Rurki z kolorowym gazem

Z ulic miast znikają świetlne reklamy, bo choć projektowane przez wybitnych plastyków i grafików, nie chroni ich żaden przepis. Na szczęście coraz częściej za nimi tęsknimy i zaczynamy doceniać ich unikatowość. Gdzie jest dzisiaj ich miejsce: w muzeum czy znów na ulicach?
Czyta się kilka minut

W Poznaniu ulicą kolorowych neonów był Święty Marcin. Za czasów PRL-u główna ulica miasta przybrała nazwę Armii Czerwonej. Rozświetlały ją neony, odbijając się w mokrym asfalcie i poruszając wyobraźnię. Sprawiały, że miasto wydawało się większe i cudowniejsze. Ale neonów w Poznaniu było sporo także w innych częściach miasta, wiele z nich, bardzo charakterystycznych, na zawsze zapisało się we wspomnieniach mieszkańców. To samo mogliby powiedzieć o swoim mieście mieszkańcy Wrocławia, Warszawy, Łodzi, Katowic czy Krakowa. „Neonizacja” lat 50. i 60. sprawiła, że główne ulice dużych miast rozbłysły feerią barw, przy czym reklamy te zachwycały oryginalnymi projektami współgrającymi z budynkiem, często bywały dowcipne i inteligentne, nigdy nie przypadkowe i chaotyczne. Nic dziwnego, projekty tworzyli znani i wybitni artyści. Rozświetlały smutną peerelowską rzeczywistość, czasem zbyt kojarzyły się z czasami pustych półek i kolejek. I nagle zgasły – gdy trzeba było oszczędzać energię, one pierwsze okazały się zbędne. Potem przez wiele lat po prostu niszczały. Dziś często demontują je i wyrzucają nowi właściciele budynków. 

Pełne teksty artykułów „Przewodnika Katolickiego” w Internecie ukazują się po 10 dniach od daty wydania drukiem.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 46/2014