Logo Przewdonik Katolicki

Mały skwer - symbolika wielka

Adam Gajewski
Fot.

Ci, którzy choćby przypadkiem słyszeli o życiowym dorobku Edwarda Adama Woyniłłowicza kresowego ziemianina, polskiego deputowanego do carskiej Dumy, działacza pozytywistycznego nie mają wątpliwości, że Bydgoszcz spłaca wreszcie dług wobec tułacza, który zawędrował nad Brdę po rewolucji bolszewickiej.

Ci, którzy choćby przypadkiem słyszeli o życiowym dorobku Edwarda Adama Woyniłłowicza – kresowego ziemianina, polskiego deputowanego do carskiej Dumy, działacza pozytywistycznego – nie mają wątpliwości, że Bydgoszcz spłaca wreszcie dług wobec tułacza, który zawędrował nad Brdę po rewolucji bolszewickiej.

 

14 czerwca skwer przy zbiegu ulic Chodkiewicza i Ogińskiego otrzyma imię właśnie Woyniłłowicza.

Decyzja radnych to z pewnością wynik kilku lat tworzenia „dobrego klimatu” wokół postaci mińskiego posiadacza ziemskiego i filantropa, który m.in. ufundował w Mińsku kościół, będący do dziś jednym z tamtejszych symboli katolicyzmu oraz ciekawostką architektoniczną. Bydgoskie publikacje, wzmianki, wystawy, a zwłaszcza dziennikarska i pisarska aktywność Gizeli Chmielewskiej, w pewnym stopniu przywróciły Woyniłłowicza świadomości mieszkańców miasta nad Brdą, w którym spędził on ostatnie lata swego życia, a po niedawnej ekshumacji wciąż znajduje się jego symboliczny grób. Skwer przypomni o symbolicznej więzi, łączącej Bydgoszcz z dzisiejszą białoruską stolicą. Przybysze z naszego regionu mogą tam przeżywać radosną niespodziankę, odkrywając, z jak wielkim szacunkiem wspomina się tam nie tylko ziemianina, ale również miasto, które udzieliło jemu schronienia. Woyniłłowicz, spoczywający w murze kościoła pw. św. Szymona i św. Heleny, to dla lokalnego środowiska człowiek niemalże święty, wzór oświeconego społecznika i dobroczyńcy.

 

Tutaj to postać ważna…

Będąc przed trzema tygodniami w Mińsku, kolejny raz „dotknąłem” tej kresowej, polskiej legendy. U grobu Woyniłłowicza wciąż zatrzymują się ludzie, modlą się, fotografują, podziwiają pełen rozmachu kościół jego fundacji. Jest Woyniłłowicz postacią tam znaną, jest symbolem. Nawet przypadkowo napotkani mińszczanie, mieszkańcy odległych od centrum dzielnic, coś o dawnym miejscowym pozytywiście słyszeli. W kościele ogłoszono też uroczyście wieść, że bydgoski skwer przy zbiegu ul. Chodkiewicza i Ogińskiego otrzyma już w czerwcu imię tego niezwykłego człowieka.

Skwerek mały, a pożytek z przypomnienia ciekawego człowieka i jego historii – ogromny.                       

 

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki