Logo Przewdonik Katolicki

Festiwal nadziei

Natalia Budzyńska
Fot.

Jeden z nielicznych międzynarodowych katolickich festiwali filmowych i najprawdopodobniej jedyny na świecie festiwal multimedialny w Niepokalanowie nie otrzymał w tym roku żadnego finansowego wsparcia od Ministerstwa Kultury i Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej.

 

Międzynarodowy Katolicki Festiwal Filmów i Multimediów w Niepokalanowie odbywa się już po raz dwudziesty siódmy. Nie ma takiego drugiego na świecie. Przez kilka majowych dni prezentowane będą filmy pokazujące alternatywną wizję świata. W większości są to filmy dokumentalne, których głównym tematem jest nadzieja i wiara. Wartości chrześcijańskie nie są popularne, to oczywiście nic nowego i zaskakującego. Festiwal w Niepokalanowie odbywa się w cieniu największego polskiego festiwalu filmów dokumentalnych Planete+ Doc Film. Ta impreza, mająca olbrzymie wsparcie finansowe polskich instytucji i sponsorów prywatnych, jest medialnie nagłaśniana. O festiwalu w Niepokalanowie w tym roku nie chciał słyszeć minister kultury ani czołowa instytuacja  odpowiedzialna za rozwój polskiej kinematografii. Organizatorzy festiwalu w Niepokalanowie, Katolickie Stowarzyszenie Filmowe, żali się: „Niestety – po raz pierwszy od ponad 20 lat Ministerstwo Kultury i to mimo wielokrotnych pism, nie wykazało żadnego zainteresowania Festiwalem Niepokalanów 2012, a Polski Instytut Sztuki Filmowej nie przyznał nawet najmniejszej dotacji – mimo wsparcia kilkusettysięcznymi dotacjami wielu mniejszych i mniej znanych na świecie festiwali”. Festiwal w Niepokalanowie po raz pierwszy odbył się w 1986 r. i mimo różnych przeciwności wciąż działa, choć całkowicie na medialnych peryferiach. Nie interesuje się nim zbytnio branżowa prasa ani media, traktując festiwal w Niepokalanowie jako zjawisko marginalne. Trudno jednak mówić o marginalności w przypadku imprezy, na którą zgłaszanych jest co roku ponad 100 filmów z całego świata, nie mówiąc o programach radiowych czy multimediach. Rok temu członek jury i wielokrotny laureat festiwalu, Zygmunt Skonieczny ubolewał, że do Niepokalanowa nie przyjeżdżają osoby, dzięki którym filmy tam pokazywane można by upowszechniać. Bo przecież są to filmy, które nie tylko pokazują chrześcijańską wizję świata, ale i zadają pytania, pokazują problemy i zmuszają do dyskusji. 

 

Pełne teksty artykułów "Przewodnika Katolickiego" w Internecie ukazują się po 10 dniach od daty wydania drukiem.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki