Logo Przewdonik Katolicki

Trudna radość przed terminem

Renata Krzyszkowska
Fot.

Choroby płuc, serca, wzroku czy ośrodkowego układu nerwowego, to tylko niektóre z zagrożeń czekających na dzieci przedwcześnie urodzone. Niestety wiele wcześniaków w Polsce nie otrzymuje wystarczającej pomocy lub otrzymują ją zbyt późno. Czy można to zmienić?

 

Anna, mama małej Martynki, wspomina, że jej poród był niespodziewany i bardzo wczesny, bo w 23. tygodniu ciąży, kiedy to nagle odeszły wody płodowe. Lekarze nie dawali zbyt wielkich szans na przeżycie dziecka, każdego dnia mogło wydarzyć się wszystko. Martynka ważyła zaledwie 670 g, mierzyła 30 cm, nie miała tkanki tłuszczowej, paluszki były cienkie jak zapałki i natychmiast została zabrana na Oddział Intensywnej Terapii Noworodka. Jednak nie wszystkie wcześniaki mają szczęście, by dostać profesjonalną pomoc tak szybko. – W Polsce mamy wiele do zrobienia, aby poprawić sytuację noworodków urodzonych przedwcześnie. Umieralność i ryzyko powikłań zdrowotnych byłyby mniejsze, gdyby porody przedwczesne odbywały się w przygotowanych do tego szpitalach referencyjnych. Nie bez znaczenia jest świadomość zdrowotna kobiet, które zostaną matkami. Należy również lepiej zorganizować opiekę nad tą grupą dzieci po wypisie ze szpitala. Dlatego konieczne jest wykorzystanie wszystkich istniejących środków i możliwości, aby nie dopuszczać do zachorowań i umożliwiać jak najszybsze nadrobienie zaległości rozwojowych wcześniaków – mówi prof. Ewa Helwich, konsultant krajowy ds. neonatologii.

 

Szczęście na dłoni

Według definicji Światowej Organizacji Zdrowia, „wcześniak” to dziecko, które urodziło się po 22., ale przed 37. tygodniem ciąży. Co roku na świecie rodzi się 15 mln wcześniaków. Z danych GUS wynika, że w Polsce w ubiegłym roku urodziło się 28 035 dzieci przed planowanym terminem. Odsetek porodów przedwczesnych w naszym kraju jest stale stosunkowo wysoki. Choć ogółem z każdym rokiem rodzi się coraz mniej dzieci, to proporcja dzieci urodzonych przed czasem utrzymuje się na stałym poziomie ok. 7 proc. Przedwcześnie urodzone noworodki bywają czasem tak małe, że mieszczą się w jednej dłoni rodzica. Współczesna medycyna jest w stanie ratować dzieci z masą urodzeniową sięgającą nawet 500 gramów. Niestety może się to wiązać z ryzykiem powikłań zdrowotnych w późniejszym życiu dziecka. Przedwczesny poród i mała masa urodzeniowa są najczęstszą przyczyną zaburzeń rozwojowych i umieralności niemowląt. Wcześniaki mają trudniejszy start w dzieciństwo, na szczęście wykazują niezwykłą wolę życia. Właściwe i kompleksowe podejście w wielu przypadkach pozwala na wyrównanie różnic rozwojowych wynikających z wcześniactwa.

Dotąd nie udało się w Polsce opracować programu kompleksowej opieki nad dziećmi urodzonymi przedwcześnie. „Koalicja dla wcześniaka” powstała, aby to zmienić. Jej celem jest wywołanie debaty społecznej na temat sytuacji dzieci przedwcześnie urodzonych w Polsce i zaproponowanie konkretnego programu opieki nad nimi. Ważne jest również stworzenie planu działań edukacyjnych skierowanych do rodziców, którzy mają kluczowy wpływ na stymulację rozwoju dzieci i to nie tylko wcześniaków. Bez fachowej porady rodzice czują się często zagubieni i bezradni. – Widząc moje dziecko podłączone do monitorów, z wenflonami w drobniutkich rączkach, w otoczeniu dziesiątek rurek i przewodów, zastanawiałam się, co mogę zrobić. Nie mieliśmy pojęcia, co to znaczy być rodzicami wcześniaka. Na szczęście lekarze mi podpowiedzieli. Więc tuliłam nóżkę w inkubatorze, opowiadałam bajki, śpiewałam piosenki i dbałam o to, żeby mieć własny pokarm. Łzy same cisnęły się do oczu, jak widziałam Martynkę w inkubatorze. Dziś mamy za sobą 19 miesięcy życia i to bardzo szczęśliwych miesięcy. Mała rozwija się prawidłowo i gdy się na nią patrzy trudno uwierzyć, że była taka maleńka. – mówi mama Martynki.

 

Sojusz w imię troski

Koalicja powstała z inicjatywy Polskiego Towarzystwa Neonatologicznego we współpracy z Krajowym Konsultantem ds. Neonatologii, Krajowym Funduszem na rzecz Dzieci oraz Fundacją WHC (Watch Health Care). – Zawiązaliśmy ją, aby stworzyć kompleksowy program edukacyjny i profilaktyczny, dzięki któremu poprawi się sytuacja wcześniaków w Polsce – mówi prof. Maria Katarzyna Borszewska-Kornacka, prezes Polskiego Towarzystwa Neonatologicznego. Podstawowe cele „Koalicji dla wcześniaka” to stworzenie programu kompleksowej opieki, pozwalającego na zwiększenie dostępności do nowoczesnej, wielospecjalistycznej opieki zaraz po narodzinach oraz po wyjściu ze szpitala. Bardzo ważne jest też podjęcie działań edukacyjnych adresowanych do rodziców w zakresie prawidłowej stymulacji rozwoju i rehabilitacji dzieci oraz zapobieganie rozwojowi zakażeń, w tym przede wszystkim układu oddechowego. Specjalistom zależy, by dzieci przedwcześnie urodzone wchodziły z jak najmniejszym „bagażem wcześniactwa” w życie, miały zapewniony zdrowy start i równe szanse rozwojowe, cieszyły się dzieciństwem, a ich rodzice spokojnym rodzicielstwem.

 

 


 

Możliwe konsekwencje przedwczesnych narodzin:

 

• zespół zaburzeń oddychania – występujący u większości dzieci, uleczalny w 80 proc. Niedojrzałe płuca nie produkują surfaktanu, który zapobiega zapadaniu się pęcherzyków płucnych;

• dysplazja oskrzelowo-płucna ­– dotyczy głównie noworodków z masą poniżej 1000 g i poddawanych tlenoterapii, wentylacji mechanicznej. Większość dzieci wraca do zdrowia;

• bezdech wcześniaka – zatrzymanie oddychania na okres powyżej 20 s, połączone ze spadkiem czynności serca poniżej 100 uderzeń na minutę, towarzyszy mu zmiana barwy skóry, przyczyną jest nie w pełni rozwinięta część mózgu kontrolująca oddychanie;

• niedokrwistość wcześniaków – zbyt mała liczba czerwonych krwinek i niedobór hormonu erytropoetyny stymulującego ich wytwarzanie, niedojrzały szpik nie produkuje dostatecznej ilości erytrocytów, a ilość żelaza i witamin jest bardzo niska;

• niedojrzały układ odpornościowy – wynikiem są częste infekcje, głównie płuc (wywoływane przez bakterie lub wirusy, np. wirus RS), rzadziej układu moczowego, czy zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych;

• retinopatia – groźna choroba wzroku wcześniaków spowodowana uszkodzeniem niedojrzałych naczyń krwionośnych siatkówki. U 90 proc. wcześniaków zmiany cofają się samoistnie, pozostawiając nieznaczne zaburzenia widzenia.

 

Źródło: materiały „Koalicji dla wcześniaka”.

 

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki