Logo Przewdonik Katolicki

Nie pozwolę zabić mojego syna

Monika Białkowska
Fot. AP-East News

W Urugwaju pewna kobieta zdecydowała o aborcji. Dowiedział się o tym jej były partner i postanowił zgłosić sprawę do sądu. Domagał się zablokowania możliwości aborcji.

„Mój brzuch, moja sprawa”. Kobiety na marszach. Kobiety z parasolkami i transparentami. Kobiety w klinikach ginekologicznych. Kobiety u psychologa. Kobiety w konfesjonale. Ale dzieci poczęte mają również ojców.
Mówienie o ojcach dzieci nienarodzonych jest politycznie niepoprawne. Ojcowie powinni wychowywać, ewentualnie płacić alimenty. Ale decyzja o tym, czy dziecko ma się urodzić? Jakiekolwiek wpływanie na decyzję kobiety? Albo – o zgrozo – uniemożliwienie jej dokonania aborcji? Wystarczy o to zapytać, usłyszeć pełne zgrozy jęki, że to ubezwłasnowolnienie kobiety i odebranie jej prawa do decydowania o własnym życiu, powrót do czasów, gdy kobieta była nieomal własnością męża. Mężczyznom trudno jest przebić się przez tę narrację. A jednak próbują.
 

Pełna treść artykułu w Przewodniku Katolickim 12/2017, na stronie dostępna od 29.03.2017

Komentarze

Zostaw wiadomość

Przepisz poniższe liczby:
 Security code
----

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki