Logo Przewdonik Katolicki

Leczenie ran przeszłości

Małgorzata Szewczyk
Fot.

Podpisana właśnie wspólna deklaracja Kościołów grecko- i rzymskokatolickiego na Ukrainie i w Polsce utrzymana jest w duchu wcześniejszych kościelnych dokumentów, zwłaszcza polsko-niemieckiego: Przebaczamy i prosimy o przebaczenie. Tylko ta korelująca z Ewangelią formuła może umożliwić prawdziwe i rzeczywiste pojednanie.

Podpisana właśnie wspólna deklaracja Kościołów grecko- i rzymskokatolickiego na Ukrainie i w Polsce utrzymana jest w duchu wcześniejszych kościelnych dokumentów, zwłaszcza polsko-niemieckiego: „Przebaczamy i prosimy o przebaczenie”. Tylko ta korelująca z Ewangelią formuła może umożliwić prawdziwe i rzeczywiste pojednanie. 

Trudno zaprzeczyć słowom, że wspólna deklaracja Kościołów, podpisana w przededniu 70. rocznicy zbrodni wołyńskiej, jest – jak zauważali to jej sygnatariusze – abp Światosław Szewczuk, metropolita kijowsko-halicki Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego, i abp Józef Michalik, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, „milowym krokiem na drodze do pojednania” i fundamentem umożliwiającym „budowanie wspólnej przyszłości we wspólnej Europie”. Nie byłoby to jednak możliwe, gdyby nie zapoczątkowany z inicjatywy obu Kościołów przed 25 laty proces pojednania polsko-ukraińskiego.

Na drodze do pojednania

Pierwsze kroki na drodze do pojednania zostały postawione ćwierć wieku temu, w czasie przygotowań do obchodów 1000-lecia chrztu Rusi, na spotkaniu w Rzymie. W 1988 r. doszło do historycznej liturgii na Jasnej Górze z udziałem kard. Józefa Glempa oraz kierującego Kościołem greckokatolickim kard. Myrosława Lubacziwskiego.
Kolejnym znamiennym wydarzeniem była Msza św., sprawowana przez Jana Pawła II 26 czerwca 2001 r. we Lwowie. Profetycznie brzmiały wypowiedziane wówczas słowa przez papieża: „Niech dzięki oczyszczeniu pamięci historycznej wszyscy będą gotowi stawiać wyżej to, co jednoczy, niż to, co dzieli, ażeby razem budować przyszłość opartą na wzajemnym szacunku, na braterskiej wspólnocie, współpracy i autentycznej solidarności”.

Podczas liturgii kard. Lubomir Huzar powiedział: „niektórzy synowie i córki Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego wyrządzali zło – niestety świadomie i dobrowolnie – swoim bliźnim z własnego narodu i z innych narodów”, słowa te poprzedziły prośbę o przebaczenie. Historyczna formuła „Przebaczamy i prosimy o przebaczenie” została zapisana cztery lata później, we wspólnym liście Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego i Kościoła katolickiego w Polsce. Te wszystkie znamienne wydarzenia stały się podwaliną pod sformułowanie wspólnego dokumentu, podpisanego w przededniu obchodów 70. rocznicy zbrodni na Wołyniu, których symbolem stały się wydarzenia z 11 lipca 1943 r.

Wyznanie win i prośba o przebaczenie

„Wiemy, że chrześcijańska ocena zbrodni wołyńskiej domaga się od nas jednoznacznego potępienia i przeproszenia za nią” – podkreślono w podpisanej 28 czerwca w sali obrad plenarnych Konferencji Episkopatu Polski w Warszawie deklaracji – bo bez tego niemożliwe są „dalsze kroki na drodze do braterskiego zbliżenia (...) i pojednania”. Celem dokumentu jest „leczenie pamięci z nastawieniem na przyszłość”, bowiem „współpraca wolnej Polski z wolną Ukrainą jest niezbędna, żeby w tej części Europy panował pokój, ludzie cieszyli się wolnością religijną, a prawa człowieka nie były zagrożone”. Autorzy dokumentu przypominają, że „ofiarami zbrodni i czystek etnicznych stały się dziesiątki tysięcy niewinnych osób, w tym kobiet, dzieci i starców, przede wszystkim Polaków, ale także Ukraińców, oraz tych, którzy ratowali zagrożonych sąsiadów i krewnych. Ofiara ich życia wzywa nas w tych rocznicowych dniach do szczególnie głębokiej refleksji, do gorliwej modlitwy o odpuszczenie grzechów i przebaczenie, a także o łaskę stawania w prawdzie wobec Boga i ludzi”. Znamiennym jest fakt, że w deklaracji padają słowa obustronnego wyznania win i prośby o wybaczenie. Zbrodnia dokonana na polskiej ludności w 1943 r. na Wołyniu poddana jest jednoznacznej, negatywnej ocenie i wsparta jest apelem do historyków o dalsze współdziałanie w wyjaśnianiu „tych przerażających zbrodni, jak również sporządzenie listy imion wszystkich, którzy ucierpieli”. Biskupi potępiają skrajny nacjonalizm oraz szowinizm, gdyż „obok ateistycznego i totalitarnego komunizmu oraz nazizmu, był ideologią, która w trakcie XX stulecia spowodowała miliony ofiar”. Sygnatariusze oddają też cześć  i hołd pamięci „tych Ukraińców i Polaków, którzy ryzykując życiem, ratowali bliźnich przed zagładą lub też w inny sposób stawali w ich obronie w tych dramatycznych czasach”. Modlą się też za sprawców zbrodni, prosząc o „Miłosierdzie Boże dla tych, którzy ulegli ideologii przemocy i nienawiści”. W zakończeniu biskupi zwracają uwagę na jeszcze jeden istotny fakt, który daje impuls do mówienia obu Kościołom jednym głosem. Ponieważ oba doświadczyły męczeństwa, mają szczególne prawo do przypominania Europie o jej chrześcijańskich korzeniach.

Zdaniem abp. Józefa Michalika, podpisana deklaracja jest czymś więcej niż tylko upamiętnieniem ofiar zbrodni wołyńskiej. – To jest pragnienie odcięcia się od złych doświadczeń, to dowód pokornej wiary próbującej zachować posłuszeństwo Ewangelii przebaczenia i pojednania, ale także  to znak zdrowego i odważnego patriotyzmu – odcinającego się od nacjonalistycznej czy zaściankowej szkoły myślenia – zaznaczył dzień przed podpisaniem historycznego dokumentu abp Józef Michalik.

Ważne jest też, że podpisanie deklaracji poprzedziła dzień wcześniej wspólna modlitwa – uroczysta panichida – nabożeństwo za zmarłych odprawione w cerkwi greckokatolickiej pw. Zaśnięcia Najświętszej Maryi Panny z udziałem abp. Szewczuka oraz przedstawicieli Episkopatu Polski i Ukrainy. Warto też zwrócić uwagę, że współsygnatariuszem dokumentu jest m.in. abp Mieczysław Mokrzycki, metropolita lwowski, przewodniczący rzymskokatolickiej Konferencji Episkopatu Ukrainy. Podpisy pod dokumentem złożyli też: abp Światosław Szewczuk – metropolita kijowsko-halicki, zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego; abp Józef Michalik – metropolita przemyski obrządku łacińskiego, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski oraz abp Jan Martyniak – metropolita przemysko-warszawski Kościoła greckokatolickiego w Polsce.

 


Nie sposób w tym kontekście nie wspomnieć o Wspólnym Przesłaniu do Narodów Polski i Rosji, które zostało podpisane niemal rok temu, 17 sierpnia, na Zamku Królewskim w Warszawie. Porównanie obu ważnych wydarzeń nasuwa się samo. Tym razem jednak padły konkretne słowa, by pojednanie nie zatrzymało się na pisemnych zapewnieniach, tylko – jak powiedział abp Szewczuk – „dotarło do serc, sumień i umysłów naszych wiernych – zarówno na Ukrainie, jak i w Polsce”.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki