„Rocznica 15-lecia Bractwa Więziennego stała się dobrą okazją, by wyrazić podziękowanie za wszystko, co czyni w myśl wskazań Jezusa Chrystusa. Na dalszą drogę posługiwania więźniom, aby odnaleźli drogę powrotu do życia na wolności, wszystkim członkom bractwa z serca błogosławię” – napisał w roku 2009 bp Jan Tyrawa. Po wielu latach pracy oddział kujawsko-pomorski może być przykładem, że warto ewangelizować za kratami.
Stowarzyszenie „Bractwo Więzienne” – dziś organizacja pożytku publicznego – jest oddziałem lokalnym Prison Fellowship International (Wspólnoty Więziennej). Założyciel struktur – Charles Colson był specjalnym doradcą prezydenta Richarda Nixona w latach 1969–1973. W roku 1974 przyznał się do stawianych mu zarzutów w związku ze słynną aferą Watergate. Został wówczas skazany i siedem miesięcy przebywał w więzieniu, co całkowicie zmieniło jego spojrzenie na świat i życie. Po wyjściu na wolność – już jako chrześcijanin – założył organizację Prison Fellowship, która niesie duchową i prawną pomoc więźniom, walcząc o godne warunki odbywania kary przez skazanych, a także stara się pomóc opuszczającym więzienie, aby mogli powrócić do „normalnego” życia. Nagroda Templetona, którą Colson otrzymał w 1993 r., świadczy o tym, że taka posługa była wręcz konieczna.
Dar i zadanie
Spontaniczna działalność wolontariuszy w zakładach karnych została w 1992 r. ujęta w ramy organizacyjne. Powołano Stowarzyszenie „Bractwo Więzienne”, które działa obecnie za kratami w większości polskich diecezji. Organizacja za główny cel stawia sobie ewangeliczną, terapeutyczną, socjalną i prawną pomoc obecnym i byłym więźniom, a także ich rodzinom.
Jak podkreśla Anna Stranz, prezes kujawsko-pomorskiego oddziału, stowarzyszenie wspiera realizację swoich celów przez organizację działalności ewangelizacyjnej, kulturalnej, naukowej, szkoleniowej, wydawniczej. – Wszystko dla dobra skazanych, którzy są dla nas zarówno darem, jak i zadaniem – powiedziała.
Wolontariusze organizują spotkania, które pomagają w nawiązywaniu więzi rodzinnych, spotkania wspierające dla byłych więźniów oraz specjalne pielgrzymki. – Za bramy zakładów przenika wiele inicjatyw, które odbywają się w życiu społecznym oraz religijnym tam, na zewnątrz. Są to Tygodnie Kultury Chrześcijańskiej, koncerty ewangelizacyjne, a przede wszystkim apele pamięci o Janie Pawle II, wyjątkowym orędowniku, który wyjednuje więźniom liczne łaski. Świadczą o tym listy, które otrzymujemy – powiedziała Anna Stranz.
Członkami stowarzyszenia mogą być osoby gotowe pełnić posługę wśród więźniów, pragnące odpowiedzieć na wezwanie Chrystusa: „Byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie…”. Posługujący w zakładach karnych to wolontariusze wywodzący się często z Odnowy w Duchu Świętym, Legionu Maryi, Instytutu św. Brata Alberta, Wspólnoty Krwi Chrystusa, Ruchu Rodzin Nazaretańskich, Sodalicji Dobrego Łotra czy Krucjaty Wyzwolenia Człowieka. Nie brakuje również kleryków oraz sióstr zakonnych.
Pielgrzymia posługa
Stowarzyszenie „Bractwo Więzienne” jest organizacją, która na terenie diecezji bydgoskiej działa z niebywałym zapałem, a co najważniejsze – cieszy się autorytetem wśród samych skazanych. Prezes Anna Stranz dodaje, że „sukcesy ewangelizacyjne” są owocem wielkiego zawierzenia Bogu i Pani Jasnogórskiej. Do tego dochodzi również opieka duchowa bp. Jana Tyrawy oraz asystenta oddziału jezuity o. Jerzego Kacprzyka SJ. – Dziękujemy za dar tej posługi chociażby podczas ogólnopolskich pielgrzymek bractwa do Częstochowy. W pamięci utkwiło mi spotkanie przed cudownym obrazem na Jasnej Górze we wspomnienie Dobrego Łotra, 26 marca 2008 r. W jednym szeregu stanęli kapelani i pracownicy służby penitencjarnej, wolontariusze i więźniowie. Skąd czerpać siły, jak nie od Boga? – dodała Stranz. Od lat do Królowej Polski podążają również sami skazani jako wolontariusze z warszawską pieszą pielgrzymką dla niepełnosprawnych. Więzień – pielgrzymem? Na to pytanie próbuje odpowiedzieć Tadeusz Kuczun z Bydgoszczy, zastępca prezesa Oddziału Kujawsko-Pomorskiego Stowarzyszenia „Bractwo Więzienne”. – Polski fenomen pielgrzymowania stał się wielką lekcją wypływania na głębię wiary i człowieczeństwa dla całego świata. W sierpniu nasz kraj staje się szczególnie barwnym i żywym obrazem wędrującego Kościoła. Wśród owych wędrowców są ci, którzy – będąc za kratami – przeżywają wewnętrzną wolność – podkreślił.
Nieocenionym darem dla odbywających karę pozbawienia wolności jest spotkanie ewangelizacyjne. To również spotkania z „kulturą wyższą” – koncerty, inscenizacje, maratony czytania Pisma Świętego. To także cicha praca kapłana, przez którego przemawia sam Chrystus. To nieustanna realizacja słów wypowiedzianych w Płocku przez bł. Jana Pawła II, które obiegły cały świat: „Jesteście skazani, ale nie potępieni. Każdy z was, za pomocą łaski Bożej, może zostać świętym…”.
Świadectwa
Jan Woźniak, który dawniej, omijając skrzętnie Boże przykazania, chciał rządzić ludźmi i światem, zapłacił za to karą 12 lat więzienia. Za kratami zetknął się z Dzienniczkiem św. siostry Faustyny. „Przeczytałem go od deski do deski – i to trzy razy. Po pierwszej lekturze pomyślałem, że albo ta Faustyna była wariatką, albo świętą! Zacząłem więc czytać po raz drugi. I kiedy dotarłem do połowy, wiedziałem już na pewno, że ona była świętą… Dzisiaj Dzienniczek towarzyszy mi każdego dnia, nawet podczas wyjazdów, i w nim znajduję odpowiedzi na nurtujące mnie pytania” – napisał w swoim świadectwie.
Mieczysław z Zakładu Karnego w Koronowie, katolik, podkreśla, że brak czasu dla Boga bardzo osłabił jego wiarę, a konsekwencją takiego stanu rzeczy stał się pobyt w więzieniu. „Dzisiaj wiem, że wiara jest w życiu bardzo istotna, gdyż pozwala pokonać wszelkie trudności (…) Wiara domaga się ode mnie pewnego ryzyka, mimo że rozum dyktuje coś innego. Ona tym się różni od wiedzy, że zawiera element niepewności. Myślę, że właśnie za tę niepewność otrzymuję nagrodę w postaci siły niezbędnej do przezwyciężania przeszkód i trudności, a Bóg nigdy nie zsyła na mnie więcej, niż jestem w stanie udźwignąć. Pomagają mi w tym słowem i duchem ludzie z «Bractwa Więziennego» oraz karmelitanki, z którymi koresponduję…”.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













