Logo Przewdonik Katolicki

Znak Jonasza

kard. Gianfranco Ravasi
Fot.

Jak bowiem Jonasz stał się znakiem dla mieszkańców Niniwy, tak będzie Syn Człowieczy dla tego plemienia (ŁK 11, 30).

„Jak bowiem Jonasz stał się znakiem dla mieszkańców Niniwy, tak będzie Syn Człowieczy dla tego plemienia” (ŁK 11, 30).

Wszyscy znają historię Jonasza, proroka opornego na wezwanie Boga, który zamiast udać się do Niniwy, znienawidzonej stolicy Asyryjczyków, by głosić tam słowo Boże, wsiadł na statek w odwrotną stronę, do Tarszisz, być może dzisiejszego Gibraltaru. Słynna stała się jego dramatyczna przygoda w brzuchu wielkiej ryby i uwolnienie z niego, gdyż znalazły one szeroki oddźwięk w sztuce. Jest to oczywista przypowieść, której celem jest głoszenie uniwersalistycznego otwarcia (również asyryjscy poganie mogą się nawrócić), nierzadkie w prorockim przepowiadaniu.

Jezus posługuje się zatem symbolem Jonasza, ale jego interpretacja u Łukasza jest inna od proponowanej przez Mateusza. Zacznijmy od tej drugiej, która zdaje się bliższa słowom wypowiedzianym przez Pana Jezusa. W tekście Mateuszowym mamy: „Albowiem jak Jonasz był trzy dni i trzy noce we wnętrznościach wielkiej ryby, tak Syn Człowieczy będzie trzy dni i trzy noce w łonie ziemi ” (12, 40). Oprócz sformułowania „trzy dni i trzy noce”, przyjętego jedynie dla zaakcentowania paraleli z fragmentem Księgi Jonasza (2, 1), oczywiste jest odniesienie „znaku Jonasza” do grobu i do zmartwychwstania Chrystusa.

Łukasz natomiast porównuje nauczanie Jezusa do nauczania niniwitów przez Jonasza, dzięki któremu nawrócili się oni „od najstarszego do najmłodszego” (Jn 3, 5) w przeciwieństwie do współczesnych Pana Jezusa, którzy są nastawieni do Niego obojętnie albo wręcz wrogo: „Ludzie z Niniwy powstaną na sądzie przeciw temu plemieniu i potępią je, ponieważ oni dzięki nauczaniu Jonasza się nawrócili, a oto tu jest cos więcej niż Jonasz”  (Łk 11, 32). Mateusz także wprowadza tę drugą interpretację, ale na pierwszym miejscu pozostaje u niego wspomniane powyżej wyjaśnienie „paschalne”, podczas gdy Łukasz znajduje dla tego porównania zastosowanie wyłącznie „misyjne”.

Mamy tu po raz kolejny do czynienia ze zjawiskiem, które akcentowaliśmy wielokrotnie. Słowa Jezusa nie były strzeżone przez pierwsze wspólnoty chrześcijańskie w jałowym środowisku i niczym szlachetne kamienie zamykane w szkatułach. Były traktowane raczej jak nasiona, z których mają wyrosnąć kwiaty na różnych glebach nauczania. Dla Łukasza, który pisał do chrześcijan pochodzenia pogańskiego, najistotniejsze było ukazanie przykładu niniwitów, pogan, jak i oni, otwierających się na Boże słowo.

Mateusz, który przecież zna i przedstawia i to znaczenie słów Jezusa, zachowuje przede wszystkim ich pierwotny wydźwięk, czyli głoszenie Paschy Chrystusa. W tym, między innymi, odzwierciedlała się żydowska tradycja, znana zarówno Chrystusowi, jak i Mateuszowi oraz jego czytelnikom wywodzącym się spośród Żydów. Nie była ona zbyt otwarta na świat i – odwołując się do Księgi Jonasza – nie tyle wysławiała nauczanie przez niego pogan, ile jego cudowne uwolnienie od groźby śmierci we wnętrznościach wielkiej ryby. Również dlatego łatwiejsze było odniesienie tego doświadczenia do zmartwychwstania zarówno Jezusa, jak i chrześcijan.  

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki