Logo Przewdonik Katolicki

Kochać papieża poznając jego naukę

Ks. Robert Nęcek
Fot.

Postać Sługi Bożego Jana Pawła II nieustannie zadziwia, a pamięć o nim nie tylko nie słabnie, ale przeciwnie nieustannie się potęguje.

 

   

 

Postać Sługi Bożego Jana Pawła II nieustannie zadziwia, a pamięć o nim nie tylko nie słabnie, ale przeciwnie – nieustannie się potęguje.

 

Oznacza to, że charyzmatyczny polski Papież żyje w sercach wiernych i nawet po śmierci wyciska na nich znamię swojej osobowości. Jednak nie można poprzestać jedynie na podziwie, rozczulaniu się i romantycznym wspominaniu. Istnieje bowiem potrzeba realizacji duchowego testamentu, który przejawia się w papieskim nauczaniu, a którego fundament mieści się w 14 encyklikach. Warto więc w telegraficznym skrócie przypomnieć ich przesłanie.

 

Drogą Kościoła jest człowiek

Pierwszą i najbardziej osobistą jest encyklika „Redemptor hominis” zawierająca esencję chrześcijańskiej antropologii, która systematycznie była rozwijana. Jan Paweł II poruszył temat prawdy i jej związku z wolnością na miarę jego wagi w świecie. Otóż świat – jak zauważył kard. Joseph Ratzinger – „pragnie wolności, lecz traktuje prawdę jako roszczenie i przeciwieństwo wolności”. Programowym stwierdzeniem było hasło: „drogą Kościoła jest człowiek”, a skoro tak, to na jego całość składa się nie tylko wolność – która bez dekalogu staje się pozorem wolności – ale także prawda, która z pozorów wyprowadza. Dokonać rozdzielenia tych wartości to tak, jakby dokonać cięcia wzdłuż człowieka. Zatem tam, gdzie nie ma prawdy, tam niemożliwa jest także sprawiedliwość. Problem antropologiczny jest nie tylko kwestią filozoficzną, ale również głównym elementem duszpasterstwa. Chodzi o to, aby ukazać ludziom jak żyć, aby życia nie przegrać.

 

Prawo do pytań i odpowiedzi

W tym duchu Jan Paweł II naszkicował w encyklice „Dives in misericordia” obraz miłosiernego ojca, koncentrującego szczególną uwagą na godności poranionego grzechem syna. To nie sprawiedliwość nakłoniła syna do powrotu do rodzinnego domu, lecz świadomość miłosiernej miłości ojcowskiej. Dlatego słusznie napisał Wiktor Hugo w „Nędznikach”, że miłość miłosierna „jest jak drzewo. Głęboko zapuszcza korzenie w całą istotę człowieka i nieraz na ruinie serca dalej się zieleni”.

Trzecia encyklika podejmuje tematykę społeczną, w której antropologia i odniesienie do osoby widoczne jest niemal w każdym rozdziale. Otóż Papież przypominał, że w strukturach pracy człowiek nie jest przedmiotem, lecz podmiotem pracy. Podmiotem pracy można być tylko wtedy, kiedy drugiego człowieka traktuje się nie jako zagrożenie, ale jako możliwość budowania wspólnoty. Wspólnotę natomiast buduje się na zaufaniu. Dlatego, aby móc pracować, „trzeba mieć – jak napisał ks. Tischner – prawo do stawiania pytań i uzyskiwać prawdziwe odpowiedzi”.

    

Ewangelizacja świata

Papież poruszył także problematykę inkulturacji. W encyklice „Slavorum apostoli” podkreślił, że prawdziwa ewangelizacja polega na pełnym poszanowaniu kultury, a dialog ekumeniczny nie jest ani wchłonięciem, ani fuzją, lecz spotkaniem w prawdzie i miłości. Natomiast w encyklice „Dominum et vivificantem” Sługa Boży przypomniał, że Kościół poprzez Ducha Świętego staje się sakramentem obecności i działania Jezusa. Stać się sakramentem to znaczy stać się widzialnym znakiem Bożej obecności. Chodzi o to, że duch nasz udziela się drugiemu człowiekowi. Zatem być chrześcijaninem to znaczy wejść w atmosferę powiewu Ducha Świętego. Dlatego – zdaniem Papieża – bluźnierstwo przeciw Duchowi Świętemu jest grzechem „popełnionym przez człowieka, który broni rzekomego prawa do trwania w złu, we wszystkich innych grzechach, i który w ten sposób odrzuca Odkupienie”.

 

 

Totus Tuus

W trakcie swojego 27-letniego pontyfikatu Jan Paweł II napisał także encyklikę maryjną „Redemptoris Mater”, w której poruszył posłannictwo Matki Bożej i Jej pośrednictwo w drodze do Jezusa. Można śmiało powiedzieć, że Maryja jest rzecznikiem orędzia Chrystusowego. Tak jak w rodzinie łatwiej jest poprzez serce matki dotrzeć do serca ojca, tak poprzez serce Maryi człowiek dociera do samego Serca Jezusowego.

 

Solidarność

W 1987 roku w encyklice „Sollicitudo rei socialis” Papież po raz drugi dotyka kwestii społecznej, analizując zjawisko struktur grzechu i międzyludzkiej solidarności. Struktury grzechu to zinstytucjonalizowana forma zła, które czyni człowiek. Z tej racji, że stanowią one sumę grzechów osobistych i utrwalonych w formie struktur, człowiek jest moralnie zobowiązany nie tylko do wyraźnego sprzeciwu, aby się zło nie rozlewało na innych, ale nade wszystko zobowiązany jest wzywać do nawrócenia. Natomiast solidarności to trwała wola angażowania się na rzecz dobra wspólnego. Oznacza to podjęcie odpowiedzialności za wspólny los. Triadę encyklik społecznych kończy wydana w 1991 roku „Centesimus annus”, której przedmiotem stają się etyczne podstawy demokracji i pozytywny opis wolnego rynku.

W obliczu totalitaryzmów Jan Paweł II popierał demokrację jako nowoczesną formę rządów w państwie zgodną z prawdą o człowieku. Demokracja zapewnia obywatelom udział w decyzjach politycznych, gwarantuje możliwość wyboru rządzących, kontroluje wybrane rządy i w sposób pokojowy zastępuje już istniejące nowymi. Ustrój demokratyczny jednak, aby się nie przekształcił w jawny lub zakamuflowany totalitaryzm, musi być oparty na fundamencie powszechnie przyjętych wartości. Chodzi o to, że zasada matematycznej większości nie oznacza jeszcze słuszności po stronie większości.

W papieskim nauczaniu ważne miejsce zajmuje również nauczanie o wolnym rynku, który jest najbardziej skutecznym narzędziem „wykorzystywania zasobów i zaspokojenia potrzeb”. Papież docenia rolę zysku – gdyż trudno sobie wyobrazić rynkowość bez komercyjności – jednak sam zysk nie może być jedynym miernikiem życia gospodarczego społeczeństwa.

    

Wymagający dialog

W encyklice misyjnej „Redemptoris missio” Jan Paweł II pochwala proces inkulturacji, który polega na wysiłku mającym na celu „przekład ewangelicznego orędzia” na rzeczywistość odwołującą się do lokalnej niechrześcijańskiej kultury. Podstawowym elementem inkulturacji jest dialog międzyreligijny. Papież przypomniał, że Kościół z natury rzeczy jest misyjny, „gdyż nakaz Chrystusa nie jest czymś przypadkowym czy zewnętrznym, ale sięga samego serca Kościoła”. Głównym sposobem realizacji misji chrześcijańskiej jest osobiste świadectwo chrześcijan składane prawdzie, którego apogeum stanowi męczeństwo.

W encyklice „Veritatis splendor” Papież dotyka podstawowych problemów nauczania moralnego Kościoła. Mówi o sumieniu człowieka, ale zawsze w relacji do prawdy. Chodzi bowiem o to, że sumienie to nie dyskietka, którą włożymy w komputer i wyświetli się gotowy program. Sumienie jest jak struny od gitary. Struny wtedy będą wydawały piękne dźwięki, kiedy będą właściwie nastrojone. Zatem nie jest to czynność jednorazowa, ale nieustannie powtarzana. Natomiast w „Evangelium vitae” Jan Paweł II apelował o promowanie kultury życia, która się wyraża w trosce o ludzkie życie od momentu poczęcia, aż do naturalnej śmierci. Chodzi przede wszystkim o umacnianie życia, a nie o jego skracanie. Z jednej strony morduje się bowiem dzieci poczęte, gdyż stanowią zagrożenie dla kariery i życiowy ciężar, a z drugiej stawia się na eutanazję, próbując uwolnić się od chorych i cierpiących. Dochodzi do takich absurdów, że w Holandii – kraju aborcji i eutanazji – co bogatsi, a chorzy Holendrzy wolą – z obawy przed rodziną – wyjechać na leczenie do Niemiec.

W encyklice „Ut unum sint” dotknięty zostaje problem ekumenizmu i dialogu, które winny być przedmiotem rachunku sumienia. Być człowiekiem dialogu to otworzyć się na bliźniego i umieć wejść w jego płaszczyznę myślenia. Niejednokrotnie uprzedzenia i stereotypy, jakie zachodzą między ludźmi, wynikają z braku odpowiedniego poznania się. Dlatego człowiek dialogu to człowiek wychodzący naprzeciw drugiego człowieka. Tym sposobem dialog staje się nie tylko wymianą myśli, ale także wzajemną wymianą darów.

    

Wiara i rozum

Z kolei encyklika „Fides et ratio” jest wielkim wołaniem o służbę prawdzie w wymiarze społecznym, ale z uwzględnieniem współczesnych uwarunkowań współdziałania wiary. Chodzi o wiarę, która lepiej siebie rozumie, i chodzi o rozum, który jest w stanie podjąć pytania stawiane mu przez wiarę. Inaczej mówiąc, Jan Paweł II wzywa do wstrząśnięcia rozumem, aby umieć myśleć, a przez to, aby umieć rozmawiać i umieć tłumaczyć. Nauczanie papieskie kończy encyklika „Ecclesia de Eucharystia. Jej przesłanie wskazuje na Eucharystię jako źródło chrześcijańskiego życia i działania, i podkreśla konieczność kontemplacji oblicza Chrystusa”. Stwierdzenie to staje się wyjątkowo ważne z powodu zanikającej praktyki adoracji Najświętszego Sakramentu. Tymczasem świat mogą zmieniać jedynie ludzie dotknięci przez Boga.

    

Z encykliką w dłoni

Przesłanie Sługi Bożego Jana Pawła II zawarte w omówionych encyklikach stanowi elementarny rys i kierunek Magisterium Kościoła. Odpowiedzialność za Kościół i wdzięczność wobec wielkiego Papieża domagają się od duchownych i wiernych zgłębiania pozostawionego papieskiego dziedzictwa. To nie spiżowe pomniki i grafitowe tablice pamiątkowe czynią ludzi lepszymi, lecz praktyczne aplikowanie pozostawionych treści do realiów codziennego życia. Kochać Jana Pawła II to znać jego nauczanie! Najlepszą formą upamiętnienia kolejnej rocznicy jego śmierci będzie wzięcie do ręki encykliki i uczynienie z niej obowiązkowej lektury.

 

 

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki