Logo Przewdonik Katolicki

Wśród lasów i jezior

Błażej Tobolski
Fot.

Mówiąc o północno-wschodnich terenach naszego kraju, najczęściej chyba kojarzymy je z Mazurami i Podlasiem. Zapominamy natomiast o jeszcze jednej krainie historycznej, którą przed wiekami zamieszkiwały plemiona Jaćwingów o Suwalszczyźnie.

Mówiąc o północno-wschodnich terenach naszego kraju, najczęściej chyba kojarzymy je z Mazurami i Podlasiem. Zapominamy natomiast o jeszcze jednej krainie historycznej, którą przed wiekami zamieszkiwały plemiona Jaćwingów – o Suwalszczyźnie.

 

Większość ziem tego regionu leży dziś w granicach Litwy, a w Polsce zaliczają się do niego powiaty: suwalski, sejneński i augustowski, stanowiące część województwa podlaskiego. Każdego, kto dociera w te strony, urzeka z pewnością piękno i bogactwo zachowanej tutaj przyrody, często wręcz unikatowej i niespotykanej w innych częściach kraju. Na tutejsze, jakże urokliwe krajobrazy o urozmaiconej rzeźbie terenu składają się m.in. dziewicze puszcze i całe zespoły jezior, kompleksy nieprzebytych bagien i torfowisk oraz tworzące naturalne rozlewiska rzeki zamieszkiwane przez wiele zagrożonych wyginięciem gatunków ptactwa i zwierzyny. Nie bez powodu na Suwalszczyźnie utworzono aż dwa parki narodowe i dwa krajobrazowe oraz 20 rezerwatów przyrody.

Rzecz jasna, także tutaj człowiek przez pokolenia odcisnął swoją działalnością piętno na naturze. Ale i jego twórczość, zwłaszcza ta zabytkowa już dziś, nierzadko tak wtapia się w otoczenie, stając się z czasem jakby jego nieodłącznym elementem. Doskonałym tego przykładem są chociażby tzw. akwedukty Puszczy Rominckiej – wiadukty nieczynnej obecnie linii kolejowej wzorowane na rzymskich akweduktach.

Na Suwalszczyznę warto przyjechać jednak nie tylko po to, aby odkrywać tutejszą przyrodę i zabytki. Nie brak w tym regionie bowiem także miejsc, w których od wieków człowiek odczuwał szczególną bliskość Stwórcy. Warto więc na swoją listę pielgrzymkowych tras wpisać również takie miejsca, jak Studzieniczna, Wigry czy Sejny. Ci natomiast, którzy mieli już okazję je odwiedzić, mogą skorzystać z okazji, aby przypomnieć je sobie raz jeszcze.

 

W pielgrzymim zamyśleniu

Wśród augustowskich lasów i jezior, z dala od zgiełku świata, od ponad 200 lat czczona jest Matka Boża Studzieniczańska. Jej sanktuarium znajduje się na jednej z trzech wysepek na których usytuowana jest Studzieniczna. Historia tego miejsca sięga 1770 r., kiedy to osiadł tu pustelnik. Wkrótce postawił on w tej niezwykle urokliwej okolicy pierwszą, drewnianą kaplicę. Kilkanaście lat później udał się pieszo do Rzymu, by z myślą o przybywających pielgrzymach wyprosić u papieża odpusty dla tego miejsca. Przyniósł wówczas ze sobą obrazy św. Jana Nepomucena i św. Tekli, które obecnie umieszczone są w drewnianym kościele parafialnym, znajdującym się na drugiej z wysp.

Studzienicznej, miejscu uznawanym za cudowne, polscy żołnierze biorący udział w wyprawie Napoleona na Moskwę w 1812 r., ofiarowali jako wotum dziękczynne za ocalenie życia i szczęśliwy powrót do ojczyzny wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej. Według przekazów był to obraz polowy polskiego wojska. Jego obecność sprawiła, że rozwinął się tu kult maryjny. W 1876 r. na wyspie zbudowano murowaną, ośmiokątną, zachowaną do dziś kaplicę. Umieszczona jest ona na 64 dębowych palach wbitych w podłoże w technice takiej, jaką budowano w tym czasie śluzy Kanału Augustowskiego. Słynący łaskami obraz Matki Bożej został ukoronowany koronami papieskimi w 1995 r. Cztery lata później sanktuarium w Studzienicznej nawiedził Jan Paweł II. Chwilę jego zejścia na ląd ze stateczku, którym przypłynął z Augustowa, wiernie utrwalono w usytuowanym nad brzegiem pomniku. Postać Ojca Świętego ukazano jakby idącego w pielgrzymim zamyśleniu, z laską w prawej i różańcem w lewej ręce, ku kaplicy Matki Bożej.

 

Wakacje w eremie

Mówiąc o duchowości Suwalszczyzny, nie można pominąć roli klasztorów w Sejnach oraz w Wigrach. Oba te klasztory, oddalone od siebie o ok. 20 km, usytuowane są na wzgórzach, widać je więc już z daleka. Nie dominują jednak w krajobrazie, ale pięknie się w niego wkomponowują. Przed wiekami, w Sejnach dominikanie, a w Wigrach kameduli nie tylko krzewili kulturę i uczyli tutejszych mieszkańców chociażby uprawy roli, ale co najważniejsze, podtrzymywali wśród nich wiarę. Największe wrażenie na przybywających do Wigier robi kilkanaście znajdujących się tutaj eremów, czyli domków pustelniczych, w których niegdyś mieszkali ojcowie kameduli. Wraz z klasztornym kościołem tworzą one niezwykle malowniczą całość. Dziś można przyjechać tu z rodziną, aby spędzić w jednym z eremów parę wakacyjnych dni. W klasztorze wigierskim spędził też dwie noce Jan Paweł II podczas pielgrzymki do Polski w 1999 r. Apartament, w którym spał papież, zachowano i udostępniono do zwiedzania.

W Sejnach natomiast, w bazylice mniejszej pw. Nawiedzenia NMP, znajduje się bardzo szczególna, pochodząca najprawdopodobniej z przełomu XIV i XV w., figura Matki Bożej typu szafkowego. Wyrzeźbiona w lipowym drewnie, prawie półtorametrowa postać Maryi trzymającej na ręku Dzieciątko, po otwarciu, pod połami płaszcza ukazuje Trójcę Świętą. Na świecie zachowało się jedynie kilka takich wizerunków Matki Bożej, które można podziwiać m.in. w Muzeum Diecezjalnym w Pelplinie, Muzeum Cluny w Paryżu i w Muzeum Germańskim w Norymberdze. Madonnę „od Trójcy Świętej” sprowadzoną do Sejn na początku XVII w. i otaczaną tu kultem, koronowali w 1975 r. koronami papieskimi prymas Polski kard. Stefan Wyszyński oraz kard. Karol Wojtyła. Wówczas to w parafialnej księdze pamiątkowej kard. Wyszyński napisał, iż udziela zezwolenia, by odtąd figura Matki Bożej była otwierana „w główne święta kolegiackie, parafialne i pielgrzymie, jak również ilekroć względy duszpasterskie będą tego wymagały”.

 

W stronę Podlasia

Opuszczając Suwalszczyznę, warto jeszcze pojechać do położonej bardziej na południe części województwa podlaskiego. Spośród wielu różnorodnych miejsc tego regionu godnych odwiedzenia, wymieńmy chociażby kilka.

Będąc w Białymstoku, oprócz neogotyckiej katedry − sanktuarium NMP Matki Miłosierdzia, trzeba koniecznie zobaczyć sanktuarium Miłosierdzia Bożego. Znajdują się w nim relikwie św. s. Faustyny Kowalskiej oraz doczesne szczątki jej spowiednika bł. Michała Sopoćki, który spędził w Białymstoku blisko 30 ostatnich lat swojego życia. Wnętrze tej nowoczesnej świątyni nawiązuje do wizerunku Jezusa Miłosiernego, który polecił namalować s. Faustynie sam Zbawiciel. Umieszczone bowiem w oknach witraże sprawiają, że wpadające przez nie światło ma barwę promieni miłosierdzia wytryskających z Serca Jezusa.

Nieopodal Białegostoku leży Supraśl. W znajdujących się tam zabudowaniach XVII–wiecznego monasteru prawosławnego, od 2006 r. swoją siedzibę ma Muzeum Ikon. Ta nowoczesna, multimedialna placówka posiada w swoich zbiorach przeszło tysiąc ikon przedstawiających Chrystusa, Matkę Bożą i świętych. Dzięki odpowiedniej adaptacji poszczególnych części ekspozycji, zwiedzając ją, możemy poczuć się jak we wnętrzu cerkwi czy groty pustelnika i bardziej docenić rolę ikon w prawosławiu.

Pielgrzymi swoje kroki powinni też skierować do położonego nieopodal sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Świętej Wodzie, gdzie bije cudowne źródełko. Pierwsze udokumentowane wzmianki o nim pochodzą z XVIII w. Obecnie w sanktuarium znajduje się kopia słynącego łaskami obrazu, przedstawiającego Maryję trzymającą w dłoniach koronę cierniową swojego Syna. Jego oryginał został wywieziony do Rosji podczas I wojny światowej, mimo to kult maryjny w tym miejscu nadal się rozwijał. Najbardziej dynamiczny jego rozkwit nastąpił po nawiedzeniu figury Matki Bożej Fatimskiej w 1996 r. Rok później powstała tu Góra Krzyży, zwana też Górą Bożego Miłosierdzia, na której każdy z pątników może zostawić swój krzyż wotywny.

 

 


 

Antoni Płuciennik, organizator parafialnych pielgrzymko-wycieczek

– Kiedy jadę na północny wschód Polski, zawsze tak planuję trasę, aby nawiedzić sanktuarium Matki Bożej w Studzienicznej. Po raz pierwszy byłem tam jakieś 15 lat temu. Wówczas do kapliczki, gdzie znajduje się cudowny obraz, niegdyś położonej na wyspie, a teraz połączonej ze stałym lądem groblą, szło się podmokłą dróżką. Dzięki temu było się jeszcze bliżej przepięknej przyrody, w której otoczeniu znajduje się sanktuarium. Obserwuję, jak przez te lata to miejsce się zmienia, stając się coraz bardziej znanym, zwłaszcza od wizyty Ojca Świętego. Jednak mimo rozbudowy całej infrastruktury potrzebnej dla coraz liczniej przybywających tu pielgrzymów, nie zatraciło ono swojego duchowego klimatu i piękna.

Organizując wycieczki na Suwalszczyznę, jako punkt noclegowy i tzw. bazę wypadową proponuję Jeleniewo – parafię pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa. Tamtejszy kościół z drugiej połowy XIX w. jest jedynym tej klasy zabytkiem sakralnej architektury drewnianej na Suwalszczyźnie. A sama parafia położona na terenie Suwalskiego Parku Krajobrazowego, można powiedzieć, jest bramą do najpiękniejszej przyrody tego regionu. Jednak nie mniej przyciąga tu osoba ks. proboszcza Tadeusza Antonowicza, który „ma serce na dłoni”. Dostrzegając zapotrzebowanie na skromniejsze miejsca noclegowe dla pielgrzymów, wybudował przy parafii dom noclegowy. Zaplanował go tak, również przez układ pokoi, aby pielgrzymi mieli okazję jak najwięcej być ze sobą i tworzyć wspólnotę. Niezapomniane są np. wieczory spędzane razem po całym dniu zwiedzania w zaadoptowanej na miejsce spotkań stodole. To kolejne niezwykłe miejsce, jakie odkryłem na Suwalszczyźnie.

 

 


 

Maria Dankiewicz, pilot wycieczek

– Dużo podróżuję nie tylko po kraju, ale w Suwalszczyźnie ujmuje mnie to, że gdy jadę tam z pielgrzymami lub turystami, zauważam, iż ludzie jakoś bardziej się tam wyciszają i głębiej zanurzają w modlitwę. Odnoszę też wrażenie, że tamtejsze obiekty sakralne, a szczególnie te zabytkowe, mają w sobie niezwykły wręcz klimat. Blisko tego regionu znajdują się również ważne dla mojego pokolenia miejsca związane z bł. Jerzym Popiełuszką. Jadąc główną drogą z Augustowa do Białegostoku, naprawdę warto zatrzymać się w Suchowoli i zwiedzić izbę pamięci poświęconą temu kapłanowi męczennikowi. Tym bardziej że moim zdaniem niestety pamięć o nim w naszym społeczeństwie zanika. Z kolei w położonej tuż obok wsi Okopy stoi ujmujący swoją prostotą dom, w którym urodził się ks. Jerzy.

Ponieważ darzę wielkim kultem bł. Jana Pawła II, ilekroć jestem na Suwalszczyźnie, nawiedzam sanktuarium w Studzienicznej. Lubię stanąć pod znajdującym się tam pomnikiem upamiętniającym pobyt Ojca Świętego na krańcach polskiej ziemi i podziwiając piękno tamtejszej przyrody, zadumać się też nad własnym życiem.

 

 


 

 

 

Warto wiedzieć

Zanim wyruszymy w pielgrzymce po północno-wschodniej Polsce, warto zapowiedzieć swój przyjazd, zwłaszcza w przypadku grup zorganizowanych

 

Sanktuaria:

 

Sejny – sanktuarium Matki Boskiej Sejneńskiej

pl. św. Agaty 1; www.sejny.kuria.elk.pl; e-mail: ksbzdak@diecezja.elk.pl; tel. 87 516 21 41

 

Studzieniczna – sanktuarium Matki Bożej Studzienicznej Matki Kościoła

Studzieniczna 10 (Augustów); www.sanktuarium-studzieniczna.pl; tel. 87 643 31 43, 87 643 47 69;

 

Białystok – sanktuarium Miłosierdzia Bożego

pl. bł. Michała Sopoćki; www.milosierdzie.bialystok.opoka.org.pl; e-mail: milosierdzie@bialystok.opoka.org.pl; tel. 85 651 90 10

 

Święta Woda – sanktuarium Matki Bożej Bolesnej

ul. ks. Rabczyńskiego 2 (Wasilków); tel. 85 718 50 00, 602 500 704

 

 

 

Inne miejsca warte odwiedzenia:

 

Wigry – klasztor pokamedulski

Wigierski Areopag Nowej Ewangelizacji, Wigry 11; www.wigry.pro; e-mail: recepcja@wigry.pro; tel. 87 566 24 99

 

Suchowola – Izba Pamięci bł. ks. Jerzego Popiełuszki

Parafia pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Suchowoli; www.suchowola.bialystok.opoka.org.pl; e-mail: suchowola@bialystok.opoka.org.pl; tel. 85 712 41 28

 

Supraśl – Muzeum Ikon

Oddział Muzeum Podlaskiego w Białymstoku, ul. Klasztorna 1 (Supraśl); www.muzeum.bialystok.pl/suprasl; e-mail: muzeum.ikon@muzeum.bialystok.pl; tel. 85 718 35 06, 509 336 829

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki