Fakty są następujące: kiedyś chrześcijanie w Libanie stanowili połowę ogółu obywateli. Dziś statystyki mówią o około 30 proc. Ów spadek populacji (nie tylko w Libanie, ale i na całym Bliskim Wschodzie) ma konkretne przyczyny. Otóż tysiące chrześcijan wyjechało z Libanu podczas wojny domowej w latach 1975–1990. Obecnie, choć sytuacja polityczna wygląda zupełnie inaczej, emigracja tej społeczności jest nadal bardzo wysoka. Zjawisko jest spowodowane rosnącym wykluczaniem chrześcijan z życia politycznego kraju. Najważniejsze pozycje zajmują muzułmanie. Warto tu przytoczyć wypowiedź ks. Samira Khalila Samira, jezuity, znawcy stosunków między chrześcijaństwem a islamem, wykładowcy na Uniwersytecie św. Józefa w Bejrucie. Trzy lata temu ks. Samir stwierdził: „Liban był zawsze ostoją tolerancji religijnej, ale teraz zmierza w kierunku modelu islamizacji, jaki zaobserwować można w Iraku i Egipcie”.
Czy można się dziwić, że mimo dobrej sytuacji gospodarczej regionu, mimo że Liban nazywany jest Szwajcarią Bliskiego Wschodu, rodzimi chrześcijanie coraz częściej decydują się na życie poza ojczyzną?
Brak równowagi konfesyjnej jest w Libanie silnie odczuwalny; dostrzegalna jest marginalizacja chrześcijan i dominacja muzułmanów. Ta ostatnia wiąże się również z zewnętrzną manifestacją religijności przez wyznawców Allaha. O ile w chrześcijaństwie większy akcent kładzie się na indywidualną relację człowieka z Bogiem, o tyle muzułmanie uzewnętrzniają swą wiarę na każdym kroku. Kiedy nadchodzi wyznaczony czas modlitwy, muzułmanin przerywa wszystkie obowiązki i zaczyna się modlić. Bez względu na to, czy znajduje się w domu, w sklepie czy na ulicy. Niestety, chrześcijanin akceptujący islamskie zwyczaje religijne nie zawsze może liczyć na wzajemność w tej mierze! Niektórzy muzułmanie uważają, że na Bliskim Wschodzie nie ma miejsca na inne religie niż islam. A nawet, że obecność niemuzułmańskich wspólnot jest sprzeczna z naukami Koranu. Ks. prof. Gaby Abou Samra stanowczo zaznacza, że islamu nie można nazwać religią pokojową. – Nawet nazwy meczetów upamiętniają zwycięskie wojny prowadzone przez wyznawców Allaha czy bohaterów wojennych. Już tylko atmosfera świątyni nie sprzyja rozwijaniu w sobie ducha miłości, pokoju czy życzliwości – tłumaczy.
Problemy chrześcijan na Bliskim Wschodzie, według ks. prof. Gaby Abou Samry mają źródło również w postrzeganiu roli państwa i prawa w życiu społecznym przez islam. Chrześcijańska cywilizacja zachodnia już w okresie Oświecenia wypracowała zasadę rozdziału Kościoła od państwa, natomiast świat islamu nie uznaje rozdzielności życia świeckiego i religijnego. Prawo muzułmańskie, czyli szariat, reguluje wszystkie sfery życia jednostek, będąc tym samym podstawą życia społecznego. W krajach, w których żyje również ludność niemuzułmańska, powoduje to silne napięcia i konflikty. Tym samym, jak zaznacza ksiądz profesor, obawy świata zachodniego przed ekspansją islamu nie są przesadzone. Najważniejsze jednak, by nie pozostać na to zjawisko obojętnym. W obliczu zaistniałej sytuacji chrześcijanie powinni przede wszystkim skoncentrować się na umacnianiu własnej wiary. Nie należy się wstydzić wiary w Boga, lecz z godnością ją wyznawać; także publicznie. Nieść innym Dobrą Nowinę, opowiadać o Jezusie i Jego bezgranicznym miłosierdziu, modlić się. Co więcej: wypełniając życie wartościami chrześcijańskimi nie będziemy musieli się obawiać, że ktoś narzuci nam swoje zasady i normy; w naszych sercach nie będzie na nie już miejsca – skonkludował ksiądz profesor.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













