Logo Przewdonik Katolicki

Kolędowanie na tradycyjną nutę

Małgorzata Szewczyk
Fot.

Tradycyjne teksty i muzyka, skromna aranżacja z wyraźnym akcentem oryginalnych brzmień, ciepły, czysty wokal i kilkudziesięciosekundowe wokalne kwiatki dzieci, oddające nastrój kolęd to wszystko można usłyszeć na płycie Chrystus się rodzi. Najpiękniejsze kolędy w wykonaniu Pawła Chustaka, dołączonej do bieżącego numeru Przewodnika Katolickiego.

Tradycyjne teksty i muzyka, skromna aranżacja z wyraźnym akcentem oryginalnych brzmień, ciepły, czysty wokal i kilkudziesięciosekundowe „wokalne kwiatki” dzieci, oddające nastrój kolęd – to wszystko można usłyszeć na płycie Chrystus się rodzi. Najpiękniejsze kolędy w wykonaniu Pawła Chustaka, dołączonej do bieżącego numeru „Przewodnika Katolickiego”.

  
Odbiorca bez ograniczeń wiekowych
Miało być z poszanowaniem tradycji, z wykorzystaniem potencjału dzieci, które zawsze stają na wysokości zadania, i z myślą o wielopokoleniowym odbiorcy. Tak też zostało zrealizowane. Trzynaście powszechnie znanych i lubianych kolęd w wykonaniu Pawła Chustaka, któremu towarzyszą m.in. prawie pięcioletnia córka Julia i trzyletni syn Mikołaj, aranżował i wyprodukował znany kompozytor i aranżer Grzegorz Kopala. – Ta płyta jest spełnieniem moich wewnętrznych, od dawna pielęgnowanych pragnień nagrania polskich kolęd, a jednocześnie odpowiedzią na zapotrzebowanie ze strony odbiorców – opowiada pomysłodawca krążka Paweł Chustak, na co dzień pedagog specjalny w jednej z poznańskich szkół. Pomysł na taki projekt zrodził się już kilka lat temu. – Kiedy w ubiegłym roku poprosiłem Grzegorza Kopalę o zaaranżowanie trzech utworów: Zanim przyjdzie Bóg, Kołysanka dla dobrych aniołów i Narodziny, które zasilały przygotowywany przeze mnie scenariusz przedstawienia jasełek; gdy ta konwencja znalazła zainteresowanie wśród słuchaczy, zdecydowałem o tworzeniu projektu kolędowego, kontynuując świetnie układającą się współpracę z Grzegorzem – opowiada Chustak. Wokalista zwraca uwagę, że choć na rynku wiele jest propozycji opracowań muzycznych kolęd, to jednak wciąż brakuje tych najbardziej tradycyjnych. – Chciałem przygotować płytę adresowaną do odbiorcy w każdym wieku, nie tylko do dzieci czy młodych, ale również z myślą o osobach dojrzałych – podkreśla. Tak, by zadowolić pokolenia słuchaczy zgromadzonych wokół wigilijnego stołu i zachęcić ich do kultywowania pięknej polskiej tradycji wspólnego śpiewania kolęd w czasie świąt, zauważa pomysłodawca.
Bez wątpienia było to niemałe wyzwanie, ale efekt końcowy tylko potwierdza, że było warto zrealizować taki pomysł. Wśród instrumentów pojawiających się na płycie są m.in.: pianino, gitara, skrzypce, ale są i takie, po wysłuchaniu których ma się wrażenie, że Boże Narodzenie staje się wydarzeniem globalnym. – Takie brzmienie, wyraźnie wschodnie, słyszalne jest np. w kolędzie Pójdźmy wszyscy do stajenki – podkreśla wokalista.
 
Dziecięca interpretacja
Płyta wyróżnia się spośród innych kolędowych nagrań pod wieloma względami. Jej wielkim atutem są trzy wykonania a cappella dzieci pana Pawła. A także, co jest autorskim pomysłem wokalisty, krótkie, jednozdaniowe, ale bardzo wymowne wprowadzenia w nastrój wykonywanej kolędy, spinające niejako cały krążek swoistą klamrą. – W obliczu setek propozycji, zaproponowałem coś, co będzie wyróżniało tę płytę – stwierdza artysta i dodaje: – Chodziło o połączenie dwóch światów – widzianego oczami dzieci i tego utrwalonego w słowach utworu.
„Tatusiu, spójrz! Anioł!” – mówi Julia. Te słowa prawie pięcioletniej dziewczynki poprzedzają kolędę Anioł pasterzom mówił. Jęk dziecięcego zawodu i zdziwienia słyszalny jest natomiast w słowach dziecka: „To tu się urodził Pan Jezus? Ojej!”, poprzedzających Mizerną, cichą. Z kolei pytanie: „Dlaczego tak tu wesoło?” zapowiada oryginalną aranżację Dzisiaj w Betlejem. – Zauważyłem, że dzieciom to wykonanie od razu przypadło do gustu, teraz i mnie się podoba, choć przyznam, że na początku potrzebowałem trochę czasu, by się do niego przekonać – stwierdza wokalista.
Oprócz Julii i Mikołaja na płycie słychać jeszcze dwa inne głosy. – To córki moich znajomych – ośmioletnia Natalia i czternastoletnia Marta Chudziak – zauważa artysta.
Dziewczyny zaśpiewały dwie kolędy: Gdy śliczna Panna i Lulajże Jezuniu, a ich wykonanie jest równie znakomite jak pozostałe utwory.
Warto podkreślić, że żadne z dzieci biorących udział w nagraniu nie kształci się muzycznie. Zachowano też ich własną, dziecięcą interpretację kolęd, co niewątpliwie czyni z tej płyty krążek niebanalny i niepowtarzalny. Świadczy o tym np. pytanie słyszalne w ostatnim utworze Pójdźmy wszyscy do stajenki. Mały Mikołaj, śpiewając kolędę, pyta mamę „teraz?”.
– Wyrażamy nadzieję, że zawarte na tym wydawnictwie utwory przyczynią się do głębszego przeżywania tajemnicy narodzin Chrystusa – konkluduje pomysłodawca płyty, Paweł Chustak.
Naprawdę warto posłuchać!
 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki