Logo Przewdonik Katolicki

Szkoła kuźnią cnót

Marcin Jarzembowski
Fot.

Rozmowa z diecezjalnym duszpasterzem nauczycieli, asystentem Katolickiego Stowarzyszenia Wychowawców Polskich, dyrektorem Zespołu Szkół Katolickich Pomnika Jana Pawła II w Bydgoszczy ks. dr. Waldemarem Różyckim oraz członkinią duszpasterstwa, nauczycielką Szkoły Podstawowej nr 62 w Bydgoszczy Małgorzatą Sasin.

 

Rozmowa z diecezjalnym duszpasterzem nauczycieli, asystentem Katolickiego Stowarzyszenia Wychowawców Polskich, dyrektorem Zespołu Szkół Katolickich Pomnika Jana Pawła II w Bydgoszczy – ks. dr. Waldemarem Różyckim oraz członkinią duszpasterstwa, nauczycielką Szkoły Podstawowej nr 62 w Bydgoszczy – Małgorzatą Sasin.

Na stronie Krajowego Duszpasterstwa Nauczycieli napotykamy słowa z Pisma Świętego: „Wy jesteście solą ziemi, wy jesteście światłem świata”. W jaki sposób można je odnieść do codziennej pracy pedagogów?

Ks. Waldemar Różycki: – Światło Chrystusa to światło miłości. Gdy pozwolimy się nim przeniknąć, już nie będziemy w stanie zatrzymać go tylko dla siebie. Nauczyciel, w którym odbija się Światło Chrystusa, codziennie staje się „obdarowującym”: wartościami duchowymi, intelektualnymi i moralnymi. Praca nauczyciela to obdarowywanie i służba, płynące z miłości do Jezusa.

 

Bycie nauczycielem powinno niewątpliwie wiązać się z powołaniem. Spoglądając na otaczającą nas rzeczywistość, współczesne zagrożenia i wyzwania, postawmy sobie pytanie, jakimi cechami powinien wyróżniać się dobry pedagog?

Małgorzata Sasin: – Bycie nauczycielem jest powołaniem. Bez tego jest się tylko rzemieślnikiem, a może nawet tylko najemnikiem, niewykluczone, że bardzo dobrym, ale takim, który nie będzie potrafił pochylić się nad uczniem. Nauczyciel powinien posiadać zdolność właściwego rozpoznawania rzeczywistości, w jakiej żyjemy, i roztropnego prowadzenia uczniów tak, aby nie zatracili chęci dążenia do dobra. Powinien wskazywać uczniom drogę do poszukiwania prawdy i trwania przy niej. Powinien też walczyć o dobro dziecka, zwłaszcza wtedy, gdy walkę tę trzeba wytoczyć jego słabościom i wiadomo, że będzie ona trudna. Powołanie to bycie nauczycielem, który nie boi się wymagać, nie koncentruje się wyłącznie na przygotowaniu ucznia do dobrego zdania egzaminu, ale przygotowuje go do życia, także tego wiecznego.

 

W jaki sposób możemy postawić znak równości pomiędzy nauczycielem a mistrzem?

Małgorzata Sasin: – Nikt nie staje się mistrzem sam z siebie. Jeżeli nauczyciel twierdzi, że uprawnia go do tytułu mistrza samo bycie pedagogiem, jest w błędzie. Aby być mistrzem dla innych, najpierw trzeba zapatrzeć się w mistrza prawdziwego, którym dla nauczyciela chrześcijanina jest Jezus Chrystus. Bóg dał nam też świętych nauczycieli, byśmy mogli z ich mistrzostwa czerpać dla siebie jak najwięcej. Bł. Marcelina Darowska, św. Urszula Ledóchowska, bł. Natalia Tułasiewicz, św. Jan Bosko, bł. Bronisław Markiewicz, sługa Boża Anna Jenke i wielu innych świętych pedagogów. Są to Boży giganci, z którymi warto się zaprzyjaźnić.

 

W Bydgoszczy duszpasterstwo nauczycieli funkcjonuje od niedawna. Chciałbym, abyśmy sięgnęli do jego początków, a może reaktywacji...

Ks. Waldemar Różycki: – Było to wtedy, gdy Bydgoszcz należała jeszcze do archidiecezji gnieźnieńskiej. Na przestrzeni lat działalność duszpasterstwa przebiegała z różną intensywnością i zaangażowaniem. Zmieniali się też duszpasterze. Od 2011 r. duszpasterstwo nauczycieli funkcjonuje w zmienionej formule. Spotkania – jak zostało już wspomniane – odbywają się raz w miesiącu, w Zespole Szkół Katolickich Pomniku Jana Pawła II w Bydgoszczy.

 

Bez wątpienia każdy człowiek potrzebuje formacji duchowej, a nauczyciele szczególnie. Jakie ma ona dla nich znaczenie?

Małgorzata Sasin: – Na Jasnej Górze bp Edward Dajczak, nasz krajowy duszpasterz, powiedział do nauczycieli: „Powinniśmy na naszych twarzach i rękach mieć wypisaną Ewangelię dla tych, którzy książki Ewangelii do ręki nie biorą”. Jakże często są nimi nasi uczniowie i ich rodzice. Dlatego tak ważna jest formacja nauczycieli, by byli świadkami Chrystusa, którzy sami pobierają naukę w Jego szkole. Bł. Marcelina Darowska uczyła swoje nauczycielki, że „wychowanie to dzieło miłości”. Jest to fundament, na którym buduje się rozwój ucznia do pełni człowieczeństwa. Do tego potrzebna jest systematyczna i głęboka formacja nauczycieli.

 

Jeśli tak jest, to jak wspomniana formacja przekłada się na codzienną pracę?

Ks. Waldemar Różycki: – Tak jak będą ukształtowane serce, umysł i dusza nauczyciela, tak też może być ukształtowany jego uczeń. W codziennej pracy nauczyciel dzieli się swoją wiedzą, ofiaruje siebie. Wielu nauczycieli codziennie otacza modlitwą swoich uczniów. Często są to jedyne osoby, które wypraszają dla nich błogosławieństwo, bo coraz częściej rodzice nie modlą się za swoje dzieci. Jan Paweł II w  homilii wygłoszonej podczas Mszy św. w Łowiczu 14 czerwca 1999 r. zwrócił się do nauczycieli o pomoc młodym ludziom w budowaniu fundamentów pod ich przyszłe życie, prosił o wskazywanie im wzorców, dawanie przykładu własnego życia oraz bycie dla nich przyjaciółmi, sprzymierzeńcami i towarzyszami. Mówił, że szkoła powinna być kuźnią cnót społecznych oraz  wspomniał o potrzebie rozwijania uczuć patriotycznych i otwartego przyznawania się do przekonań religijnych. Dziękując nauczycielom za trud włożony w wychowanie dzieci, zwrócił się do nich  słowami: „Dobro młodego pokolenia niech będzie troską Waszego życia i Waszej pracy wychowawczej. (…) Czyż może być większe powołanie od tego, którym Bóg Was obdarzył?”.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki