Dwóch umorusanych kilkuletnich chłopców mija mnie na chodniku. – Pani też na wigilię Caritas? – zagadują mnie. – Tak – potwierdzam skinieniem głowy.
Wnętrze pawilonu nr 1 MTP naprawdę robi wrażenie. Ogromna przestrzeń została zaadaptowana na odświętną salę jadalną. Ponad dwadzieścia rzędów stołów nakrytych białymi obrusami, na każdym świąteczne stroiki, świeczki, nakrycia stołowe, serwetki, chleb, owoce, napoje. I oczywiście opłatek. Dookoła hali – kolorowe łańcuchy i gwiazdy, takie same, jakie kiedyś królowały na niemal wszystkich polskich choinkach, a dziś zostały wyparte przez inne ozdoby. Świątecznego drzewka też nie mogło zabraknąć. Są i zespoły muzyczne. Słychać kolędy. Widać, że wszystko zostało przygotowane z wielkim pietyzmem i starannością. To największa wigilia organizowana „pod dachem” dla ubogich, samotnych i bezdomnych w Polsce. Przygotowała ją Caritas Archidiecezji Poznańskiej we współpracy z MTP oraz zgromadzeniami sióstr albertynek, franciszkanek, urszulanek SJK, a także uczniami z poznańskich szkół i zespołu szkół z Nowego Tomyśla. Trzecia taka wigilia na poznańskich targach.
– Tutaj może przyjść każdy. Nikt nie zostanie wyproszony z powodu braku odświętnego stroju, niedomytych rąk czy nieogolonej twarzy – mówi Tomasz Ćwikliński z Caritas Archidiecezji Poznańskiej. – Chcieliśmy, by wszyscy, którzy korzystają na co dzień z posiłków przygotowywanych przez siostry w jadłodajniach Caritas, mogli zebrać się w jednym miejscu i czasie, stąd ta wigilia – przyznaje.
Ania i arcybiskup
Trudno wprost ogarnąć wzrokiem to „morze” ludzkiej biedy, trosk, braku nadziei, samotności, pracy. Ma się nieodparte wrażenie, że po raz kolejny poczta pantoflowa nie zawiodła, bo chyba wszyscy się skrzyknęli. Osoby korzystające na co dzień z jadłodajni Caritas otrzymały bezpłatne zaproszenie na to wyjątkowe spotkanie. Wśród tych, którzy przyszli na tę wyjątkową wigilię, są bezdomni, ubodzy, starsi, samotni, a także, co chyba najbardziej wzruszające – rodziny wielodzietne i matki samotnie wychowujące dzieci. Stoły, przy których siedzą, znajdują się w samym centrum. Najmłodsi biegają w hali. W ich oczach widać radość. Niektórzy, bardziej odważni, podchodzą do obecnych tam księży. – Jestem Ania. Przyszłam tu z mamą i tatą – mówi 7-letnia blondynka w błękitnym sweterku. Dziewczynka podaje rękę ks. Waldemarowi Hanasowi, dyrektorowi Caritas Poznańskiej, i szybko znika wśród tłumu.
W hali panuje gwar. Zespół wokalno-instrumentalny KUSZA pod dyrekcją Mateusza Cofty, zespół muzyczny ZSOiP w Nowym Tomyślu i schola XI liceum śpiewają kolędy. „Na żywo”, nie z playbacku. Nagle wszyscy milkną. Czytana jest Ewangelia wg św. Łukasza o narodzeniu Pańskim. Słychać słowa modlitwy. Dyrektor Caritas Archidiecezji Poznańskiej ks. Waldemar Hanas składa zgromadzonym życzenia i zachęca do przełamania się opłatkiem.
Świąteczne życzenia zgromadzonym przy stołach składa też abp Stanisław Gądecki, przybyły na to niezwykłe spotkanie. Metropolita poznański życzy Bożego błogosławieństwa i radości, którą może przynieść tylko narodzony Chrystus.
– Pan Bóg nie urodził się wśród bogatych, ale wybrał ubogich, choć mógł urodzić się w królewskim pałacu. Przy narodzeniu stał się człowiekiem ubogim bez domu i wygód – mówi do zgromadzonych. Podkreśla też, że ludzie bogaci odrzucili Jezusa, a przyjęli Go właśnie ubodzy.
Hektolitry barszczu, pół tony karpia
Między stołami z wielką zręcznością poruszają się młodzi ludzie. To wolontariusze – uczniowie XI LO, XXV LO, IV LO, SP 51, SP 46, ZSE nr 1i ZSOiP w Nowym Tomyślu. Wszyscy są odświętnie ubrani, przecież to dzień Wigilii. To na nich, i ich nauczycielach, kilka dni wcześniej w dużej mierze ciążył obowiązek świątecznego przyozdobienia stołów i całej hali. Młodzież przywitała wchodzących, odprowadzała do stołu i wraz z siostrami zakonnymi koordynuje wydawanie wigilijnych dań. Nikt nie stoi bezczynnie, każdy wie, za co jest odpowiedzialny. 50-osobowa grupa młodzieży już drugi rok z rzędu przyjeżdża ze swoim dyrektorem Ryszardem Tratwalem z Nowego Tomyśla. Wśród młodych są „korpusy żołnierzy” składające się z: dokumentalistów, szatniarzy, stolikowych, dekoratorzy, tragarzy, bramkarzy... O podział zadań, rozpisanych w najdrobniejszych szczegółach, od lat dba Roman Szwarc, katecheta z XI LO w Poznaniu.
Na wielu twarzach tych, którzy przyszli, widać przejęcie, wzruszenie. Jedna z uczennic XI liceum, wolontariuszka roznosząca wigilijne potrawy, podaje starszemu mężczyźnie chusteczkę higieniczną. Staruszek nie umie ukryć łez i szepce coś na ucho dziewczynie.
Zebrani delektują się aromatycznym wigilijnym barszczem z uszkami, smażonym karpiem z ziemniakami, kapustą z grzybami.
Potrawy przygotowały siostry zakonne na co dzień wydające posiłki w poznańskich jadłodajniach oraz kucharze z poznańskiego baru „Caritas” i baru „Valde Bene”, również prowadzonego przez Caritas. A naprawdę było co gotować, skoro wykorzystano: 450 kg karpia, 350 kg ziemniaków, 700 kg kapusty i ugotowano aż 800 l barszczu.
Nad parującymi kotłami z jedzeniem stoją uśmiechnięte siostry albertynki, franciszkanki Rodziny Maryi i urszulanki SJK. Wszystko pachnie znakomicie. Barszcz rozlewany jest do termosów, które siostry i młodzież stawiają na stołach. Później roznoszone są ziemniaki i karp. Jest herbata, kawa, zimne napoje i oczywiście ciasto, które upiekły osoby zaangażowane w Parafialnych Zespołach Caritas z poznańskich parafii, ale nie tylko. – Są takie wspólnoty, gdzie wystarczy tylko rzucić hasło, że trzeba coś upiec na wigilię dla ubogich i ludzie sami się angażują – podkreśla Ćwikliński.
„Morze” wychodzi na ulice
Wigilia pomału dobiega końca. Jej organizatorzy zadbali również o praktyczne prezenty dla gości. Uczniowie wolontariusze każdej wychodzącej osobie wręczają paczkę. Kawa, herbata, owoce, konserwy, cukier, ciastka, jabłka, mandarynki, ryż, mydła i opaska odblaskowa... – Przygotowałyśmy też, dzięki pomocy dobrych ludzi, 500 paczek dla dzieci, są to przede wszystkim zabawki i słodycze – mówi s. Urszula Mejak, urszulanka SJK. Każde dziecko uczestniczące w tej wigilii otrzyma upominek.
„Morze” ludzkiej biedy rozlewa się po ulicach stolicy Wielkopolski. W tym miejscu zejdzie się znowu. Za rok.
***
Tego dnia w pawilonie nr 1 Międzynarodowych Targów Poznańskich zgromadziło się ponad 1800 osób. Nikt nie wyszedł stąd głodny, spragniony ani bez świątecznej paczki. Nikt nie wszczął kłótni ani bójki. Nikt nikogo nie wyzywał ani nikomu nie ubliżał. Chociaż przez kilkadziesiąt minut nikt z tam obecnych nie był samotny ani smutny. Kościół zadbał, by poczuli się wspólnotą.
Ks. Waldemar Hanas, dyrektor Caritas Archidiecezji Poznańskiej
– Staramy się, żeby przy tym przedsięwzięciu zaangażować wiele osób, by społeczeństwo, mieszkańcy Poznania, służyli tym, którzy są ubodzy. Udało się nam zgromadzić ogromny kapitał ludzki: angażuje się wiele szkół, parafii, wiele osób prywatnych i firm chce wesprzeć tę wigilię. Podopieczni ze świetlicy Caritas przygotowują świąteczne kartki, które są położone na stołach. Próbujemy w ten sposób scalać ludzi, by każdy miał swój udział w przygotowaniu tego spotkania. Samych tylko wolontariuszy obecnych 24 grudnia na targach jest 400 osób. Zresztą wolontariat młodzieży jest najpiękniejszą lekcją wychowania obywatelskiego, wrażliwości, otwartości dla drugiego człowieka. Dla osób, które przychodzą na wigilię, wszystko jest piękne i cenne, ale najważniejsze jest to, że jest to robione z myślą o nich. Czasami ktoś przychodzi do biura Caritas i prosi o zaproszenie na wigilię dla kogoś, bo wie, że osoba samotna – czy dana rodzina – żyje skromnie, choć ona sama wstydzi się, by po nią przyjść lub obawia się tłumu ludzi, który tam będzie. Później, po wigilii, osoby te mają już zupełnie inne wrażenia. Mówią: „Traktują nas jak ludzi, jak gości”. Doceniają zaangażowanie młodzieży, która zachowuje się niezwykle kulturalnie, fakt, że śpiewane są kolędy, że łamiemy się opłatkiem, że składane są życzenia. Wiemy, że jest to tylko namiastka domu rodzinnego, ale chociaż w ten sposób chcemy im pomóc przeżyć ten wyjątkowy dzień w roku.
Karol Lehmann, dyrektor XI Liceum Ogólnokształcącego w Poznaniu
– Nasza szkoła organizuje wigilię dla ubogich po raz dziesiąty. Siedmiokrotnie takie spotkanie było organizowane 24 grudnia wraz z siostrami albertynkami na terenie naszego liceum. Od trzech lat włączamy się w przygotowanie wigilii razem z Caritas Archidiecezji Poznańskiej. W tym roku zgłosiło się 402 wolontariuszy na 660 uczniów. Myślę, że to dużo, ale chcę podkreślić, że ta wigilia wpisała się już w historię i dobry obyczaj naszej szkoły. Młodzież sama dopytuje się, co będzie robić, a zadania są naprawdę zróżnicowane; od dekoracji sali, przez ustawianie stołów, nakryć, aż po krojenie ciast. Zwyczajem stało się już to, że podczas wigilii do stołów podają maturzyści. To jest ich przywilej przed egzaminem maturalnym. Uczniowie młodszych klas wykonują pozostałe prace.
Pani Hania, po raz pierwszy na wigilii Caritas
– Mam trudne warunki mieszkaniowe, nie mam wody ani gazu. Mieszkam sama. Na tej wigilii jestem po raz pierwszy. W połowie grudnia dostałam zaproszenie od s. Manueli z Caritasu. Nigdy nie myślałam, że skorzystam z takiej pomocy, ale święta Bożego Narodzenia są tak wyjątkowe, że trudno spędzać je samemu. Jestem bardzo zadowolona i wzruszona, że mogę tutaj być z tyloma ludźmi.
Pan Zygmunt
– W wigilii organizowanej przez Caritas uczestniczę po raz trzeci. Dobrze, że jest ktoś, kto o nas – samotnych, chorych i ubogich – pamięta. Jak wiele osób zostało zaangażowanych w to przedsięwzięcie: trzeba było poustawiać i ponakrywać stoły, przygotować przepyszne dania, zorganizować pracę młodzieży. Śpiewane są kolędy, jest opłatek, modlitwa. To wspaniała inicjatywa, która choć na chwilę przypomina nam namiastkę domu.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













