O co więc tak naprawdę w tym wszystkim chodzi? – To w sercu człowiek przyjmuje wiarę i w sercu ją odrzuca – tłumaczy ks. dr hab. Piotr Majer, kanclerz Kurii Metropolitalnej Archidiecezji Krakowskiej. – Są jednak tacy, którzy chcą, by odrzucenie to nabrało mocy urzędowej. Mówimy wtedy o apostazji formalnej, której potwierdzeniem jest zapis w świadectwie chrztu, że dany człowiek nie chce mieć z Kościołem katolickim nic wspólnego.
To ciężkie przestępstwo
Aby jednak akt odstępstwa rzeczywiście był ważny, konieczna jest wizyta w parafii i rozmowa z aktualnym księdzem proboszczem oraz obecność dwóch, pełnoletnich świadków, którzy potwierdzają wolę apostaty. – Spotkanie z kapłanem jest próbą znalezienia okazji, by z takim człowiekiem porozmawiać. By przekonać się, czym się kieruje, czy jego decyzja nie jest na przykład wyrazem uprzedzenia wobec danego księdza – mówi dalej ksiądz kanclerz. – Bo jeśli tak, to przecież nie musi to od razu skutkować odrzuceniem wiary. Wola dokonania apostazji jest niezwykle ważną decyzją. To także ciężkie przestępstwo, za które zaciąga się karę ekskomuniki. Obowiązkiem więc każdego księdza jest próbować odwieść od tych zamiarów.
Nie pytali, czy nakarmić
Można dokonać apostazji choćby poprzez zmianę wyznania. Ale formalny akt apostazji jest czymś innym. – To urzędowe przyjęcie do wiadomości czyjejś woli zerwania z Kościołem. Jest to przestępstwo kanoniczne, a nie jedynie wewnętrzne oddalenie, dlatego musi zaistnieć także w sferze publicznej – mówi rozmówca.
Jednym z koronnych argumentów apostatów jest fakt, że sakrament chrztu św. udzielany jest poza wolą chrzczonego, który jest wtedy dzieckiem. – Kiedy byliśmy mali, rodzice także nie pytali, czy nas przewijać, kąpać lub czy zgadzamy się jeść – odpiera argument ks. Majer. – Tak samo było z chrztem św. Rodzice chcą dla dziecka dobra, dlatego przyprowadzają je do Chrystusa.
Zawsze można powrócić
Warto wspomnieć także, że mimo iż apostazja jest ciężkim przewinieniem, to jednak nie bezpowrotnym. Na łono Kościoła można powrócić. – Apostata pozostaje ochrzczonym i żadne deklaracje tego nie unieważniają. Jeśli komunię z Kościołem nadwerężył, może to naprawić. Warunkiem jest odstąpienie od uporu, czyli uznanie, że tamten czyn był zły. Ekskomunika jest karą poprawczą, a to oznacza, że ma mobilizować do nawrócenia – tłumaczy rozmówca.
Przypadki powrotów, jak mówi ksiądz kanclerz, na terenie naszej archidiecezji rzeczywiście mają miejsce. Zdarza się to kilka razy w roku. – Nikt z proszących o możliwość powrotu nie usłyszał: nie – podkreśla ks. Majer.
Przeciwko modzie
Na postępujący proces laicyzacji w zasięgu ogólnoeuropejskim raczej nie mamy wpływu. Zawsze jednak możemy działać na „własnym podwórku”, w końcu każdy z nas ma być misjonarzem tam, gdzie przyszło mu żyć. Jak robić to wobec lansowanej mody na formalne opuszczanie wspólnoty Kościoła? – Najważniejsze jest świadectwo życia – bez namysłu odpowiada ksiądz kanclerz. – Nie ma mocniejszego argumentu niż przykład: „Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie” (Mt 5, 16).
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.













