Logo Przewdonik Katolicki

Przetrwanie dla TV Trwam

Jolanta Hajdasz
Fot.

Ostatnie przeszkody zostały pokonane i od połowy lutego pierwsza ogólnopolska telewizja katolicka Trwam będzie na stałe gościć w naszych domach. Ale ani prosto, ani łatwo nie będzie, przeciwnie, tak naprawdę dopiero teraz zacznie się realna batalia o widza i o przetrwanie na trudnym i bardzo wymagającym rynku mediów elektronicznych.

Na początek – uporządkowanie faktów. 15 lutego 2014 r. związana z Radiem Maryja Telewizja Trwam może rozpocząć nadawanie na multipleksie, czyli w sposób naziemny cyfrowy. Oznacza to, że każdy, kto ma w domu telewizor, będzie mógł odbierać jej program za darmo i bez żadnych dodatkowych urządzeń. Po prostu naciśnie guzik na pilocie swego telewizora.

 

Łatwo nie było

Telewizja Polska zadeklarowała, że wreszcie, właśnie 15 lutego, zwolni miejsce na MUX-1, to które po wielu miesiącach starań i bojów redemptorystów z Krajową Radą Radiofonii i Telewizji zostało przyznane właścicielowi stacji Fundacji Lux Veritatis. Po setkach marszów w obronie tej stacji i milionach podpisów na listach z poparciem dla idei przydzielenia tej telewizji koncesji. Chwilami ta walka była wręcz groteskowa i świadczyła ewidentnie o złej woli organu przyznającego koncesję. Wystarczy w tym miejscu przypomnieć, że koncesję stacji przyznano 5 lipca 2013 r., formalnie decyzja wydana została w sierpniu, a od października Fundacja Lux Veritatis musiała już ponosić bardzo wysokie koncesyjne opłaty, choć z przyznanej koncesji nie korzystała – jej miejsce na multipleksie zajmowała…TVP. Telewizja publiczna zresztą miała te miejsca zdublowane, tzn. w naszych pilotach TVP1 i TVP2 pojawiały się do tej pory po dwa razy, zajmowały więc w sumie cztery miejsca. Obecnie w ramach porozumienia Fundacja Lux Veritatis, właściciel TV Trwam, zobowiązała się do przejęcia od TVP S.A. obowiązku zapłaty należności wobec spółki Emitel Sp. z o.o. z tytułu świadczonej usługi telewizyjnej rozpowszechniania programu telewizyjnego. O. Tadeusz Rydzyk, dyrektor Radia Maryja i prezes zarządu Fundacji Lux Veritatis, wyraził wdzięczność wszystkim, którzy włączyli się w walkę o to, by TV Trwam mogła nadawać na cyfrowym multipleksie. – To jest zwycięstwo Pana Boga i wasze – mówił do słuchaczy na antenie Radia Maryja. Telewizja Polska została zobowiązana ustawowo do przeniesienia swoich programów z MUX-1 na MUX-3, gdy zasięg tego ostatniego dotrze do 95 proc. ludności, który to warunek został już spełniony pod koniec lipca . Łatwo się jednak domyślić, dlaczego tak długo TVP zwlekała z oddaniem tego miejsca. Jak najdłużej po prostu chciała sztucznie podnosić swoją oglądalność, cztery kanały to przecież więcej niż dwa i w sumie mają większą widownię. Było co przedstawić reklamodawcom. Na zimno i bez sentymentów. Jak ktoś jest frajerem i płaci, tak jak Lux Veritatis, to jego sprawa, oni najwięksi gracze na tym rynku na pewno tego nie robią i nie muszą robić. W końcu przecież i w krajowej radzie, i na szczytach władzy mają swoich przyjaciół i przyjaciół swoich przyjaciół, więc nikt ich nie upomni. I przez kilka miesięcy, jak bezsilnie obserwowaliśmy, nie upomniał.

 

Szklana pogoda

Wiadomo, że łatwo nie będzie, widz jest kapryśny i ma swoje przyzwyczajenia. Katolik czy nie, lubi seriale, teleturnieje i komedie romantyczne. Widz jest krytyczny i bywa złośliwy. Nowa, „naziemna” ramówka, którą dla TV Trwam z zapałem układają internauci wypełniona jest więc bardzo specjalną ofertą – mamy więc seriale M jak moher i Ojciec Tadeusz, który ma być lepszy niż Ojciec Mateusz, jest Kościół nad rozlewiskiem i cykl Harry Moher. Jest teleturniej Jaka to kolęda i Jak oni klękają, są nawet Parafialne rewolucje i talk-show Kazania w toku, rano będzie jak wszędzie telewizja śniadaniowa o wdzięcznej nazwie Dzień dobry Trwam, na święta zaplanowano hit – Kevin sam w Toruniu, a zamiast nieśmiertelnych Czterech pancernych i psa będzie serial Czterej księża i kot… i tak dalej, i tak dalej. Złośliwie, jak to w sieci i już bez żadnej taryfy ulgowej. Chcieliście to macie, pokażcie, co potraficie, zda się mówić tzw. przeciętny obywatel z pilotem w ręce. Na serio i już całkiem na poważnie należy przyznać, że powszechna dostępność katolickiej telewizji to nowe i ogromne wyzwania, nie tylko programowe, ale przede wszystkim finansowe. Na pytanie, ile będzie kosztowała naziemna telewizja, o. Tadeusz Rydzyk – dyrektor stacji – odpowiada, że sporo. Za samą obecność w eterze Radia Maryja i Telewizji Trwam trzeba będzie płacić co miesiąc ok. 2,5 mln zł, nie mówiąc o pozostałych kosztach. To naprawdę wielkie pieniądze. Ojciec Dyrektor w wywiadach prasowych jest ciągle optymistą. Naszym kapitałem jest naród polski, dzięki temu ta telewizja jest niezależna od finansjery, która dyktowałaby, jakie treści przekazywać. – To jest niezwykle cenne – mówi charyzmatyczny zakonnik. Oby ludzie to zrozumieli i zechcieli systematycznie pomagać. Dla małej grupy telewizja jest nie do utrzymania, ale dla milionów jest to możliwe.

 

O TV Trwam nawet w Rzymie

 Z pewnością z wreszcie podjętej decyzji Urzędu Komunukacji Elektronicznej cieszą się polscy duszpasterze, nie tylko szeregowi księża, ale także biskupi. O wartości z posiadania katolickiego radia i telewizji mówili nawet w Watykanie, w czasie wizyty ad limina apostolorum. – Na każdym miejscu, gdzie się spotykamy, podkreśla się wartość i zadanie Radia Maryja i TV Trwam jako dzieł ewangelizacyjnych – powiedział abp Wacław Depo, przewodniczący Rady ds. Środków Społecznego Przekazu KEP. Podczas wizyty polscy biskupi odwiedzają w grupach poszczególne dykasterie Kurii Rzymskiej. Byli także gośćmi przewodniczącego Papieskiej Rady ds. Środków Społecznego Przekazu abp. Claudio Marii Cellego. Pretekstem do rozmowy o telewizji była dyskusja o sposobach zwiększania udziału katolików w przestrzeni medialnej. Telewizja to idealny sposób na docieranie z jednoczesnym przekazem do milionów odbiorców. Dobrze, że Kościół ma wreszcie to narzędzie, choć w zalewie popularnej i nierzadko prymitywnej rozrywki oraz wszechobecnej liberalnej, a nawet lewackiej ideologii z pewnością nie będzie mu się łatwo przebić do świadomości odbiorców, szczególnie tych niewierzących. Ale ważne jest jednak, że taka potencjalna możliwość wreszcie istnieje.

 

Modlitwa w intencji telewizji

Tak więc „godzina zero” dla katolickiej telewizji jest już wyznaczona. Program rozpocznie się modlitwą o północy z 14 na 15 lutego przed Cudownym Obrazem Matki Bożej na Jasnej Górze. Będzie tam sprawowana Msza św. w intencji Telewizji Trwam, której przewodniczyć będzie abp Wacław Depo. Na nasze spotkanie na Jasną Górę wybiera się wiele osób. Mamy nadzieję, że tego dnia, także o północy, rozpoczniemy nadawanie na multipleksie. Wszystko zależy od kwestii technicznych i dobrej woli niektórych osób w Polsce – mówi o. dr Tadeusz Rydzyk CSsR, założyciel i dyrektor Radia Maryja. Na razie jak zwykle energii mu nie brakuje. Alleluja i do przodu – to hasło widać nadal jest aktualne. Tak jak w czasach satelity, tak i na multipleksie.

 


Program Telewizji Trwam

 Jest on zbieżny z linią programową Radia Maryja. Regularnie na antenie stacji pojawiają się „Informacje dnia” oraz modlitwy i nabożeństwa – każdego dnia o godz. 18.00 emitowana jest modlitwa Anioł Pański, po której prawie codziennie nadawane są „Rozmowy niedokończone” na aktualne społeczne i polityczne tematy. Każdego dnia o godz. 20.20 nadawana jest modlitwa różańcowa z kaplicy Telewizji Trwam i Radia Maryja, a o godz. 15.00 – Koronka do Bożego Miłosierdzia. Ponadto za pośrednictwem TV Trwam codziennie o godz. 21.00 transmitowany jest Apel Jasnogórski z kaplicy Cudownego Obrazu na Jasnej Górze, a w każdą niedzielę o godz. 21.40 emitowana jest watykańska kronika wydarzeń – „Octava dies”. W każdą środę nadawana jest transmisja z audiencji generalnej papieża, a w niedzielę o godz. 12.00 modlitwa Anioł Pański z placu św. Piotra z udziałem Ojca Świętego. Raz w tygodniu, w poniedziałki, Telewizja Trwam wraz z Radiem Maryja przeprowadza transmisje z różnych parafii w Polsce, w trakcie których odprawiana jest Msza św., a w każdy pierwszy czwartek miesiąca przeprowadzana jest transmisja spotkań z Kalisza z sanktuarium św. Józefa. Od maja 2007 r. Telewizja Trwam nadaje także regularnie cotygodniową transmisję Mszy św. niedzielnej z kaplicy Cudownego Obrazu na Jasnej Górze, a obecnie w czwartki z Rzymu, z kaplicy św. Sebastiana, gdzie pochowany jest Jan Paweł II.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki