Logo Przewdonik Katolicki

Marginalizacja czy "samomarginalizacja" Kościoła?

Ks. Piotr Gąsior
Fot.

Z ks. dr. Robertem Nęckiem, rzecznikiem prasowym archidiecezji krakowskiej, rozmawia ks. Piotr Gąsior

 

Marginalizacja Kościoła w Polsce? Chyba Ksiądz żartuje.
– Gdzie dobro milczy, tam zło się rozwija. Milczenie jest zaskakujące, gdyż wielu z grona polityków i intelektualistów uważa się za chrześcijan. Jakie są przyczyny tego milczenia? Otóż są to pochodne relatywizmu etycznego i brak szacunku dla prawdy obiektywnej. Weiler wyróżnia trzy powody: mylenie państwa laickiego z państwem świeckim, przeciwstawianie tego, co wolne, temu, co katolickie, i lęk przed złamaniem kariery. Zatrzymajmy się przy pierwszym powodzie. Dosłownie państwo świeckie jest państwem niereligijnym, czyli nie utożsamiającym się z ostatecznym celem życia obywateli, ale uznającym prawo do poszukiwań religijnych. Natomiast państwo laickie jest państwem programowo usiłującym wykluczyć wszelki aspekt religijny z życia publicznego. Taka perspektywa to forma ukrytego lub jawnego totalitaryzmu. Dlatego Benedykt XVI w liście apostolskim Porta fidei napisał, że rozpoczynający się Rok Wiary „jest zaproszeniem do autentycznego i nowego nawrócenia do Pana, jedynego Zbawiciela świata”. Papieskie wezwanie jest wołaniem o autentyzm w wierze.
 
Jakie są sposoby marginalizowania wiary katolickiej, na które – jeśli można tak powiedzieć – nie mamy wpływu?
– Demokracja zabiega o wszelkie wolności, a Kościół troszczy się o prawdę. Na tej linii zachodzi wiele konfliktów, gdyż wolność może być złudzeniem wolności, a prawda ze złudzeń wyprowadza. Dlatego jednym z elementów marginalizacji jest wspomniany relatywizm etyczny. Samo słowo relatus oznacza względny. Nie ma nic trwałego. Wówczas ludzkie życie staje się koszmarem, a etyka relatywistyczna usprawiedliwia społeczny bezład. W tej konfiguracji duchowieństwo – siłą rzeczy jako znak sprzeciwu – będzie przedmiotem starań marginalizowania jego wpływu.
 
A czy polskie media nie spychają religii do swoistego mentalnego getta?
– Kościół sam w sobie jest tematem dla dziennikarzy. Zapytałem kiedyś dziennikarkę telewizyjną, jaka jest rola mediów w demokracji? W odpowiedzi usłyszałem: „Rolą mediów jest patrzenie władzy na ręce. W tym także władzy kościelnej”. Oznacza to, że duchowieństwo dla dobra sprawy zobowiązane jest do rozwiązywania trudnych spraw i mierzenia się z trudnymi problemami. W przeciwnym wypadku – przez fakt medialnego nagłośnienia – następuje jawny proces marginalizacji. Toteż, w kontekście pedofilii, Benedykt XVI podkreśla, że „tylko dlatego, że w Kościele było zło, mogło ono przez innych zostać przeciw Kościołowi wykorzystane”.    
 
Czy duchowni mogą się sami skazywać na margines życia społecznego?
– Dzięki mediom świat staje się globalną wioską. To powoduje, że wydarzenie nagłośnione w małej miejscowości urasta do rangi globalności. Media wykształciły swój własny, obrazowy język, co powoduje, że duchowni mają obowiązek ten język poznawać i współpracować z ludźmi mediów. Jeżeli środki społecznego przekazu są szansą dotarcia do ludzi, to zupełnie niezrozumiałym staje się zamykanie na ich świat. Zatem duchowni sami marginalizują się ze świata komunikacji społecznej poprzez ucieczkę i unik. Jedni z powodu braku wystarczająco uporządkowanej wiedzy, drudzy z powodu lęku przed opinią publiczną.
 
Sformułował Ksiądz tezę, że „marginalizacja dokonuje się samoistnie przez paternalistyczne podejście do wiernych”. Czyli...
–  ...czyli traktowanie ich „z góry” i bez możliwości rzeczowej dyskusji. Wówczas zapomina się o pięknym byciu w Kościele. Dlaczego pierwotne chrześcijaństwo prężnie się rozwijało, stanowiąc wysepkę w morzu nienawiści? Bo o jego wielkości mówiły nie triumfalizm i arogancja, lecz prawda i pokora uczące wdzięczności wobec Mistrza z Nazaretu. Dlatego też Benedykt XVI przypomina, że „działalność Kościoła jest wiarygodna i skuteczna tylko w takiej mierze, w jakiej ci, którzy do niego należą, są gotowi w każdej sytuacji osobiście ponieść konsekwencje swej wierności Chrystusowi”.
 
Wywiad jest pokłosiem wykładu „Marginalizacja osób duchownych w systemie komunistycznym i demokratycznym”, jaki ks. dr Robert Nęcek wygłosił na Uniwersytecie Katolickim w Ružomberku.
 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki