Logo Przewdonik Katolicki

Misterium małżeństwa

kard. Gianfranco Ravasi
Św. Paweł, Bartolomeo Montagna / fot. Wikipedia

Wyobraźmy sobie, że wchodzimy do kościoła w chwili, gdy dwoje narzeczonych udziela sobie sakramentu małżeństwa. Jest prawdopodobne, że w liturgii słowa w drugim czytaniu usłyszymy wersy 21–33 z 5. rozdziału Listu do Efezjan, występujące w liturgicznym lekcjonarzu ślubnym.

Ten ustęp niemal zaczyna się od motywu, który będzie w nim się przewijał aż do końca: dominuje w nim miłość Chrystusa do Kościoła, która jest głównym punktem odniesienia dla chrześcijańskiej wizji małżeństwa. Położony na niej akcent jest wyraźny: „Bo i Chrystus umiłował (…) jak i Chrystus – Głową Kościoła (…) jak Kościół poddany jest Chrystusowi (…) Chrystus umiłował Kościół (…) żywi i pielęgnuje, jak i Chrystus – Kościół (…) a ja mówię: w odniesieniu do Chrystusa i do Kościoła”. Podejmując przewodni motyw prorockiej tradycji Starego Testamentu, św. Paweł dostrzega w miłości małżeńskiej wielki znak miłości Boga do człowieka i odwrotnie. W nieskończonej i doskonałej miłości Boga i Chrystusa widzi wzór, który para ludzi musi nieustannie naśladować. To na tej więzi katolicka tradycja oparła swą wiarę w sakramentalną wielkość małżeństwa.
Nie ulega wątpliwości, że tworząc wątek wewnętrznej relacji pary, św. Paweł pozostaje zarówno w kręgu kultury semickiej, jak i greckorzymskiej, która pojmowała rodzinę zgodnie z zasadami patriarchatu. Temat „poddania” żony mężowi jest odzwierciedleniem starożytnego prawa, które postrzegało kobietę jako istotę podlegającej prymatowi małżonka. Musimy jednak podkreślić, że Apostoł, chociaż „wcielony” w swoją epokę, otwiera nowe horyzonty, zaskakujące dla jego świata i stanowiące korzeń chrześcijańskiej transformacji.
Ponadto Paweł ukazuje szeroką gamę obowiązków męża wobec żony, odrzucając tym samym koncepcję, w myśl której mężczyzna jest dla kobiety jedynie depozytariuszem jej praw. Zadanie mężczyzny jest ogromne: „Mężowie miłujcie żony, bo i Chrystus umiłował Kościół i wydał za niego samego siebie”. Miłością totalną, spontaniczną, podobną do tej, którą darzy się własną osobę (obecne tu pojęcie „ciała” jest w Biblii symbolem ludzkiego „ja”), również dlatego że, jak mówi cytowana przez Pawła Księga Rodzaju (2, 24): „Stają się jednym ciałem”. Jest jeszcze jeden, najważniejszy motyw, który zmienia tradycyjną wizję małżeństwa, czyli wspomniane już nieustanne odniesienie do Chrystusa. Kobieta poświęca się mężczyźnie w duchu ofiary Chrystusa dla Kościoła, a mężczyzna kocha kobietę jak Chrystus, który „wydał samego siebie” za swój Kościół.
Prowadzi to do konkluzji, która stała się później bardzo znana: „Tajemnica to wielka, a ja mówię: w odniesieniu do Chrystusa i do Kościoła”. Słowo „tajemnica, misterium”, tłumaczone w starożytnym łacińskim przekładzie Biblii jako sacramentum, doprowadziło do pojęcia sakramentalności chrześcijańskiego małżeństwa. W rzeczywistości termin „misterium” wskazuje tylko na wielki plan zbawczy, który Bóg urzeczywistnia w historii: małżeństwo jest jego wielkim symbolem, jasną przypowieścią o Bożej miłości. Niemniej przez tę konkluzję Paweł ukazuje nam fundament, który pozwala odkryć w chrześcijańskim małżeństwie zawarty w nim wymiar zbawczy, będący najwyższym odbiciem miłości i zbawienia ofiarowanego ludziom przez Boga. W ten sposób staje się ona preludium do „sakramentalności” małżeństwa potwierdzonej przez tradycję nauczania Kościoła.
 
Tłumaczenie Dorota Stanicka-Apostoł
 
 
                                  

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki