Logo Przewdonik Katolicki

Śpiewajmy i grajmy Maleńkiemu

Błażej Tobolski
Fot.

Kolędowanie jest szczególną polską tradycją, którą warto kontynuować. Przekonują o tym organizatorzy dwóch wyjątkowych spotkań kolędniczych: małych flażolecistów i tradycyjnych kapeli dudziarskich.

 

Kolędowanie flażolecistów

− Przyszliśmy tutaj dla Pana Jezusa. Chcemy być razem, ale właśnie dla Niego, bo On jest wśród nas – przypomniał uczestnikom Spotkania Flażolecistów przy Betlejemskim Żłóbku, które odbyło się w katedrze, bp Damian Bryl. Podkreślił też, że kiedy czcimy Jezusa poprzez śpiewanie i granie, musimy wkładać w to wiele serca, zaangażowania i czynić to najlepiej, jak potrafimy.

We wspólnym, dorocznym kolędowaniu uczestniczyło ponad półtora tysiąca grających na flażoletach dzieci, które wypełniły wnętrze katedry. Było to już XVIII Kolędowanie Flażolecistów „Śladami Trzech Króli”, a przyjechali na nie miłośnicy flażoletów wraz z opiekunami, z ponad 50 wielkopolskich szkół oraz kilku domów kultury. Na spotkanie to dotarli także uczniowie z Płosek i Wąsosza w województwie dolnośląskim. Jak zauważa w rozmowie z „Przewodnikiem” Wojciech Wietrzyński, współorganizator spotkań flażolecistów w poznańskiej katedrze, założyciel Stowarzyszenia na rzecz Efektywnych Metod Umuzykalniania i projektant fletów prostych, popularność flażoletu wynika z łatwości opanowania gry na tym instrumencie. − Na przełomie XVIII i XIX w. był tak bardzo popularny w Polsce, że nazwano go nawet flecikiem polskim, mimo iż pochodził z Francji. Muzykowanie Polaków na flażoletach jest więc dość naturalne, a od lat 90. ubiegłego wieku wraca. Stworzył się wręcz wokół niego swoisty ruch społeczno-obywatelski – tłumaczy Wietrzyński.

 

Kolędnicy dudziarze

Do łask wracają również dudy, które w Polsce nazywa się także kozłami, gajdami czy sierszenkami. Jedną z doskonałych okazji do promocji tego instrumentu oraz do wspólnego muzykowania i wymiany doświadczeń jest Międzynarodowe Spotkanie Kolędników Dudziarzy w Połajewie. W tamtejszym kościele pw. św. Michała Archanioła znajduje się bowiem renesansowy tryptyk Pokłon pasterzy przedstawiający scenę Bożego Narodzenia, w której jeden z pasterzy przybyłych do żłóbka trzyma w rękach właśnie dudy. W tym roku spotkanie odbyło się już po raz 14. pod hasłem „Do szopy, hej pasterze dudziarze!”, a uczestniczyły w nim kapele dudziarskie ze Słowacji, Chorwacji oraz polskich górali z Bielska-Białej, a także z Wielkopolski: ze Stęszewa, Szymanowa k. Rawicza, Dąbrówki Wielkopolskiej, Szamotuł, Gołębina Starego i Połajewa. Rozpoczęła je uroczysta Msza św. pasterska, której przewodniczył bp Grzegorz Balcerek. – Pasterze przy betlejemskim żłóbku wyrażają całą prostotę wiary, która nadaje sens naszemu życiu i w konsekwencji daje nam radość. Nawet wówczas, gdy codzienność jest trudna – podkreślił biskup, zachęcając kolędników, by tą radością płynącą ze spotkania z Nowonarodzonym dzielili się z innymi.

Podczas spotkania odmówiono również modlitwę i złożono kwiaty pod stojącym przy połajewskim kościele pomniku pochodzącego z tej miejscowości abp. Walentego Dymka, metropolity poznańskiego w latach 1946–1956. Uczczono w ten sposób 95. rocznicę Powstania Wielkopolskiego, w czasie którego ks. Dymek był członkiem Wydziału Wykonawczego Rady Ludowej miasta Poznania.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki