Powinniśmy być czujni

Rozmowa o tym, czy każde niepowodzenie i przygnębienie może prowadzić do depresji i kto jest najbardziej na nią narażony z Teresą Świrydowicz, psychologiem klinicznym i psychoterapeutą.
Czyta się kilka minut

Dziś na pytanie „co słychać?” najczęściej odpowiadamy sloganem „w porządku”. Światowa presja osiągnięcia sukcesu, dobrej pracy, majątku dotyczy również Polaków. Problemy zaczynają się wtedy, gdy nam coś nie wychodzi, rodzi się wówczas frustracja, złość albo dotyka nas przygnębienie. Skąd czerpać siły do życia?

– To, co składa się na naszą egzystencję, co ją buduje, a więc rodzina, najbliżsi, praca zawodowa, daje nam motywację do życia i działania. Ważna jest też wiara, że to, co nas spotyka, nie jest przypadkowe, że czuwa nad nami Opatrzność i jesteśmy w rękach Pana Boga. To przeświadczenie ma znaczenie zwłaszcza wtedy, gdy spotyka nas coś przykrego, gdy przeżywamy niepowodzenia. Człowieka ogarnia wówczas smutek, przygnębienie, pojawiają się stany depresyjne.

Pełne teksty artykułów „Przewodnika Katolickiego” w Internecie ukazują się po 10 dniach od daty wydania drukiem.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 37/2014