"Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego" (Mt 19, 24).
Tym, którzy znają język starożytnego Bliskiego Wschodu, lubujący się w paradoksie, przesadnie barwny, mocny w tonie, wypowiedź Jezusa nie wyda się, ściśle mówiąc, ani dziwna, ani trudna do przetłumaczenia. To tylko zachodnia wrażliwość usiłuje nadać jej wymiar bardziej zgodny z „normalną” logiką. Stąd byli tacy, którzy próbowali sprowadzić grecki termin kamelon, „wielbłąd”, do kamilon (greckie e i i były bowiem w przeszłości i są do dzisiaj wymawiane jako i), który był z kolei rodzajem cięgna kotwicznego czy węzła marynarskiego – tym sposobem obraz stawał się mniej wyolbrzymiony i bardziej spójny. Inni, idąc tropem „wąskiej bramy” – ewidentnie metaforycznej – o której Jezus mówił w Kazaniu na górze, z fantazją odwoływali się do nieudokumentowanej, a zatem hipotetycznej bramy Jerozolimy, zwanej jakoby „uchem igielnym”, gdyż miała być niska i wąska (Mt 7, 13).
W rzeczywistości trzeba zostawić temu porównaniu całą siłę jego paradoksu: bogactwo jest niepokonalną przeszkodą w wejściu do królestwa niebieskiego, które przeznaczone jest dla „ubogich w duchu” – i jak pamiętamy z jednej z naszych wcześniejszych analiz – to ubóstwo nie ma być jakimś mglistym „duchowym” dystansem do swoich majętności, ale całkowitą i radykalną wolnością od bałwochwalczego stosunku do rzeczy i do ich posiadania. To, że tak zdecydowany wydźwięk tego powiedzenia był zamierzony przez Jezusa, wynika z wywołanego przez nie przerażenia uczniów (po grecku jest tu wyrażenie exeplessonto sfodra, oznaczające, że byli oni „niezmiernie zdziwieni, skonsternowani”). Chrystus potwierdza to, oświadczając, że zbawienie bogacza jest w istocie możliwe jedynie dzięki cudowi: „U ludzi to niemożliwe, lecz u Boga wszystko jest możliwe” (19, 26).
Świadectwem, że sens tego obrazu jest efektem skrajnego kontrastu między mikroskopijnym uchem od igły i olbrzymim wielbłądem, są również dwie inne przypowieści. Pierwsza, także z Ewangelii wg św. Mateusza, należąca do twardej sekwencji siedmiu „Biada!”, wymierzonych przez Jezusa przeciw uczonym w Piśmie i faryzeuszom, dowodzi, że jeśli gniew jest jednym z grzechów głównych, to gniew w obronie cnoty i dobra jest cnotą. Czytamy tam m.in.: „Ślepi przewodnicy, którzy przecedzacie komara, a połykacie wielbłąda” (23, 24). Domyślny związek między wielkim zwierzęciem a małymi dziurkami sita jest oczywisty.
Drugie świadectwo pochodzi z tekstu rabinistycznego powstałego po Chrystusie, w którym mowa jest o niemożności i absurdzie przeprowadzenia przez ucho igielne... słonia! Chrystus zatem nie tylko surowo potępia egoistyczne bogactwo, które przeszkadza w naśladowaniu Go, jak w przypadku bogatego młodzieńca, z historią którego wiąże się dzisiejszy cytat (19, 16–22), ale pokazuje również swoje przywiązanie do barwnego języka kultury, w którą się wcielił.
Na koniec przypomnijmy, że wielbłąd, po hebrajsku gamal, który to termin obejmuje także jednogarbnego dromadera, jest wspominany w Biblii już od czasu patriarchów (np. Rdz 10, 67 i 31, 17.34). Przytoczmy jako ciekawostkę fakt, że wieki później, według spisu przekazanego w biblijnej Księdze Ezdrasza (2, 66–67), Hebrajczycy powracający z niewoli babilońskiej dostali w darze aż 435 wielbłądów i 245 mułów, choć naturalnie są to mniej imponujące liczby niż 6720 poczciwych osłów czy 736 koni. W Nowym Testamencie Jan Chrzciciel odziewał się w strój utkany z przędzy z wielbłądziej sierści (Mt 3, 4), natomiast w ludowej tradycji beduińskiej używa się wielbłądziego moczu jako swego rodzaju „wody kolońskiej” dla pań.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













