Logo Przewdonik Katolicki

Święta od róż

Dorota Niedźwiecka
Fot.

Jest jedną z najbardziej znanych włoskich świętych, a jej kult w Polsce rośnie z roku na rok. Ale to zrozumiałe jak w obecnych czasach nie orędować do świętej od spraw trudnych i beznadziejnych?

Jest jedną z najbardziej znanych włoskich świętych, a jej kult w Polsce rośnie z roku na rok. Ale to zrozumiałe – jak w obecnych czasach nie orędować do świętej od spraw trudnych i beznadziejnych?

– Idą, idą! – 5-letni Giacomo, roześmiany od ucha do ucha, biegnie do mamy. Spiralą szosy kroczy barwny korowód. Z klasztornych murów wygląda jak niewielka nakręcana zabawka. Jest 22 maja. W Cascii, małej miejscowości położonej w górach środkowej Italii, rozpoczyna się uroczystość ku czci jednej z największych włoskich świętych: Rity. Wokół sanktuarium zgromadził się spory tłum. Może trzy tysiące osób. Może więcej. Niemal każda z nich trzyma w ręku czerwoną różę – symbol dzisiejszej patronki. 

Z wizytą w średniowieczu

Gwar, radość, ekscytacja. Policjanci formują szyk. Przybyli na uroczystość ścieśniają się w szpalerze, wyznaczonym przez barierki. Siwy mężczyzna w stroju jednego z tutejszych bractw modlitewnych, z krzyżem w rękach wchodzi na ulicę prowadzącą do sanktuarium. Za nim – członkowie bractw i ludzie przebrani w średniowieczne stroje. Granatowe, bordowe i ciemnozielone suknie z aksamitu i atłasu, tuniki oraz spływające z ramion płaszcze kontrastują z pastelowymi strojami dzieci. W bogatą oprawę XIV w. wpisuje się kilka postaci, przedstawiających główną bohaterkę: jako dziewczynkę, nastolatkę, pannę młodą, żonę, matkę i zakonnicę. – Pielgrzymi przyjeżdżają głównie z Włoch i Libanu. A także z Francji i Hiszpanii – wyjaśnia przełożona sióstr augustianek klauzurowych, które opiekują się casciańskim sanktuarium. Wraz ze współsiostrami będzie dziś odbierać od pielgrzymów róże i dotykać nimi grobu świętej. Później wierni przechowują te kwiaty w domu, używając na wzór sakramentaliów.

Zaskoczenie

Wierność i wytrwałość. Tymi słowami opisałabym pełne niespodziewanych zwrotów życie św. Rity (1381–1457 r.). Od dzieciństwa marzyła o wstąpieniu do zakonu. Ze względu na zdanie rodziców wyszła jednak za mąż, wykonywała obowiązki żony i matki z pełnym zaangażowaniem i miłością. Wytrwale modliła się o nawrócenie małżonka i ustrzeżenie od popełnienia zbrodni swoich dwóch synów. Historia św. Rity jest także opowieścią o wierności Boga wobec jej pragnień. Najpierw w życiu małżeńskim podarowane jej zostały dobra najtrwalsze: nawrócenie męża i ocalenie od grzechu dzieci. Potem – stał się dla niej możliwy powrót do młodzieńczych marzeń wstąpienia do klasztoru. To znaczy: niemal możliwy. Przeszkadzały mu ludzka nienawiść i obawy. Ponieważ mąż Rity zginął w wyniku waśni między klanami, siostry augustianki bały się, że wraz z pojawieniem się Rity w klasztorze, zostaną wciągnięte w rodzinne waśnie. I znów: wytrwałość pozwoliła św. Ricie doprowadzić do podpisania ugody pomiędzy dwoma będącymi w stanie wojny rodami. – Zakładając liczebność typowej chłopskiej rodziny oraz powszechnie uznawaną zasadę zemsty do czwartego pokolenia (wendetta), projekt taki musiał angażować kilkanaście osób – wyjaśnia o. Wiesław Dawidowski, augustianin, autor jednej z gruntowniejszych biografii św. Rity. – Jedynie ludzka wyobraźnia oraz doświadczenie są w stanie odpowiedzieć, przez ile upokorzeń, krzyku, wyrazów nienawiści, oskarżeń i modlitw musiała przejść. Pobożność ludowa, nie bez podstaw, mówi o licznych dziełach miłosierdzia, udzielanych jałmużnach, dniach czuwań modlitewnych, mających uwiarygodnić działania tej świętej na rzecz pojednania między zwaśnionymi rodami. Dziś ta wytrwała kobieta jest patronką od spraw trudnych i po ludzku beznadziejnych.

Rita kocha dzieci

O łaskach, wyproszonych za przyczyną tej świętej, świadczą liczne wota zgromadzone w bazylice. Odlane w srebrze oczy, ręce, nogi, serca, a także liczne zdjęcia osób proszących o pomoc. Swoje wotum pozostawił tu żyjący na przełomie XVII i XVIII w. król. Portugalii, uzdrowiony z guza policzka. Natomiast relikwiarz w kształcie laski przypomina o uzdrowieniu z raka gardła. – Kilka, może kilkanaście lat temu do ciężko chorego w szpitalu przyszła zakonnica – opowiada z radością w oczach siostra augustianka. – Opiekowała się nim całą noc. Rankiem, gdy chory poczuł się lepiej, poprosił o widzenie z tą siostrą. Opisał ją, po czym ktoś z personelu zaprowadził go do jadalni, gdzie wisiał obraz św. Rity. „Tak, to ta siostra, która z takim zaangażowaniem troszczyła się o mnie przez całą noc” – potwierdził chory. – Takich historii jest więcej – dodaje. – Rita, tak jak za życia, nadal często przychodzi do cierpiących. Wyprasza pojednanie w rodzinach, a także spowiedź św. po kilkudziesięciu latach. A szczególnie dar macierzyństwa.

W rytmie egzotyki

Uroczysta Msza św., centrum dzisiejszych uroczystości, dobiega końca. Są przedstawiciele różnych państw. – Te eleganckie osoby w pierwszych rzędach, z przewieszonymi przez ramiona flagami Włoch, to merowie miast – wyjaśnia ks. Tomasz Wrona, Polak, a od kilku lat proboszcz położonej ok. 60 km. od Cascii miejscowości. Przed wejściem do augustiańskiej klauzury śpiewa osiem Murzynek (jak się później dowiedziałam, pochodzą z Kongo-Brazavil) ubranych w sukienki z podobiznami św. Rity. Suknie nie przypominają niczym europejskich T-shirtów, sprzedawanych na jarmarkach przed sanktuariami. Regularny deseń: wizerunek Rity obrysowany niebieskim konturem lub drugi wariant: bajecznie kolorowe postaci świętej i kwiaty. Widać, że są szyte z bel materiału, farbowanego specjalnie na tę okazję. Rytmiczny śpiew kobiet przeplata się ze szmerami rozmów. Ludzie w kolejce do klauzury nie zwracają uwagi na swobodne zachowanie egzotycznych pielgrzymów. Czy są przyzwyczajeni do takich widoków? Skupieni na sobie? Czy może na tym, co zobaczą za chwilę? 22 maja to jeden z dwóch dni w roku, gdy świeccy mogą odwiedzić miejsca, w których Rita składała śluby, mieszkała, otrzymała dar stygmatów. W celi, w której zmarła, mogą zobaczyć najstarszy wizerunek świętej, namalowany w roku jej śmierci, i najstarszą spisaną historię jej życia. Oba zabytki znajdują się na trumnie-dziękczynnym wotum, wykonanym w roku śmierci św. Rity przez mężczyznę, którego bezwładne ręce zostały uzdrowione podczas modlitwy przy zmarłej. Na ścianach klasztoru i w ogrodzie – wszechobecne róże, związane z dwoma historiami z życia świętej. Otóż cierpiąca fizycznie Rita prosiła krewną, by przyniosła jej róże z rodzinnego ogrodu. Był styczeń i w tej górzystej krainie wszystko było pokryte śniegiem. Jakież więc było zdziwienie krewnej, gdy w ogrodzie zauważyła świeżo rozkwitnięty kwiat. Druga wzmianka o różach dotyczy momentu śmierci świętej. Jej ciało zaczęło wówczas wydawać woń tych kwiatów.

Pocałunek z nieba

Wracamy do sanktuarium. Po lewej stronie nawy głównej stylizowany na neobizantyjski (jak cała bazylika) złocony sarkofag. Wewnątrz – szklana trumna z ciałem świętej. Wysuszona przez setki wieków twarz z niewidocznym dla stojącego w oddali pielgrzyma śladem po stygmacie. W 1972 r. dr Osvaldo Zucchi, specjalista w dziedzinie kryminalistyki, podczas badań czaszki Rity, potwierdził, że na jej czole musiała istnieć rana. Świadczy o tym rysa na kości, mająca długość 2,5 cm. Co ciekawe, św. Rita jest jedną z niewielu stygmatyczek, której rana zasklepiła się na jakiś czas.

Obok mnie 5-letni Giacomo mocuje na kracie, która oddziela nas od grobu Świętej, czerwoną różę. Znak Bożego błogosławieństwa.

 


Św. Rita jest w ostatnich latach coraz bardziej czczona także w Polsce. Jednym ze szczególnych miejsc kultu jest parafia św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Krakowie, gdzie każdego 22. dnia miesiąca odprawiana jest uroczysta Msza św. za przyczyną św. Rity. Tu także można zapisać się do Bractwa Pobożnej Unii Świętej Rity, stowarzyszenia wiernych, rozpowszechniających kult świętej (informacje: tel. 12 430 62 42; parafia-kazimierz@augustianie.pl).

 

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki