Czy szlachetne czyny Edwarda Adama Woyniłłowicza - człowieka wyjątkowego, w niezwykły sposób splatającego Bydgoszcz i białoruski Mińsk - pozwolą ogłosić go w przyszłości błogosławionym? Pallotyn ks. prof. Henryk Ketliński uważa, że warto by rozważyć wszystkie "za" i "przeciw".
O Edwardzie Woyniłłowiczu pierwszy raz pisaliśmy...
Czy będzie "bydgosko-mińska" beatyfikacja?
Czy szlachetne czyny Edwarda Adama Woyniłłowicza - człowieka wyjątkowego, w niezwykły sposób splatającego Bydgoszcz i białoruski Mińsk - pozwolą ogłosić go w przyszłości błogosławionym? Pallotyn ks. prof. Henryk Ketliński uważa, że warto by rozważyć wszystkie "za" i "przeciw".
O Edwardzie Woyniłłowiczu pierwszy raz pisaliśmy w kontekście wizyty ks. Władysława Zawalniuka, proboszcza mińskiego kościoła zbudowanego dzięki szczodrości spoczywającego - od roku 1928 - na bydgoskim cmentarzu Starofarnym kresowiaka. Kapłan wraz z towarzyszącym mu diakonem Piotrem Chojeckim przybyli, aby pomodlić się przy drogiej im mogile, pobrać symboliczną garść ziemi. - Wierzymy mocno, że dzieło życia Edwarda Woyniłłowicza warto rozpatrzyć w kontekście "wyniesienia na ołtarze"… - przekonywał diakon Piotr. Niedługo potem, w Mińsku, widziałem ziemię z bydgoskiej mogiły - wsypana do szklanej menzury, ustawiona na poczesnym miejscu, świadczyła o szacunku i pamięci. Chyba każdy mieszkaniec białoruskiej stolicy słyszał o dobroczynnej działalności Edwarda Woyniłłowicza. A jak przedstawia się świadomość bydgoszczan?
"Chętnie będę postulatorem…"
Ostatnio wypadki nabrały tempa. Pallotyn ks. prof. Henryk Ketliński, duszpasterz - postulator, doświadczony w prowadzeniu procesów beatyfikacyjnych, zapowiedział, iż w niedługim czasie odwiedzi gród nad Brdą: - Chciałbym przekonać się, "jak sprawy wyglądają" właśnie tutaj, zainteresować kazusem Woyniłłowicza bp. Jana Tyrawę. Kodeks kanoniczny mówi, iż wszelkie działania należy rozpocząć od miejsca pochówku. Inicjatywa należy do odpowiedniego ordynariusza. Bezcenne są teraz wszelkie wspomnienia, przekazy rodzinne, jakie o Edwardzie Woyniłłowiczu się zachowały w Bydgoszczy. - mówi kapłan.
Każdy, kto mógłby udzielić informacji na temat życia Edwarda Adama Woyniłłowicza, proszony jest o kontakt z redakcją "Przewodnika Katolickiego Diecezji Bydgoskiej".
Edward Woyniłłowicz, ziemianin kresowy, pieczętujący się herbem Syrokomla, właściciel majątku Sawicze, urodził się w roku 1847, zmarł w 1928. Postać zasłużona, niezwykle ceniona m.in. przez wschodnich magnatów - Radziwiłłów. Prezes Towarzystwa Rolniczego Mińskiego oraz Koła Polskiego w petersburskiej Radzie Polskiej. Autor interesujących "Pamiętników". Dotknięty osobistą tragedią - śmierć dzieci - funduje w Mińsku okazały kościół pw. św. Symeona i Heleny. Do Bydgoszczy przenosi się w roku 1920 - wraz z falą kresowych uchodźców. Również i tutaj działa społecznie. Filantrop. Ród Woyniłłowiczów słynął także jako depozytariusze narodowej spuścizny: z archiwum w Sawiczach korzystał, tworząc trylogię, Henryk Sienkiewicz.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









