Święto apostolstwa z wielbłądem

Rodzinnego świętowania Objawienia Pańskiego nie popsuł poznaniakom ani porywistym wiatr, ani siąpiący deszcz. Marsz czterotysięcznemu tłumowi drugiego już Orszaku Trzech Króli umilił za to dwugarbny wielbłąd Chester.
Czyta się kilka minut

Rodzinnego świętowania Objawienia Pańskiego nie popsuł poznaniakom ani porywistym wiatr, ani siąpiący deszcz. Marsz czterotysięcznemu tłumowi drugiego już Orszaku Trzech Króli umilił za to dwugarbny wielbłąd – Chester.

 
Nawet najszczytniejsza idea (świętowanie Objawienia Pańskiego i promocja wartości prorodzinnych) bez atrakcyjnej przynęty nie przyciągnie dziś tłumów. Wiedzą o tym doskonale organizatorzy II Orszaku Trzech Króli w Poznaniu. W stolicy Wielkopolski do pomocy postanowiono więc zaprząc… dwugarbnego wielbłąda, który choć urodził się na pustyni Gobi, do Poznania przybył z odległego o 350 km Karpacza. – Pomysł zaczerpnęliśmy z Pisma Świętego i z... Warszawy. Pomyśleliśmy, że skoro w stolicy wielbłąd spokojnie wśród tłumów spaceruje ulicami miasta, to w Poznaniu też może się to udać – mówi Andrzej Bolewski, dyrektor poznańskiego „Sołka”, jeden z pomysłodawców i organizatorów orszaku w stolicy Wielkopolski. – Michał Dobżalski, który wypożyczenie wielbłąda organizował, dotarł do 30 zwierzaków, które znajdują się w Polsce. Niestety większość z nich albo została już wypożyczona na orszaki w innych miastach, albo po prostu nie była dla nas dostępna. Za 6 tys. zł Chestera zgodziła się wypożyczyć dopiero grupa cyrkowa spod Karpacza – wyjaśnia. Dzięki akcji w internecie zrzucsienawielblada.pl i hojności ponad 40 firm i osób prywatnych pieniądze się znalazły, a Chester mógł być częścią barwnego korowodu. Ten wyruszył kwadrans po dwunastej z placu Wolności po poprowadzonej przez metropolitę poznańskiego abp. Stanisława Gądeckiego modlitwie „Anioł Pański”. Choć organizatorzy przewidzieli większą liczbę uczestników, to i tym razem, niestety, zabrakło zarówno śpiewników, jak i papierowych koron. W obu przypadkach poznaniacy maszerujący za królami na Stary Rynek poradzili sobie jednak całkiem nieźle, bo jak na miasto chórami stojące śpiewać, szczególnie kolędy, umieją. Trudno się też nie zgodzić z Andrzejem Bolewskim, że tak liczny orszak stał się dobrą odtrutką na promujące antychrześcijańskie wartości marsze tolerancji, z tolerancją zbieżne tylko z nazwy. – Sądzę, że nasz orszak umocnił tych, którzy Boga już znaleźli, dał im też szansę na zamanifestowanie w kolorowy, wesoły sposób wartości, z którymi się utożsamiają na co dzień – przekonuje dyrektor „Sołka”. Na koniec wypada tylko jeszcze mieć nadzieję, by życzenia abp. Stanisława Gądeckiego skierowane do organizatorów i uczestników Orszaku Trzech Króli, „by świąteczne kolędowanie rozpaliło w sercach jeszcze większą miłość do Jezusa i do Kościoła”, stały się faktem, a orszak z wielbłądem czy bez stał się świętem apostolstwa na stałe wpisującym się w pejzaż Poznania.
  

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 2/2012