Logo Przewdonik Katolicki

Skarby klarysek

Natalia Budzyńska
Fot.

Przez ponad siedemset lat ukryte za klauzurą były przedmioty z klasztoru św. Kingi w Starym Sączu, wkrótce znów wrócą na swoje miejsce i wielu z nich nie będziemy mieli szansy zobaczyć. Ekspozycja Dziedzictwo kulturowe św. Kingi trwać będzie do 25 sierpnia, jednak najbardziej unikatowe przedmioty będzie można oglądać tylko do 7 lipca.

Przez ponad siedemset lat ukryte za klauzurą były przedmioty z klasztoru św. Kingi w Starym Sączu, wkrótce znów wrócą na swoje miejsce i wielu z nich nie będziemy mieli szansy zobaczyć. Ekspozycja „Dziedzictwo kulturowe św. Kingi” trwać będzie do 25 sierpnia, jednak najbardziej unikatowe przedmioty będzie można oglądać tylko do 7 lipca.

W Galerii Dawna Synagoga w Nowym Sączu, oddziale Muzeum Okręgowego, zgromadzono przedmioty, które od setek lat związane były ze starosądeckim klasztorem ss. Klarysek, a niektóre z nich należały do św. Kingi. To pierwsze ich publiczne wystawienie; ekspozycja przez najbliższe lata nigdzie nie będzie pokazywana, a skarby znów powrócą za klauzurę. Najstarsze eksponaty pochodzą z XIII w., a najmłodsze datowane są na wiek XVIII. Jedna z kuratorek wystawy Edyta Ross-Pazdyk mówiła PAP: „Niełatwo było przekonać siostry z klauzurowego zgromadzenia, aby zgodziły się udostępnić społeczeństwu swoje zbiory. Rozmowy z klaryskami trwały kilka lat. W końcu, dzięki życzliwości matki ksieni (siostry Anny Teresy Izworskiej) publiczność zobaczy to, czego nigdy by nie ujrzała”.

Dawne dzieje

Kim była św. Kinga? Córką króla Węgier, księżną krakowsko-sandomierską, żoną Bolesława Wstydliwego. W roku 1257 Sądecczyzna na mocy przywileju wydanego przez Bolesława przeszła we władanie jego żony. Była to rekompensata za jej wiano, które przekazała małżonkowi na finansowanie wielkiej wojny z Tatarami. Wyrzekła się bogactwa, przywilejów, książęcej godności – wszystko dla Boga i bliźnich – takie było motto jej życia. Po śmierci męża Kinga, będąc pod wpływem franciszkańskiego ruchu odnowy, wstąpiła do zakonu klarysek i ufundowała w 1280 r. klasztor w Starym Sączu, stając się jego ksienią. W akcie fundacyjnym napisała: „My, Kunegunda, wdowa po śp. Bolesławie niegdyś księciu krakowskim, pani i księżna sądecka, rozważając głęboko w sercu i rzetelną pobożnością, że nic tak nie będzie pomocnym na ostatecznym sądzie i nic tak nie przebłaga Sprawiedliwego Sędziego, który daje życie sprawiedliwym, a śmierć bezbożnym, jak dzieła miłosierdzia, które miłosierdzie czyniącym wprowadzają same do drzwi szczęśliwej wieczności, postanowiliśmy ku chwale Bożej, ku uczczeniu Świętej Boga Rodzicielki Maryi i błogosławionego Franciszka uposażyć i wybudować klasztor dla zakonnic św. Klary, aby wyrzekłszy się własnej woli, służyły w bojaźni Panu we dnie i w nocy i kroczyły przed Nim w świątobliwości i prawdzie, przez wąską ścieżkę i ciasną bramę, obierając wnijście do nieba (…)”. W tym samym roku rozpoczęto prace przy budowie kościoła klasztornego pw. Świętej Trójcy i św. Klary, które trwały do 1332 r. Kinga ufundowała też zespół klasztorny przeznaczony dla zakonu franciszkanów. Niestety nie dotrwał do dnia dzisiejszego, w 1814 r. nastąpiła jego kasacja, klasztor został zrujnowany. Na szczęście część wyposażenia przetrwała przechowana u klarysek. Kinga opuściła na chwilę Stary Sącz w 1287 r., kiedy to z siedemdziesięcioma zakonnicami musiała szukać schronienia w Zamku Pienińskim, uciekając przed najazdem tatarskim. Po kilku miesiącach wróciła i nie opuszczała tego miejsca aż do swojej śmierci 24 lipca 1292 r. Kingę kanonizował Jan Paweł II w 1999 r., ale jej kult zaaprobował papież Aleksander VIII w 1690 r.

Kubek św. Kingi

Wystawa prezentuje artystyczną spuściznę zakonów ufundowanych przez św. Kingę. Niektórych z eksponatów znajdujących się od wieków za klauzurą nie oglądały na własne oczy nawet zakonnice. Pamiątki po św. Kindze oglądał za to Jan Paweł II, który mógł wejść za furtę, gdy przyjechał do Starego Sącza, by ogłosić kanonizację fundatorki. Widzieli je też naukowcy badający dzieje starosądeckiego klasztoru. Na ekspozycję składa się ok. 80 przedmiotów, a wśród nich te najcenniejsze, należące do św. Kingi. Jej srebrna łyżka z agatem, głownia laski oraz kryształowy kubek znajdują się w pancernej gablocie, a 7 lipca wrócą już do klasztoru. W Dawnej Synagodze będzie można obejrzeć ich fotografie. W pancernej gablocie umieszczono także pierścień zaręczynowy św. Kingi. Podobno w ciągu 700 lat poza murami klasztoru znalazł się tylko raz – był eskortowany do Rzymu po odsieczy wiedeńskiej. Pierścieniowi można się przyjrzeć, używając szkła powiększającego.

W ciągu wieków na zlecenie klasztoru pracowali dla niego artyści sprowadzani z zagranicy i z różnych regionów kraju, ale przedmioty liturgiczne zamawiano także u miejscowych rzemieślników. Pokazywane zbiory sa więc zróżnicowane. Znajdują się tu dzieła rzemiosła artystycznego oraz wysokiej klasy artystycznej rzeźba i malarstwo z okresu od XV do XVIII w. Niektóre pochodzą z istniejącego niegdyś klasztoru Franciszkanów. Warto zwrócić uwagę na cenne rękopisy przechowywane w klasztorze: Żywot błogosławionej Kingi pióra Jana Długosza oraz tzw. Graduał Sądecki z II poł. XIII w. Unikatem jest też księga Zabawy duchowne Pannom Zakonu Świętego Benedykta wydana w Krakowie w 1597 r. Wrażenie robi ilość przeróżnych relikwiarzy gromadzonych przez zakonnice w ciągu wieków oraz przepiękne szaty liturgiczne. Dyrektor Muzeum Okręgowego w Nowym Sączu Robert Ślusarek  przyznał, że o wystawie myślał ponad dziesięć lat temu, miała być jednym z głównych uroczystości roku milenijnego. Z różnych względów do niej nie doszło. Na szczęście podczas tego lata możemy oglądać eksponaty, które są unikalne w skali kraju i świata.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki