Logo Przewdonik Katolicki

Raduj się! Tak!

Joanna Mazur

Miłosierdzie Boże nie jest abstrakcyjną ideą, ale wymaga konkretów. To właśnie w taki konkretny sposób wspólnota Przymierze Miłosierdzia chce docierać do najuboższych materialnie i duchowo.

To był jeden z najbardziej upalnych weekendów w tym roku. W połowie czerwca w Szczecinie rozpoczęły się – słynne w żeglarskim światku – finały międzynarodowych regat The Tall Ships Races. Miasto przyciągnęło miłośników żaglowców z całej Polski i świata. Szczecin był bardziej zakorkowany i jednocześnie bardziej radosny niż zwykle z jeszcze jednego powodu – do miasta przybyli członkowie Przymierza Miłosierdzia z całej Polski, aby spotkać na corocznym wspólnotowym święcie Misericordia Fest.
 
Rewolucja krzeseł
Salę gimnastyczną zespołu szkół salezjańskich przepełnia atmosfera uwielbienia. Co chwilę daje się słyszeć radosną piosenkę, śmiech i oklaski. O. Enrique Porcu podczas konferencji zachęca, aby członkowie wspólnoty nigdy nie myśleli o swojej wygodzie, ale by wyszli szukać i głosić miłość Boga tym najbardziej zagubionym: narkomanom, alkoholikom, bezdomnym i prostytutkom. Ponad 500 osób na prośbę o. Enrique wstaje z krzeseł i podnosi je do góry z okrzykami: „Chcemy, by było nam niewygodnie!”.
Wspólnota Przymierze Miłosierdzia została założona w Brazylii w 2000 r. przez o. Antonello Cadeddu, o. Enrique Porcu oraz świecką misjonarkę Marię Paulę. W brazylijskich slumsach ojcowie odkryli obecność Jezusa w najuboższych, czując jednocześnie, że chcieliby być dla nich świadkami Bożego Miłosierdzia w sposób konkretny. Inspirację do powstania Przymierza odnaleźli także w Dzienniczku św. Faustyny Kowalskiej. Dziś nazywają Polskę „ziemią miłosierdzia” i bardzo chętnie przyjeżdżają głosić tu rekolekcje.
 
Duch Pana nade mną…
Charyzmatem wspólnoty jest ewangelizacja i posługa miłosierdzia, której streszczeniem jest fragment z Księgi Izajasza: „Duch Pana Boga nade mną, bo Pan mnie namaścił. Posłał mnie, by głosić dobrą nowinę ubogim”. Członkowie Przymierza w Brazylii żyją w radykalnej łączności z ubogimi, mieszkając z nimi pod jednym dachem. W 2012 r. w Szczecinie powstał pierwszy dom wspólnoty – fraternia, w której mieszkają misjonarze pochodzący z Brazylii. Od tamtego momentu codziennie uczą się mówić po polsku. Jak sami przyznają, nauka języka polskiego to ogromne wyzwanie. Agnieszka – koordynatorka wspólnoty poznańskiej wspomina, jak w kilka osób czytali pierwsze e-maile od misjonarzy. Bardzo wiele czasu zajmowało znalezienie sensu wypowiedzi, które były napisane w różnych czasach, a składnia zdań pozostawiała wiele do życzenia. Agnieszka dodaje: – Zabawne było jak Marcos, jeden z misjonarzy, mylił słowa „nieprawda” i „nie ma za co”. Kiedy ktoś mu za coś dziękował, on odpowiadał „nieprawda!”.
 
Wszystko dla Jezusa
Marcos Dias od Jezusa – koordynator domu misjonarzy w Szczecinie obchodzi w tym roku dziesiątą rocznicę zaangażowania we wspólnocie. Jako czternastolatek bardzo pragnął uczestniczyć w rekolekcjach, by lepiej poznać Pana Boga. Okazja nadarzyła się, gdy przygotowywał się do sakramentu bierzmowania. Uczestniczył wtedy w kursie kerygmatycznym „Jeshuah”, który dziś jest znany pod nazwą „Talitha kum”. Tak wspomina tamten czas: – Nigdy nie myślałam, że przeżyję tak niesamowitą rzecz i poczuję, że Pan Bóg tak mocno mnie kocha. Kiedy patrzyłem wtedy na misjonarzy, myślałem, że ich życie jest cudowne. Z drugiej strony wiedziałem, że życie w takim ubóstwie to nie dla mnie i że to zupełne szaleństwo.
Pomimo tych odczuć Marcos poświęcał wspólnocie każdą wolną chwilę i dojeżdżał codziennie do jej siedziby dwie godziny w jedną stronę. W wieku 18 lat zdał z wyróżnieniem egzamin dojrzałości, dostał się na studia ze stypendium, a w perspektywie miał świetne miejsce pracy. Postanowił jednak zostawić wszystko to, o czym marzy każdy młody Brazylijczyk, i poszedł za Jezusem. – To pragnienie było tak silne, że wiedziałem, że nie będę szczęśliwy, idąc na studia, że zawsze będzie mi czegoś brakowało – wspomina. Po kilku latach mieszkania w różnych domach w São Paulo, niespodziewanie otrzymał decyzję, że ma zamieszkać w Polsce. – To był prawdziwy szok. Miałem miesiąc do wyjazdu, nie wiedziałem, co mnie czeka – dodaje. Położenie Polski musiał sprawdzić na mapie w internecie. Nigdy nie myślał, że będzie mieszkać zagranicą. Gdy wysiadł z samolotu w Polsce, miał wrażenie, że to jakiś horror: było bardzo zimno i ciemno, bo akurat była zima. Czuł się mały. Z czasem jednak poczuł się w Polsce jak w domu. Marcos dodaje: – Nigdzie indziej nie spotkałem takiej otwartości ludzi na działanie Ducha Świętego i takiej gościnności jak tutaj. Nie wyobrażam sobie już życia bez wspólnoty. Gdy byłem młody, byłem bardzo nieśmiały i nie miałem przyjaciół. Dopiero wspólnota popchnęła mnie do tego, by wyjść na zewnątrz do ludzi. Wspólnota była dla mnie, celibatariusza, pierwszą „dziewczyną”, w której się prawdziwie zakochałem. Pierwszą i jedyną.
 
Przymierze w Polsce
W Polsce istnieje obecnie siedem wspólnot, liczących około tysiąca osób. Wspólnota rozrasta się jednak w dużym tempie i co tydzień dołączają nowe osoby. Łączą one zaangażowanie w dzieła miłosierdzia z posługą modlitewną. Wspólnota poznańska angażuje się w pomoc ubogim w jadłodajni, organizując zbiórki odzieży i żywności, a także prowadząc krąg biblijny. Członkowie wspólnoty odwiedzają też szpitale i hospicjum. Ważnym elementem posługi są rekolekcje Talitha Kum i Ruah, Msze św. z modlitwą o uzdrowienie, modlitwa wstawiennicza i adoracja Najświętszego Sakramentu.
Grzegorz jest koordynatorem grupy Ruah w Poznaniu. Przez wiele lat uciekał od wspólnot, a szczególnie od wspólnot charyzmatycznych. Do Przymierza trafił ponad rok temu „przez przypadek”. Dziś widzi niezwykłe owoce życia we wspólnocie. – Kiedyś miałem duże problemy z wiarą, byłem niewierzący. Dziś myślę, że nie wierzyłem w Boga i co za tym idzie, nie wierzyłem w człowieka. Teraz widząc tylu wspaniałych ludzi wokół mnie, nie mam już takich pesymistycznych myśli o Kościele. Coraz bardziej gruntuje się moja wiara w człowieka – mówi. Grzegorz angażuje się szczególnie w posługę ubogim w jadłodajni. – W osobach bezdomnych spotykam Pana Jezusa, umęczonego, głodnego, spragnionego, bezradnego, ale także pokornego, cierpliwego, kochającego człowieka, mnie, ponad wszystko – dodaje.
Agnieszkę – koordynatorkę grupy Talitha Kum najbardziej fascynują otwarte serca ludzi ze wspólnoty. – Tak mało czasu potrzebują na decyzję, aby komuś pomoc. Wystarczy jeden SMS i spontanicznie stawia się zwarta grupa osób gotowych do wyjścia do bezdomnych czy na uliczną ewangelizację. Dużo się u nas dzieje. Czasami słyszę, że za dużo. Jednak każdy może znaleźć w naszej wspólnocie swoje miejsce. Nie każdy musi iść do bezdomnych. Można zaangażować się w szpitalu czy hospicjum lub głosić Dobrą Nowinę w innych miejscach.
 
Ogień i marzenia
Ks. Adam Pawłowski – opiekun poznańskiej wspólnoty, tak ją charakteryzuje: – Widać w tej wspólnocie  ogień Ducha Świętego, który rozpala serca i jednoczy ludzi. Rozmawiałem niedawno z  ateistą, który przychodzi na nasze spotkania i sam do końca nie wie dlaczego. Stwierdził tylko, że widzi w tej wspólnocie niezwykłą radość i to go przyciąga. Duszpasterz przyznaje, że we wspólnocie zrealizowało się wiele jego marzeń, jak np. ewangelizacja na ulicach, w jadłodajniach czy na studenckich juwenaliach. To jednak nie koniec marzeń – Modlimy się teraz o nowe miejsca i jesteśmy otwarci na współpracę z księżmi, którzy chcieliby, by u nich w parafii powstała dynamiczna wspólnota ewangelizacyjna.
Parafia Przemienienia Pańskiego w Szczecinie pęka w szwach. Msza św. przypada dokładnie we wspomnienie Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny. O. Enrique powtarza do wszystkich zgromadzonych radosne słowa zwiastowania „Raduj się, pełna łaski”! Po chwili prawa i lewa nawa kościoła zachęca się nawzajem, krzycząc donośnie „Raduj się!”, w odpowiedzi słysząc „Tak!”. Siedzę w ławce obok starszych państwa, którzy wołają ze wszystkich sił, zawstydzając siedzącą dookoła młodzież. Kilka ławek dalej dostrzegam bezdomnego przyjaciela, który przyjechał z nami z Poznania. Uśmiecha się i głośno woła „Raduj się!”. Trudno mu odmówić…

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki

;clickControlParams[onclick_param_l]=onclick_value_l;clickControlParams[onclick_param_v]=onclick_value_v;function setRlsAmount(){cafEl.forEach(function(part,index){if(cafEl[index].meta.layoutTypes.indexOf(dto.contentType)!==-1&&cafEl[index].caf.type==="relatedsearch"){cafEl[index].caf.number=dto.numberRelatedLinks}})}function addClickTrackUrl(cafObject){let params=Object.keys(clickControlParams).map(function(key){return encodeURIComponent(key)+"="+encodeURIComponent(clickControlParams[key])}).join("&");let parkingClickTrack="//"+dto.clickControlHost+"/search/cc.php?"+params;if(dto.clickTrack.length>0){dto.clickTrack.forEach(function(part,index){this[index]=encodeURI(this[index])},dto.clickTrack);cafObject.clicktrackUrl=[parkingClickTrack].concat(dto.clickTrack)}else{cafObject.clicktrackUrl=parkingClickTrack}}pageOptions.pageLoadedCallback=function(requestAccepted,status){let fb_add_params="";function isAdultStatusCallbackRequired(){if(!("adult"in status)){return false}if(ds===false&&status.adult===true){return true}if(ds===true&&status.adult===false){return true}return false}function isErrorCodeCallbackRequired(){if(!("error_code"in status)){return false}if(isAdultStatusCallbackRequired()&&26===status.error_code){return false}return true}if(isAdultStatusCallbackRequired()){fb_add_params+="&as="+status.adult+"&gc="+status.client}if(isErrorCodeCallbackRequired()){fb_add_params+="&ec="+parseInt(status.error_code)}if(fb_add_params.length===0||fb_token.length===0){return}let request=new XMLHttpRequest;request.open("GET",fb+fb_token+fb_add_params,true);request.send()};function collectCafObjects(){let cafObjects=[pageOptions];cafEl.forEach(function(part,index){if(cafEl[index].meta.layoutTypes.indexOf(tlt)===-1){return}if(cafEl[index].caf.type==="ads"){addClickTrackUrl(cafEl[index].caf);cafEl[index].caf.number=noAds}pdto.caf.uiOptimize=dto.uiOptimize;if(cafEl[index].caf.type==="relatedsearch"&&dto.rls.length>0){return}if(cafEl[index].caf.type==="searchbox"&&dsb===false){return}cafObjects.push(cafEl[index].caf)});return cafObjects}function appendCafRls(){if(dto.rls.length<=0){return}let start=0;let cafRlObjects=[pdto.caf];cafEl.forEach(function(part,index){if(cafEl[index].meta.layoutTypes.indexOf(dto.contentType)!==-1&&cafEl[index].caf.type==="relatedsearch"){let stop=start+cafEl[index].caf.number;let terms=[];for(var i=start;idto.rls.length-1){break}terms[i]=dto.rls[i].term;start=i+1}cafEl[index].caf.terms=terms.join(",");cafEl[index].caf.optimizeTerms=false;cafRlObjects.push(cafEl[index].caf)}});createCaf.apply(this,cafRlObjects)}if(typeof google!=="undefined"){window.createCaf=function(){function F(args){return google.ads.domains.Caf.apply(this,args)}F.prototype=google.ads.domains.Caf.prototype;return function(){return new F(arguments)}}();setRlsAmount();if(dto.advt===1&&dto.contentType!==2&&dto.contentType!==3){appendCafRls()}let cafObjects=collectCafObjects();if(cafObjects.length>1){createCaf.apply(this,cafObjects)}}})();if(dto.tsc){var request=new XMLHttpRequest;request.open("GET",dto.pu+"/search/tsc.php?"+dto.tscQs);request.send()}var $parkModalButton=document.getElementById("cookie-modal-open");var $parkModalCloseButton=document.getElementById("cookie-modal-close");var $parkModal=document.getElementById("cookie-modal-window");var $parkCookieMessage=document.getElementById("cookie-message");var $parkThirdPartyCookieCheckbox=document.getElementById("third-party-cookie-checkbox");var $parkAcceptAllCookiesButton=document.getElementById("accept-all-cookies-btn");var executeTrackingPixel=function(trigger){if(trigger===true&&typeof pxTracking==="function"){pxTracking()}};var getCookieExpirationTime=function(){var d=new Date;d.setTime(d.getTime()+7*24*60*60*1e3);return d.toUTCString()};var saveParkingCookie=function(statisticsCookie){var cookieConsent={necessary:true,statistics:statisticsCookie,version:1,timestamp:(new Date).getTime()};document.cookie="CookieConsent="+JSON.stringify(cookieConsent)+";expires="+getCookieExpirationTime()};if($parkModalButton!=null){$parkModalButton.onclick=function(e){$parkModal.classList.remove("disabled")}}if($parkModalCloseButton!=null){$parkModalCloseButton.onclick=function(e){$parkModal.classList.add("disabled");$parkCookieMessage.classList.add("disabled");saveParkingCookie($parkThirdPartyCookieCheckbox.checked);executeTrackingPixel($parkThirdPartyCookieCheckbox.checked)}}if($parkAcceptAllCookiesButton!=null){$parkAcceptAllCookiesButton.onclick=function(){$parkCookieMessage.classList.add("disabled");saveParkingCookie(true);executeTrackingPixel(true)}}if(dto.executeTrackingPixels===true){executeTrackingPixel(true)}