Logo Przewdonik Katolicki

Nie tylko na skórze

Renata Krzyszkowska
Fot.

Wiecie, jak wygląda czerniak, i bacznie przyglądacie się znamionom na swoim ciele? To nie wystarczy, by ustrzec się zachorowania, gdyż nowotwór ten może się pojawić także w obrębie ust czy nosa. Mało kto wie, że u dorosłych czerniak jest najczęściej występującym nowotworem złośliwym oka.

Wiecie, jak wygląda czerniak, i bacznie przyglądacie się znamionom na swoim ciele? To nie wystarczy, by ustrzec się zachorowania, gdyż nowotwór ten może się pojawić także w obrębie ust czy nosa. Mało kto wie, że u dorosłych czerniak jest najczęściej występującym nowotworem złośliwym oka.

W Polsce co roku odnotowuje się ponad 2,5 tys. zachorowań na czerniaka, a szacuje się, że liczba zachorowań podwaja się co dziesięć lat. – Tendencja wzrostowa wynika ze zmiany zachowań Polaków, którzy nadmiernie się opalają, a co gorsza, korzystają z solariów, które są szczególnie niebezpieczne dla osób w młodym wieku – mówi prof. dr hab. med. Piotr Rutkowski, kierownik Kliniki Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków w Centrum Onkologii – Instytucie im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie, prezes elekt Polskiego Towarzystwa Chirurgii Onkologicznej, a także przewodniczący Rady Naukowej Akademii Czerniaka. Międzynarodowa Agencja ds. Badań nad Rakiem już kilka lat temu ogłosiła, że ryzyko czerniaka wzrasta o 75 proc. u osób, które zaczęły regularnie korzystać z łóżek do opalania przed 30. rokiem życia. U osób, które kontakt ze sztucznym słońcem zainicjowały w późniejszym wieku, ryzyko jest mniejsze, ale wyraźne. Szczególnie w Polsce powinniśmy wziąć to sobie do serca, bo jesteśmy bardziej narażeni na czerniaka niż mieszkańcy południowej Europy. Około 25 proc. Polaków właściwie w ogóle nie powinno korzystać z kąpieli słonecznych, ani tych naturalnych, ani sztucznych, gdyż ma jasną lub bardzo jasną karnację, która łatwo ulega poparzeniom  słonecznym. Wystarczy jeden upalny dzień spędzony na słońcu, jedno poparzenie słoneczne, by doszło do uruchomienia kaskady niekorzystnych procesów w skórze, kończących się po latach nowotworem tego narządu.

 

Jasna karnacja

Dodatkowo około 40 proc. Polaków ma na tyle jasną karnację, że choć są bardziej odporni na promieniowanie słoneczne, nadal mają taki fenotyp skóry, który umiejscawia nasz naród w grupie o wysokim stopniu ryzyka zachorowania. Najbardziej niebezpieczne jest wystawianie na słońce wszelkich znamion barwnikowych. Ich liczba jest uwarunkowana genetycznie, ale mogą też rozwijać się pod wpływem słońca. Zwykle są one nieduże, niektóre jednak przekraczają 5 mm, mają niejednorodny kolor i nieregularny kształt i to właśnie one niosą ze sobą dziesięciokrotnie większe ryzyko przekształcenia się w czerniaka niż inne zmiany barwnikowe.

Jeszcze w ubiegłym stuleciu opisano związek lokalizacji czerniaka z rokowaniem. Do najbardziej niebezpiecznych zmian zaliczono te występujące na plecach, górnej przedniej powierzchni ramion, szyi i skórze owłosionej głowy, na której najtrudniej zaobserwować rozwijający się nowotwór. Z kolei lokalizacja na twarzy jest najłatwiej zauważalna, dzięki czemu chorzy stosunkowo szybko trafiają do lekarza, co poprawia rokowanie. Leczenie czerniaków na wczesnym etapie ich rozwoju jest niezwykle proste – chirurgiczne wycięcie miejscowej zmiany przynosi  ponad 80 proc. całkowitych wyleczeń. Gdy czerniak rozwinie się do postaci rozsianej (komórki nowotworowe są identyfikowane w węzłach chłonnych), samo leczenie chirurgiczne nic nie daje. Niestety, zaawansowaną postać czerniaka leczy się bardzo trudno. Około 75 proc. pacjentów, u których stwierdza się chorobę, umiera w ciągu kilkunastu miesięcy od zdiagnozowania. W przypadku czerniaka od momentu powstania pierwszych nieprawidłowo dzielących się komórek do wystąpienia objawów klinicznych mija od kilku miesięcy do nawet kilku lat. Do wizyty u lekarza powinien nas skłonić każdy pieprzyk, którego rozmiar się zwiększył, ma nieregularny kształt i barwę lub zmienił zabarwienie.

 

Podejrzane komórki

Czerniak to najbardziej agresywny nowotwór złośliwy skóry, ale jak się okazuje nie tylko. Komórki barwnikowe, które potencjalnie mogą pod wpływem słońca przekształcić się w czerniaka, są zdolne do migracji, dlatego choroba rozwija się także w miejscach niemających kontaktu ze słońcem, jak wewnętrzna strona policzków. Czerniak błon śluzowych stanowi około 3 proc. przypadków wszystkich czerniaków występujących w obrębie głowy i szyi. Bogate unaczynienie tej części ciała sprzyja szybkiemu powstawaniu przerzutów do węzłów chłonnych. Pierwotny czerniak błon śluzowych najczęściej rozwija się w jamie nosa i zatokach przynosowych. Nieco rzadziej w jamie ustnej: błonie śluzowej policzków, na podniebieniu twardym czy górnych wyrostkach zębodołowych. Leczenie polega na wycięciu zmian chorobowych, potem, o ile zachodzi taka konieczność, stosuje się chemioterapię lub radioterapię.

Gdy czerniak pojawi się w wewnętrznej części gałki ocznej, jest bardzo trudno wykrywalny. Do rozpoznania dochodzi zwykle podczas przypadkowej wizyty u okulisty. Niestety, często zmiany są już wtedy w bardzo późnym, trudnym do leczenia stadium. Okuliści narzekają, że pacjenci często niechętnie poddają się pełnemu badaniu okulistycznemu. Nalegają na rezygnację z niego, bo wiąże się ono z rozszerzeniem źrenic atropiną, co na 2–3 godziny pogarsza widzenie i na przykład uniemożliwia prowadzenie samochodu. Jednak tylko za pomocą tego badania można wykryć zagrożenie, dowiedzieć się, czy obserwowana zmiana jest zwykłym znamieniem czy złośliwym nowotworem.

 

Im wcześniej, tym lepiej

Przyczyną czerniaka gałki ocznej, podobnie jak czerniaka skóry, jest promieniowanie ultrafioletowe i skłonności dziedziczne. Objawy choroby zależą od umiejscowienia zmian, ale najczęstszymi objawami są ubytki w polu widzenia, czasami przypominające zaćmę. Pogarsza się ostrość widzenia, pojawia się astygmatyzm.

Pacjent, w zależności od zaawansowania, lokalizacji nowotworu i wieku, może być leczony operacyjnie lub zachowawczo. Najczęściej stosowana jest brachyterapia (rodzaj radioterapii) przy użyciu izotopu jodu, rutenu lub irydu. U pacjentów, u których przeciwwskazana jest brachyterapia, stosuje się radioterapię protonową, która jest bardziej precyzyjna i powoduje mniej powikłań. Metoda ta jest w Polsce dostępna stosunkowo od niedawna. Polega na kilkukrotnym, trwającym kilkadziesiąt sekund precyzyjnym napromienianiu guza wiązką protonów przyspieszonych do prędkości ok. 100 tys. km na sekundę. Stosuje się też termoterapię przy użyciu lasera diodowego. W zaawansowanych guzach trzeba usunąć całą gałkę oczną. Leczeniem uzupełniającym wszystkich czerniaków, także tych zlokalizowanych na skórze, może być chemioterapia i immunoterapia. Szczepionkę na czerniaka, opartą na genetycznie modyfikowanych komórkach czerniaka, opracował prof. Andrzej Mackiewicz z Zakładu Diagnostyki i Immunologii Nowotworów Wielkopolskiego Centrum Onkologii. Jest to szczepionka terapeutyczna (podawana już w trakcie choroby), a nie profilaktyczna. Lek ten jednak nie jest jeszcze zarejestrowany i przechodzi II fazę badań, dostępny jest więc dla wąskiej grupy pacjentów.

 

Nie zapominajmy chronić oczy

Chrońmy oczy przed słońcem, nosząc czapki z daszkiem, a najlepiej okulary przeciwsłoneczne ze szkłami posiadającymi odpowiednio wysoki filtr przeciw promieniowaniu UVA i UVB. Nie łudźmy się, że kupimy je za parę złotych na bazarze czy ulicznym straganiku, nawet jeśli mają „firmowe” nalepki. Chcąc kupić okulary przeciwsłoneczne dobrej jakości, wybierzmy się do salonu optycznego. Ceny są tam niestety wysokie, ale będziemy mieli gwarancję, że naprawdę ochronimy swoje oczy. Lepiej nie nosić żadnych okularów niż byle jakie. Przyciemnione szkła powodują rozszerzenie źrenic, które bez odpowiednich filtrów wychwytują więcej szkodliwych promieni aniżeli zwykle.

 

 


 

Najbardziej narażone na rozwój czerniaka są osoby:

•          o jasnych i rudych włosach,

•          o jasnych oczach,

•          o jasnej lub bardzo jasnej cerze,

•          z piegami i/lub znamionami,

•          które łatwo ulegają poparzeniom słonecznym,

•          które słabo tolerują słońce,

•          które opalają się z dużym trudem lub w ogóle. 

 

 

Osoby te bezwzględnie powinny unikać słońca oraz całkowicie zrezygnować z solarium, gdyż są bardziej narażone na zachorowanie na czerniaka. Dodatkowo silnym czynnikiem wpływającym na podniesienie ryzyka zachorowania na ten nowotwór jest występowanie czerniaka w rodzinie.

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki