Logo Przewdonik Katolicki

Śladami dawnej potęgi

Monika Białkowska
Fot.

Co zrobić, kiedy wakacje się kończą, a my nie zdążyliśmy nigdzie wyjechać? Udać się w tajemniczą podróż gdzieś niedaleko. Na przykład śladami zakonników w białych płaszczach z czarnym krzyżem…

 Co zrobić, kiedy wakacje się kończą, a my nie zdążyliśmy nigdzie wyjechać? Udać się w tajemniczą podróż gdzieś niedaleko. Na przykład – śladami zakonników w białych płaszczach z czarnym krzyżem…

 

Zakon krzyżacki – o czym pewnie wie niewielu – istnieje do dziś, choć w Polsce pozostały po nim tylko stare zamki lub ich ruiny. Zakon Szpitala Najświętszej Maryi Panny Domu Niemieckiego (bo tak brzmi jego pełna nazwa) powstał pod koniec XII wieku w Ziemi Świętej.
 
Rycerze
Wszystko zaczęło się w Akce od założonego przez kupców z Bremy i Lubeki szpitala dla chorych, ubogich i dającego schronienie pielgrzymom. Kiedy kupcy wrócili do swojej ojczyzny, szpital działał nadal, a z czasem bractwo szpitalne otrzymało papieski przywilej, uwalniający je spod opieki biskupa i gwarantujący prawo wyboru własnego przełożonego, nazywanego wielkim mistrzem. Wkrótce bractwo to przekształciło się w zakon rycerski, którego celem miała być walka z poganami. Rosła liczba jego członków i posiadłości. Papież Honoriusz III wyłączył zakon spod miejscowej władzy biskupów i podporządkował go bezpośrednio papieżowi oraz dał swobodę wewnętrznego zarządu. Ambicje zakonu szybko rosły: znaczne dochody z posiadłości w Ziemi Świętej pozwalały myśleć o budowaniu własnego państwa. Pierwsza taka próba, nieudana, podjęta została w Siedmiogrodzie.
 
Państwo
Ostatecznie w 1226 r. państwo krzyżackie powstało na ziemiach pruskich, a Krzyżacy zaczęli podbijać coraz to nowe tereny. W roku 1331 pod Płowcami opór stawił im Władysław Łokietek, ale nie osłabiło to zakonu. Do podpisania pokoju z Polską w Kaliszu skłonił ich Kazimierz Wielki – ale wówczas Krzyżacy rozpoczęli najazdy na Litwę. Wyzwolenia ziemi zagarniętych przez Krzyżaków nie przyniosło też zwycięstwo wojsk polsko-litewskich pod Grunwaldem, choć bardzo osłabiło mit potęgi krzyżackiej. Utratę samodzielności państwa krzyżackiego przyniosła dopiero wojna trzynastoletnia i zawarty w 1466 r. pokój toruński.
W roku 1525 wielki mistrz Albrecht Hohenzollern przyjął luteranizm i sekularyzował zakon, który brał potem udział w wojnach prowadzonych przez wojska cesarskie. Kiedy w 1809 r. Napoleon rozwiązał zakon w państwach Związku Reńskiego, bracia zakonni znaleźli schronienie w monarchii Habsburgów.
 
Zakon
W 1929 r. papież Pius XI nadał zakonowi nową regułę – bracia rycerze mieli stać się braćmi duchownymi, zajmującymi się głównie działalnością charytatywną. W 1970 r. zakon przyjął nazwę Bracia Domu Niemieckiego Najświętszej Marii Panny w Jerozolimie. Jest zakonem katolickim, zajmującym się działalnością duszpasterską i charytatywną, prowadzącym szpitale i hospicja. Siedzibą wielkiego mistrza jest Wiedeń, oprócz tego zgromadzenie ma swoje domy w Czechach, Niemczech, Włoszech, Słowenii, Słowacji i Belgii.
Do zakonu należą bracia zakonni (kapłani lub bez święceń kapłańskich, ze ślubami zakonnymi), księża oblaci (bez ślubów zakonnych) oraz familiares – osoby świeckie lub księża diecezjalni, przynależący do rodziny zakonnej. Wszyscy członkowie podporządkowani są wielkiemu mistrzowi – opatowi. W 2010 r. za zakonu należało 87 braci, 9 oblatów, 154 siostry zakonne i ok. 750 familiarów.
Nowicjusze krzyżaccy noszą czarną sutannę z pasem i czarny płaszcz, a po złożeniu ślubów czasowych otrzymują czarny płaszcz z krzyżem zakonu i zakonny krzyż na szyję. Po ślubach wieczystych zamiast czarnego płaszcza otrzymują płaszcz biały z czarnym krzyżem. Oblaci, zamiast białego, noszą płaszcz szary z czarnym krzyżem, a familiarni mają prawo noszenia czarnego płaszcza zakonnego z krzyżem na świeckim ubraniu.
 
Toruński zamek
Tyle o historii krzyżackiego zakonu i o jego stanie obecnym. Jak jednak wyruszyć w podróż śladami Krzyżaków? Wystarczy wyjechać tylko kawałek poza granice archidiecezji gnieźnieńskiej, by stanąć u stóp krzyżackich ruin i zamków. Najbliższy i najbardziej oczywisty jest Toruń. Po tutejszym zamku pozostały wprawdzie tylko ruiny, ale warto je odwiedzić, chociażby dlatego, że badacze podejrzewają, iż właśnie ten zamek był pierwszym murowanym krzyżackim zamkiem, zbudowanym na ziemiach polskich. Wybudowano go w pierwszej połowie XIII w. z czerwonej cegły, na nieregularnym planie zbliżonym do podkowy, na wzgórzu nad Wisłą. Na parterze zamku znajdowała się zamkowa kuchnia i magazyny żywności. Na piętrze mieściła się kaplica i refektarz z posadzkami z glazurowanej ceramiki oraz dormitorium, czyli sypialnia zakonników. We wschodnim skrzydle mieścił się kapitularz. Pod koniec XIII w. w obrębie murów górnego zamku Krzyżacy wznieśli wolnostojącą wieżę na planie koła, z grubymi murami, służącą jako więzienne lochy.
Toruński zamek znajdował się między Starym Miastem a Nowym Miastem, ale oddzielony od obu fosami zachowywał swoją autonomię i militarną przewagę. Chociaż wiele szczegółów dotyczących toruńskiego zamku jest nieznanych, to wiadomo na przykład, że przechowywano w nim wielkie zapasy żywności: ok. 1400 r. w spichlerzach znajdowało się blisko 550 ton żyta. Do zamku należało też 500 koni, 3000 owiec i 600 świń.
 
Rozebrany
Przed bitwą pod Grunwaldem mieszkańcy Torunia opowiedzieli się po stronie Krzyżaków, a oddziałem walczących mieszczan dowodził sam burmistrz. Po bitwie miasto zostało zajęte przez króla Władysława Jagiełłę. W 1411 r. miasto i zamek powróciły we władanie zakonu. Dopiero w roku 1454 zamek został otoczony przez oddziały niezadowolonych z krzyżackiego ucisku mieszczan, którzy całkowicie go splądrowali. Zaraz potem rozpoczęto systematyczne niszczenie zamkowych murów, by nigdy żaden jego właściciel nie mógł zagrażać wolnym mieszkańcom miasta. Wysadzono wieżę, demontowano mury, a zniszczony zamek przekazano Kazimierzowi Jagiellończykowi.
Zamek nigdy nie został odbudowany. Dziś, po pracach wykopaliskowych, w Toruniu zobaczyć można dolne partie zamkowych murów oraz mury piwnic oraz odrestaurowaną wieżę latrynową.
Jeśli komuś mało krzyżackich śladów w Toruniu, może jechać dalej: do Chełmna, Świecia, Gniewa, czy wreszcie do największego z zachowanych zamków, mieszczącego się w Malborku. Wszystkie te miejsca będą śladem trudnej przeszłości i wielkiej potęgi, która ostatecznie została pokonana przez miłość i dziś służy ludziom tak, jak powinna – w ciszy szpitali, w służbie najbardziej potrzebującym.
 

 
Legenda o zakochanym Krzyżaku toruńskim
Pewien zakonnik krzyżacki z Torunia zakochał się kiedyś w toruńskiej mieszczce. Miłość przesłoniła mu oczy i zapomniał o swoich ślubach. Zamiast dochować wierności noszonemu habitowi, zaczął spotykać się potajemnie z ową damą. Sekretna miłość nie pozostała długo sekretną. Romans zakonnika – rycerza i pięknej torunianki wyszedł na jaw. Doniesiono o nim członkom Rady Miasta i krzyżackiemu komturowi. Ten wyznaczył grzesznikowi karę: miał on w ramach pokuty wybudować wieżę, odchyloną od pionu tak, by symbolizowała odejście zakonnika od obowiązującej go surowej reguły. Rycerz pokutę wypełnił – i w ten sposób w Toruniu powstała krzywa wieża, stojąca do dziś. Piękna mieszczka również kary nie uniknęła – za sprowadzenie zakonnika z drogi cnoty wymierzono jej 25 batów.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki