedziałem jeszcze, że to Jezus w dźwiękach pieśni dotknął serc ludzi i że to Jemu należała się chwała, którą Mu dziś za tamten dzień oddaję.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.












