Inkubator zamiast kołyski

Strach o to, czy przeżyją i czy będą się prawidłowo rozwijać, to uczucie towarzyszące rodzicom wcześniaków od pierwszych chwil ich życia. Na szczęście dziś nawet dzieci urodzone bardzo wcześnie i ważące tyle co torebka cukru mają bardzo duże szanse na to, by zdrowo rosnąć.
Czyta się kilka minut

 

Strach o to, czy przeżyją i czy będą się prawidłowo rozwijać, to uczucie towarzyszące rodzicom wcześniaków od pierwszych chwil ich życia. Na szczęście dziś nawet dzieci  urodzone bardzo wcześnie i ważące tyle co torebka cukru mają bardzo duże szanse na to, by zdrowo rosnąć.

„Mój synek urodził się w 26. tygodniu ciąży w zamartwicy, z niewydolnością oddechową, przeszedł dwa wylewy. Ważył 890 g i otrzymał tylko 1 punkt w skali Apgar. Lekarze nie dawali mu szans na przeżycie. Doktor przyszedł do mnie i powiedział: <

 

Siła złego na jednego

W Polsce co roku rodzi się ok. 26 tys. wcześniaków. Wcześniak to dziecko urodzone między 22. a 37. tygodniem ciąży, podczas gdy prawidłowa ciąża trwa około 40 tygodni. Niestety, masa urodzeniowa części wcześniaków jest mniejsza niż 1000 gramów i mogą się one zmieścić na dłoni dorosłego człowieka. W większości przypadków dzieci te nadrabiają zaległości rozwojowe w pierwszych 2–3 latach swojego życia, choć oczywiście nie wszystkie i nie w pełni. Z uwagi na niedojrzały układ odpornościowy dzieci te są podatne na szereg powikłań. Aż 35 proc. wcześniaków bardzo często lub niemal cały czas przechodzi infekcje dolnych dróg oddechowych. Najczęściej są to zapalenia płuc i zaplenia oskrzeli, które dla dzieci urodzonych przed terminem mogą być bardzo groźne. By mogły oddychać, niektóre  z nich muszą zostać zaintubowane i podłączone do respiratora. Do tego dochodzą: niedokrwistość, komplikacje neurologiczne, retinopatia (choroby siatkówki oka), problemy z jedzeniem czy potrzeba rehabilitacji. Co drugi polski wcześniak przebywa po urodzeniu w szpitalu dłużej niż dwa miesiące. Inkubator musi im zastąpić łono matki, które opuścili za wcześnie. Niestety, walka o życie i zdrowie wcześniaków tak naprawdę zaczyna się dopiero po wyjściu ze szpitala. Dziecko urodzone przed terminem po wypisie z oddziału neonatologicznego nadal narażone jest na szereg powikłań zdrowotnych.

Mali podróżnicy

Aby dziecko mogło się odpowiednio rozwijać i nadrabiać różnice rozwojowe, potrzeba olbrzymiej determinacji i siły ze strony rodziców. Wymaga to stałej kontroli wielu lekarzy specjalistów – neurologa, okulisty, pulmonologa, rehabilitanta czy kardiologa. Niestety, w Polsce wciąż utrudniony jest dostęp do tych lekarzy. Aż 60 proc. badanych rodziców wcześniaków uważa, że dostęp do specjalistów, którzy zajmują się konsekwencjami wcześniactwa, jest bardzo słaby lub bardzo utrudniony. Co jest spowodowane długim czasem oczekiwania na wizytę oraz brakiem takich specjalistów w miejscu zamieszkania. Jest to przyczyną częstych podróży rodziców wcześniaków do miejsc, gdzie są oni dostępni. Nie jest to dobre ani dla rodziców, ani tym bardziej dla dzieci. W okresie jesienno-zimowym łatwo np. o zakażenie wirusem RS. Ankiety przeprowadzone wśród rodziców wcześniaków pokazują, że połowa z nich nie słyszała o wirusie RS, jako o dużym zagrożeniu. Wirus RS jest najczęstszą przyczyną ostrych zakażeń układu oddechowego prowadzących do niewydolności oddechowych u wcześniaka. W związku z przedwczesnym urodzeniem i niepełną dojrzałością pęcherzyków płucnych wcześniaki są 10-krotnie bardziej narażone na zakażenia dolnych dróg oddechowych niż dzieci urodzone o czasie. Zakażenie może spowodować powrót dziecka na oddział intensywnej terapii i zniweczyć dotychczasowe efekty terapeutyczne. Niestety, ponad 60 proc. rodziców musi dojeżdżać ponad 150 km do ośrodka, w którym możliwa jest konsultacja specjalistyczna.

Bez kompleksowego wsparcia

Zdaniem prof. Ewy Helwich, krajowej konsultant w dziedzinie neonatologii, w Polsce wciąż brakuje programu kompleksowego wsparcia, pozwalającego na zwiększenie dostępności do nowoczesnej, wielospecjalistycznej opieki. Brakuje również programów dedykowanych rodzicom, które pomogłyby im odnaleźć się w nowej, niełatwej roli. Rodzice oczekujący dziecka nie myślą o tym, że może ono przyjść na świat przedwcześnie. Każdy chce, aby ich ciąża przebiegała prawidłowo, a dziecko urodziło się o czasie. Ci, którzy na co dzień nie mają do czynienia z wcześniakami, nie zdają sobie sprawy z problemów, jakie wiążą się z opieką nad tak małym i niedojrzałym dzieckiem. Aż jedna trzecia rodziców czuje się w takiej sytuacja bezradna. Wsparcie personelu medycznego, edukacja, rozmowa oraz doświadczenia innych rodziców są w takich chwilach bezcenne. Jednocześnie dla dziecka, oprócz wysokospecjalistycznej opieki, najważniejsza jest miłość, siła, dotyk i jak najczęstsza obecność. To pomoże mu przetrwać najtrudniejsze chwile i lepiej rozwijać się w przyszłości.

Z inicjatywy Polskiego Towarzystwa Neonatologicznego i Krajowego Konsultanta w dziedzinie Neonatologii w ubiegłym roku powstała Koalicja dla wcześniaka. Jej działania obejmują cztery obszary. Najważniejszymi z nich są edukacja, zarówno przyszłych rodziców, jak i rodziców wcześniaków, stymulacja rozwoju i rehabilitacja, profilaktyka zakażeń oraz promocja prawidłowego modelu żywienia. Jednym z głównych celów Koalicji jest stworzenie sieci ośrodków, w których można byłoby skoordynować wszystkie wysokospecjalistyczne konsultacje, tak aby mogły odbyć się jednego dnia w jednym miejscu. Oby udało się to jak najszybciej.


Najczęstsze przyczyny porodów przedwczesnych:

– wiek, czyli ciąża przed 16. rokiem życia i po 35. roku życia

– zakażenia – infekcje pochwy i pęcherza, toksoplazmoza, cytomegalia, różyczka

– picie alkoholu, palenie papierosów

– stres i ciężka praca fizyczna

– nadciśnienie tętnicze krwi, cukrzyca, choroby tarczycy i kręgosłupa

– niedożywienia i niedowaga matki lub otyłość

– nieodpowiednia higiena osobista

– poczęcie metodami wspomaganego rozrodu

Źródło: Koalicja dla wcześniaka

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 49/2013