Cel nie uświęca środków

Nadchodząca jesień na pewno będzie gorąca.
Czyta się kilka minut

Złożone w Sejmie przez dwie inicjatywy obywatelskie przeciwstawne projekty ustawy, które mają zmienić obowiązujące w Polsce prawo antyaborcyjne, zostały pisemnie poparte przez setki tysięcy osób.
Nie muszę chyba nikogo przekonywać co do wartości życia. Problem jednak w tym, że czasem walcząc o życie nienarodzonych, chwytamy się przeróżnych środków, zapominając, że zgodnie z tym, co mówi Kościół, im także przysługuje godność osoby ludzkiej. Na tę sprawę zwraca uwagę Monika Białkowska (s. 24), która zastanawia się, jak to jest możliwe, że podczas gdy z szacunku dla zmarłych nie pokazujemy ciał ofiar wypadków czy zabójstw, to nie mamy oporów, żeby zrobić to w przypadku ofiar aborcji? Pokazanie maleńkich ciał abortowanych dzieci to największy kaliber – ukazuje całą prawdę o aborcji. Ale czy te bezbronne dzieci, których życie jest dla nas celem, nie stają się w ten sposób także środkiem do jego osiągnięcia?
W tym numerze „Przewodnika” polecam też poruszającą rozmowę z Bernadette Goulding, szefową organizacji pomagającej osobom z syndromem poaborcyjnym. Nasza rozmówczyni na co dzień musi mierzyć się z zarzutami, że taki syndrom nie istnieje, a poczucie winy z powodu aborcji spowodowane jest katolickością. O ileż łatwiej wtedy powiedzieć, że mamy do czynienia z nic nieznaczącym zabiegiem. Goulding spotyka się z kobietami na całym świecie i jej doświadczenie mówi coś zupełnie innego. Trauma po zabiciu dziecka nie ma związku z religią i dotyka nie tylko matki, ale również ojców. Bernadette dobrze wie, o czym mówi, bo sama dokonała aborcji. Gdy po przyjeździe do Londynu zaszła w ciążę, przypomniała sobie słowa swojego ojca, który przestrzegał, że jeśli zajdzie w ciążę przed ślubem, to nie ma czego szukać w rodzinnym domu. Nic dziwnego, że dziecko było dla niej „problemem” i szybko uwierzyła lekarzom, którzy obiecywali, „że wszystko będzie w porządku”. Niestety, nie było.
W czekającej nas już niedługo głośnej dyskusji nie możemy zapomnieć jednego: naszym celem nie są paragrafy, ale człowiek.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 36/2016