Logo Przewdonik Katolicki

Niezdatni do małżeństwa

kard. Gianfranco Ravasi
Fot.

Są niezdatni do małżeństwa [eunuchowie], którzy z łona matki takimi się urodzili; i są niezdatni do małżeństwa, których ludzie takimi uczynili, a są także bezżenni, którzy ze względu na królestwo niebieskie sami zostali bezżenni (Mt 19, 12).

"Są niezdatni do małżeństwa [eunuchowie], którzy z łona matki takimi się urodzili; i są niezdatni do małżeństwa, których ludzie takimi uczynili, a są także bezżenni, którzy ze względu na królestwo niebieskie sami zostali bezżenni" (Mt 19, 12).

To twarde słowa, a całe zdanie jest być może odpowiedzią na rzucone przez przeciwników Jezusowi, który nie był żonaty, i Jego uczniom, którzy nie mieli przy sobie swoich żon, oskarżenie bądź zniewagę: „Wszyscy jesteście eunuchami”. Chrystus odpowiada na to, bez zażenowania posługując się obelżywym określeniem eunucha, potwierdzając tym samym, że nie jest żonaty i demonstrując swą wolność wobec żydowskiej tradycji, która nakazywała małżeństwo nauczycielom Prawa, ale przypominając jednocześnie, że Jego dziewictwo nie ma charakteru czysto fizjologicznego czy cywilnego ani nawet ascetycznego, lecz jest wyborem absolutnego oddania się królestwu Bożemu i misji służenia cierpiącemu bliźniemu.

Przedstawione przez Niego potrójne rozróżnienie ilustruje koncepcję chrześcijańskiego celibatu i dziewictwa. Wychodzi ono od impotencji płciowej spowodowanej dysfunkcjami genetycznymi, wymienia dalej „kastratów”, którzy na starożytnym Bliskim Wschodzie stanowili odrębną kategorię urzędników (chociaż w końcu pozostał sam tytuł, jak w przypadku eunucha etiopskiej królowej Kandaki z Dz 8, 26–40). Wreszcie dochodzi do osobowego i wolnego wyboru wstrzemięźliwości, która nie jest zwykłym powstrzymaniem się od aktów płciowych czy małżeństwa, ale pozytywnym wyborem duchowego zobowiązania religijnego czy wynikającego z miłości.

Właśnie takie dziewictwo wysławia św. Paweł w 7. rozdziale Pierwszego Listu do Koryntian (ww. 25–35), ukazując je jako znak wyboru całkowitego i wewnętrznego oddania się królestwu Bożemu. Również w Apokalipsie czytamy o tych, „którzy obcowaniem z kobietami się nie splamili: bo są dziewiczy” (14, 4), co jest być może aluzją do dziewiczej Oblubienicy Baranka, którą jest Kościół. Oczywiste jest, że nie chodzi tu o propozycję samookaleczenia się, co zdarzało się w starożytności w wypadkach jej dosłownej interpretacji. Wymowa brutalnego terminu „eunuch” jest natomiast pozytywna i wskazuje na całkowite poświęcenie swego istnienia i miłości ideałowi i misji.

Wybór zalecany przez Chrystusa nie oznacza jednak pomniejszania wagi małżeństwa, które wychwalane jest na tej samej stronie Ewangelii wg św. Mateusza. Właśnie we fragment o małżeństwie włączono słowa Jezusa o bezżenności. Status małżeństwa jest bardzo wysoki, a apostoł Paweł uzna go za „charyzmat”, czyli dar Boży ofiarowany niektórym (1 Kor 7, 7). Do wspólnoty apostołów także należeli ludzie żonaci, jak Piotr, o którego teściowej wspominają Ewangelie (zob. Mt  8, 14–15).

Dyscyplina celibatu kapłańskiego rozpocznie się oficjalnie w IV w. wraz z lokalnymi synodem i soborem w Elwirze w 306 r. i w Rzymie w 386 r., przede wszystkim w oparciu o wybór Chrystusa, niemniej również po nich przez stulecia trwać będzie praktyka małżeństwa kapłanów, co poświadczone jest w dzisiejszych wschodnich Kościołach prawosławnych i katolickich (jednak z wyjątkiem biskupów). Według Soboru Watykańskiego II, który idzie śladem długiej tradycji nauczania kościelnego i duchowego, związek między kapłaństwem a celibatem jest uważany za „rzecz wielkiej wagi”. Chociaż teologicznie nie przynależy on do natury kapłaństwa – jest bardzo istotny i płodny, co potwierdził w 1967 r. Paweł VI w liście pasterskim Sacerdotalis coelibatus i wielokrotnie powtarzali w różnych tekstach Jan Paweł II i Benedykt XVI. 

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki