Logo Przewdonik Katolicki

Nie taki szpinak straszny

ojciec Michał
Fot.

Powszechnie wiadomo, że dzieci wierzą w bociana, zajączka i św. Mikołaja oraz… nie lubią szpinaku, który często bywa ich zmorą kulinarną.

Powszechnie wiadomo, że dzieci wierzą w bociana, zajączka i św. Mikołaja oraz…   nie lubią szpinaku, który często bywa ich zmorą kulinarną.

Niejedna mama dwoi się i troi, aby milusiński zechciał przełknąć przynajmniej łyżkę tego zielonego rarytasu. Bo przecież wie, że szpinak to prawdziwa skarbnica witamin: A, z grupy B, C i PP, a także żelaza, manganu, magnezu, miedzi, sodu, potasu, wapnia, fosforu i jodu, krwiotwórczego chlorofilu i dobrze przyswajalnego białka. Znany od czasów starożytnych, uprawiany w Persji i krajach arabskich, na europejskich stołach pojawił się dzięki powracającym krzyżowcom, a uprawiany był w ogrodach przyklasztornych. W Polsce stał się specjałem podawanym m.in. podczas obiadów czwartkowych króla Stasia. Dzieci pozostają jednak nieczułe na opowiastki o dziejach szpinaku i robią na jego widok wielkie oczy oraz takie żałosne minki, jakby chciały użalić się nad swoim losem: biednemu zawsze szpinak w oczy. Choć często trudno się maluchom dziwić, zwłaszcza gdy szpinak jest nazbyt rozgotowany, kiepsko przyprawiony, smakiem przypomina co najwyżej trawę, a wyglądem... błoto,   nieapetyczną papkę o barwie zgniłej zieleni. W takiej sytuacji mamusine zabiegi na niewiele się zdadzą. Ale próbować zawsze warto, ratując się np. nuceniem Jarzynowej piosenki: „Jaś posłuchał dobrych rad, z apetytem szpinak zjadł/ bo kto dobrze skakać chce, ten jarzyny co dzień je/ Jem i szpinak i sałatę, i marchewkę na dodatek/ Hopsasa! Ram-pam-pam! Bo od jarzyn siłę mam!”. Liście szpinaku i siła? A i owszem, wystarczy przypomnieć dawne porzekadło: „kto jada szpinak, może łamać podkowy”, a także amerykański przecier szpinakowy, który swego czasu zalał rynki światowe, w puszkach ozdobionych wizerunkiem młodzieńca szczerzącego zęby i prężącego muskuły.  

W wieku przedszkolnym dzieci często solidaryzują się z rówieśnikami, którzy demonstrują obrzydzenie na widok szpinaku. Niektórym zostaje to na zawsze, więc gdy już dorosną, zapewniają, że od dzieciństwa mają do szpinaku uraz i do ust nigdy  go nie wezmą. Cóż, chciałoby się rzec, że nie wiedzą, co tracą. Sam długo nie mogłem pojąć przyczyn niechęci do szpinaku, bo od dzieciństwa zajadałem się tym, który przyrządzała moja mama, aromatycznym i znakomicie doprawionym. Wszystkim, którzy od najmłodszych lat cierpią na szpinakofobię mogę więc tylko poradzić, by – przynajmniej na początek – spróbowali młodych listków świeżego szpinaku, nie duszonych, lecz surowych, np. w sałatce z sosem winegret.     

 

Muszle nadziewane szpinakiem i serem

 

składniki:

1/4 kg młodego szpinaku

makaron – muszle

10 dag serka mascarpone

2 ząbki czosnku, jajko

5 dag żółtego sera, np. parmezanu

masło, mąka, oliwa

łyżka mleka, kilka łyżek śmietany

sól, pieprz, cukier, gałka muszkatołowa

 

Muszle makaronowe gotujemy al dente w osolonym wrzątku, odcedzamy i rozkładamy na stolnicy. Przebieramy szpinak, usuwamy twarde łodyżki, płuczemy, zalewamy wrzątkiem, osączamy i siekamy. Obgotowujemy 5 minut w niewielkiej ilości wody i odcedzamy. Ząbki czosnku rozcieramy i dodajemy do szpinaku. Rozpuszczamy łyżkę masła, wrzucamy szpinak oraz czosnek i dusimy pod przykryciem. Doprawiamy solą, pieprzem, odrobiną cukru i gałką muszkatołową. Mąkę mieszamy z mlekiem i śmietaną oraz jajkiem i pod koniec duszenia dodajemy do szpinaku, cały czas mieszając, by jajko się nie ścięło. Po przestygnięciu szpinak mieszamy w misce z serkiem mascarpone i napełniamy muszle. Przekładamy je do żaroodpornego naczynia wysmarowanego oliwą i zapiekamy przez kwadrans w temperaturze ok. 180ºC. Oprószamy startym serem i zapiekamy jeszcze przez 5 minut.

 

 

Zupa – krem szpinakowy

 

składniki:

1/2 kg szpinaku

cebula, 2 ząbki czosnku

2 małe ziemniaki, masło

po 1/2 l bulionu i mleka

1/2 cytryny, śmietanka kremówka

sól, pieprz, gałka muszkatołowa


Listki szpinaku obieramy i grubo siekamy. Cebulę oraz 2 ząbki czosnku obieramy,  drobno kroimy i przesmażamy przez kilka minut na maśle. Ziemniaki obieramy, kroimy w kostkę, dodajemy do cebuli i przez chwile obsmażamy, a następnie wlewamy bulion. Gotujemy 10 minut, do chwili aż będą miękkie. Wtedy wlewamy mleko, a gdy zacznie wrzeć, dodajemy połowę szpinaku. Cytrynę szorujemy, ścieramy z niej skórkę i wrzucamy do zupy. Gotujemy przez kwadrans na wolnym ogniu, zdejmujemy, a po przestygnięciu dodajemy drugą połowę szpinaku i miksujemy blenderem na gładki krem. Doprawiamy solą, pieprzem oraz gałką muszkatołową i ponownie podgrzewamy, nie dopuszczając do zagotowania. Podajemy w bulionówkach z kleksem śmietanki.

 

Wiosenna sałatka ze szpinakiem  

 

składniki:

25 dag szpinaku

garść rukoli

kulka sera mozarella

kilka pomidorków koktajlowych

ocet winny, sok z cytryny, oliwa z oliwek

musztarda francuska, łuskane pestki słonecznika

listki bazylii i oregano

sól, pieprz, cukier

 

Listki szpinaku przebieramy, odcinamy twarde łodyżki, a potem  myjemy i osączamy. Rukolę płuczemy i osączamy. Szpinak i rukolę rwiemy na strzępy. Pomidorki koktajlowe przekrawamy na połówki, a serek mozarella kroimy w kostkę. Pestki słonecznika prażymy na suchej patelni teflonowej. Przyrządzamy sos: do słoiczka wlewamy 3 łyżki oliwy, łyżkę soku z cytryny i 2 łyżki soku z jabłek, dodajemy łyżeczkę musztardy francuskiej i doprawiamy solą, pieprzem oraz cukrem. Zakręcamy słoiczek, kilkanaście razy energicznie potrząsamy i wstawiamy do lodówki. Pomidorki oraz kostki mozarelli łączymy ze szpinakiem i rukolą, dodajemy listki bazylii i oregano, obsypujemy pestkami słonecznika, zalewamy sosem i mieszamy.

 

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki