Logo Przewdonik Katolicki

​Epifanie ponad podziałami

Natalia Budzyńska
Fot. materiały prasowe

​Po raz ósmy w Warszawie odbywa się interdyscyplinarny festiwal, który zaprasza do głębokich przeżyć duchowych. Choć łączy się z okresem Wielkiego Postu, to do udziału zaprasza nie tylko chrześcijan, ale wszystkich, którzy w sztuce szukają odpowiedzi na najważniejsze pytania.

Jest nas dużo. Pokazała to ogromna kolejka uliczkami warszawskiej Starówki prowadząca do drzwi archikatedry. Stali w niej młodzi i starzy, wszyscy chętni w jeden z wielkopostnych sobotnich wieczorów słuchać muzyki z dawnych czasów, muzyki pięknej i prowadzącej nasze myśli do spraw duchowych. Czy Wielki Post może mieć znaczenie dla człowieka niewierzącego w Boga? Owszem. Pokazuje to najlepszy festiwal organizowany przez środowisko związane z chrześcijaństwem, przez Centrum Myśli Jana Pawła II. Od początku miał to być festiwal otwarty na dialog, ale także taki, który „uwiera”. Uwiera, czyli zmusza do rozważań eschatologicznych, który nie zamienia Wielkiego Postu w rozmazany ideowo okres przedwiośnia. Uwiera nie tylko osoby niezwiązane z Kościołem i stroniące od chrześcijaństwa. Uwiera także pobożnych katolików podejmowanymi tematami, dialogiem i bezkompromisowością ich realizacji. A wszystko to na najwyższym poziomie artystycznym.

Potrzeba piękna
Przez lata festiwal funkcjonował pod nazwą Gorzkie Żale, dopiero w ubiegłym roku dodano do starej nazwy człon: Nowe Epifanie. Ta nazwa nawiązuje do „nowych epifanii piękna” wyrażonych przez Jana Pawła II w Liście do artystów z 1999 r. Jan Paweł II adresując ów list, zwracał się do tych, którzy tworząc nowe epifanie piękna, chcą zmieniać świat poprzez sztukę. Festiwal jest więc skierowany do tych, którzy poszukują piękna w sztuce, taką sztukę tworzą i z taką pragną obcować. W dzisiejszym świecie, kiedy sztuka ma wstrząsać i ma być przede wszystkim prawdziwa i krytyczna, a kategoria piękna nie jest już pożądana, a nawet odrzucana. Ten festiwal chce piękno sztuce przywrócić, pokazując jej objawienie się i udowadniając, że odbiorca za pięknem tęskni. Przez cały liturgiczny okres biorą w nim udział artyści, którzy często wcale nie utożsamiają się z religijnością, z kolei chrześcijanie konfrontowani są z nową sztuką i nowym pięknem, które podejmuje dyskusję z chrześcijaństwem. Najistotniejsze jest bowiem przywrócenie dialogu, jaki przez wieki toczył się między sztuką i religią, a który się zdegenerował i upadł. Od kilku lat między innymi warszawski festiwal go przywraca i to mu się udaje. Co roku festiwal ma inny temat przewodni, zawsze uniwersalny, choć ściśle związany z religią chrześcijańską, wokół którego toczą się wydarzenia. W ubiegłych latach był to Krzyż, Kuszenie czy Śmierć. Mottem tegorocznych Nowych Epifanii są słowa Chrystusa, które wypowiedział z krzyża do swojego ucznia Jana: „Oto matka twoja”. „Matka” to temat, który jest jednakowo ważny dla każdego człowieka na świecie, niezależnie od wszystkiego i ponad każdym podziałem. To matka rodzona, matka Ziemia, matka ojczyzna, Matka Boska. Kontekstów może być mnóstwo i w różny sposób poradzili sobie z tym kulturowym motywem zaproszeni artyści.

Sztuka Wielkiego Postu
Wśród czterdziestu wydarzeń największy nacisk organizatorzy kładą na teatr. Nic dziwnego, wszyscy dyrektorzy są na co dzień związani z teatrem. Paweł Dobrowolski współpracował z kilkoma warszawskimi teatrami jako kierownik literacki, menedżer i dramaturg, Redbad Klijnstra to znany aktor teatralny, filmowy i teatralny, Maciej Omylak także pracuje w środowisku teatralnym. W programie zapowiadanych jest sześć premierowych widowisk teatralnych i kilka bardzo rzadko wystawianych. Nie dziwi także program muzyczny, który składa się niemal w stu procentach z muzyki dawnej. Kuratorami muzycznymi festiwalu są Łukasz Kozak i Sonia Wronkowska, oboje związani z muzyką dawną. Dzięki nim w sakralnych wnętrzach warszawskich kościołów usłyszeć będzie można prawykonania unikalnych utworów. Szkoda, że zupełnie pominięto muzykę współczesną, ale może dzisiejsze interpretacje pojawią się w kolejnych edycjach festiwalu, pokazując, że sztuka żywa to sztuka tworzona przez współczesnych twórców współczesnymi środkami. Muzyka ukoi i raczej nie sprowokuje do dyskusji, za to program filmowy, za który odpowiedzialny jest ks. Witold Kawecki, jak najbardziej. Dużo można by jeszcze wymieniać, bo w programie uwzględniono także publiczność dziecięcą, co na świecie jest rzeczą oczywistą, a w Polsce wciąż ewenementem. Festiwal „Nowe Epifanie. Gorzkie Żale” w ciągu zaledwie ośmiu lat stał się ważnym miejscem na kulturalnej mapie Warszawy, pokazując, że przeżywanie Wielkiego Postu ze sztuką może nas wewnętrznie wzbogacić. I że to bogactwo jest bardzo potrzebne i uzdrawiające.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki