Mama, ja lubię Jezusa

Wybranie się z trójką dzieci do kościoła to przedsięwzięcie skomplikowane pod względem logistycznym i emocjonalnym. Wymaga elastyczności, cierpliwości i pozytywnego nastawienia.
Czyta się kilka minut
FOT. ANDREA HANDL
FOT. ANDREA HANDL

„Nie ciągnij jej za włosy”; „Kiedy udało ci się poplamić bluzkę?”; „Przestańcie krzyczeć!”; „Nie wiem, gdzie są twoje buty – tam, gdzie je położyłeś”; „Nie brałaś kluczy?”; „Dziecko, nie wieszaj się na mnie”; „Łazienka, idźcie wszyscy teraz do łazienki, bo potem będzie za późno!”.
I potem trzeba to wesołe towarzystwo przetransportować do świątyni. A tam modlitwa. Cisza. Skupienie. I nagle wpada zdyszana gromadka. Wycieram pot z czoła, biorę na ręce zasypiające dziecko, kołyszę, uspokajam. Syczę dramatycznie: „cśiiiiiiii”, gdy podczas podniesienia moja córeczka wskazuje palcem w kierunku malowidła z Bogurodzicą, mówiąc: „Tata! To jest Marysia!”.
I jak tu wejść w sacrum? Część rozumie. Część nawet puszcza serdeczno-współczujące spojrzenie w stronę zestresowanego rodzica. Część wzdycha nieco zmęczona rozpraszającymi dźwiękami. Część mruczy pod nosem zniecierpliwiona. Jedno jest pewne: wyzwanie rodzica staje się wyzwaniem całej wspólnoty zgromadzonej na Mszy św. Dzieci, którym Jezus nie zabrania przychodzić do Siebie, to jest wtedy nasza wspólna sprawa. Czasem jednak wydarza się perełka. Chwila, która dodaje mi skrzydeł. Moment, który wszystko wynagradza. Jak wtedy, gdy podczas jednej z wizyt w kościele nasza dwuletnia córcia, siedząc mojej żonie na kolanach, wyznała z przekonaniem: „Mama, ja lubię Jezusa. To jest mój Jezus”.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 40/2018