Od śmietnika do... jadłodajni

Mały kociołek, większy kociołek i jeszcze jeden razem 120 litrów. Tyle litrów gęstej zupy codziennie wydaje jadłodajnia mieszcząca się w największym poznańskim kościele pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny.
Czyta się kilka minut

Mały kociołek, większy kociołek i jeszcze jeden – razem 120 litrów. Tyle litrów gęstej zupy codziennie wydaje jadłodajnia mieszcząca się w największym poznańskim kościele pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny. 

 
Środa, godzina 11.30. Kościół pw. Nawiedzenia NMP. Każdy, kto choć raz był na poznańskich Ratajach, dobrze wie, gdzie mieści się największa w tym mieście świątynia. Charakterystyczna stożkowa ceglana bryła budowli góruje nad innymi budynkami. Tutaj wszystko jest monumentalne: sama dwupoziomowa świątynia, teren dookoła budowli, ołtarz tak w górnym, jak i w dolnym kościele, liczba ławek, a nawet żarówek w dolnej świątyni. To wszystko robi duże wrażenie prawie na każdej osobie. Imponująca jest też liczba parafian: 16 tysięcy. Dwupoziomowa świątynia była budowana z myślą o wszystkich mieszkańcach 90-tysięcznych Rataj. Dzisiaj jednak każde osiedle ma już swój kościół.
 
Najmłodsza jadłodajnia Caritas
– Kiedy w lipcu podejmowałem posługę w parafii pw. Nawiedzenia NMP, w swoim duszpasterskim exposé zaznaczyłem, że program pracy wyznacza jego tytuł: Maryja niesie Boga i idzie do Elżbiety, a przez to do drugiego człowieka z konkretną pomocą – opowiada proboszcz ratajskiej parafii ks. Jacek Markowski. I dodaje, że nie mógł więc odmówić ks. Waldemarowi Hanasowi, dyrektorowi Caritas Poznańskiej, który zwrócił się z propozycją otwarcia jadłodajni w tutejszej świątyni. Od 14 września mieści się ona w dolnej części budynku, w sali maryjnej. Od dolnego kościoła dzieli ją zaledwie ściana i metalowa krata przysłonięta kotarą. Równo poustawiane stoły, krzesła i obraz ze sceną Nawiedzenia, mieszczący się niegdyś w nieistniejącej dziś kaplicy. Dla osób, które przychodzą tutaj na posiłek, przygotowano ponad 200 miejsc siedzących.
Jak przystało na ratajski kościół, statystyki budujące obraz najmłodszej jadłodajni Caritas są naprawdę ogromne.
Wszystko zaczęło się jednak od małego kociołka i kilkudziesięciu osób. – Poszłyśmy na osiedlowe przystanki i śmietniki. Wszędzie tam, gdzie przebywali bezdomni, by poinformować ich o otwarciu jadłodajni w naszym kościele – wspomina Mirosława Kulka, przewodnicząca Parafialnego Zespołu Caritas. Podkreśla, że reakcje osób, do których kobiety kierowały zaproszenie, były bardzo pozytywne.
Pierwszego dnia przyszło 30 osób. Potem było ich 50, a obecnie na liście zapisanych jest ponad 260 osób. Wśród korzystających z jadłodajni są nie tylko bezdomni, ale rodziny wielodzietne, emeryci i renciści. – Wielu z nich to nasi parafianie, ale niektórzy przyjeżdżają tu z innych ratajskich osiedli, a nawet z podpoznańskiego Swarzędza – opowiada Irena Nowak. Wśród osób korzystających z jadłodajni zdecydowana większość to mężczyźni. – Kobiety najczęściej zabierają zupę do domu – stwierdza Kulka.
Jak zaznaczają panie wydające posiłki, informacja o jadłodajni rozeszła się pocztą pantoflową. – Dzisiaj mamy dwa duże i jeden mały kociołek. Codziennie wydajemy 120 litrów gęstej zupy, choć zaczynałyśmy od tego małego kociołka – opowiada Krystyna Bulczyńska, która wraz z Ireną Nowak i Ryszardem Skwierzyńskim co dzień posługują w jadłodajni.
Każdy, kto przyjdzie, bezpłatnie otrzyma w jednorazowym talerzu ciepłą, gęstą zupę i chleb.
– Niektórzy zabierają zupę w słoikach czy w większych pojemnikach do domu. Większość jednak spożywa posiłek na miejscu. Często zabierają też chleb do domu – zaznacza Irena Nowak.
Zupa przygotowywana jest w innej placówce Caritas, w bistro „Valde Bene” na osiedlu Piątkowo.
– Zaczęło się wielką prowizorką, a zakończy kuchnią z prawdziwego zdarzenia – podkreśla Kulka. Panie prowadzące jadłodajnię zaznaczają, że sala maryjna zamieni się w prawdziwy punkt wydawania posiłków. Na ukończeniu jest remont pomieszczeń, w których znajdzie się zakupiony przez Caritas sprzęt kuchenny. W niedalekich planach jest też instalacja kaloryferów, montaż lady potrzebnej do wydawania zupy i przyjmowania brudnych naczyń. – Ciepły posiłek będziemy podawać na talerzach, nie będzie też plastikowych łyżek, tylko metalowe, a naczynia będziemy myć w zmywarkach – wymienia pani Bulczyńska.
Panie z jadłodajni podkreślają, że wiele osób przychodzi regularnie. – Bardzo dbamy o czystość sali – zauważa Nowak.
Menu jest bardzo różnorodne: krupnik, grochowa, jarzynowa, żurek – największą popularnością cieszy się jednak zupa pomidorowa. – Korzystający z jadłodajni chwalą posiłki, często mówią, że coś im szczególnie smakowało – mówi Bulczyńska.
Jak podkreślają panie wydające posiłki, kilku z nich w szczególny sposób włącza się w pracę placówki. Kiedy pracownik Caritasu przywozi kociołki z zupą, oczekujący na posiłek mężczyźni wnoszą je do sali maryjnej. – Są obsłużeni jako pierwsi. To taki rodzaj gratyfikacji – zaznacza Kulka.
Jadłodajnia czynna jest od poniedziałku do piątku i w co drugą niedzielę miesiąca. – Każdemu, kto przyjdzie, podamy zupę z uśmiechem – dodaje Nowak.
– Cieszę się, że przychodząc tutaj codziennie, mogę komuś pomóc. Czuję się w ten sposób potrzebna – wyznaje Bulczyńska. 
 
Ratajska społeczność
Rataje to południowa dzielnica miasta, położona po prawej stronie Warty. Dominują tutaj tzw. blokowiska. Pięciokondygnacyjne, jedenastokondygnacyjne, popularnie zwane „deskami” i punktowce – „osiemnastki”. Mieszkańcy znają się przede wszystkim z osiedli, po sąsiedzku, z widzenia lub po prostu „z kościoła”. Dzisiaj większość mieszkań zajmują osoby starsze, emeryci i renciści. Wiele lokali – ze względu na ich dogodne położenie w niedalekiej odległości od centrum – wynajmują studenci. Krzyżuje się tu wiele linii tramwajowych i autobusowych.
Choć Rataje nie są najmłodszą dzielnicą, od kilku lat bardzo się zmieniają. Ocieplono i pomalowano budynki, chodniki wyłożono kostką brukową, wybudowano nowe place zabaw, posadzono nową zieleń.
Nowy wygląd nadano też osiedlowym śmietnikom. Wyburzono brudne, zamalowane ściany, stawiając w ich miejsce niby-domki z rudej cegły, pokryte zielonymi dachami. Kontenery nie stoją już otwarte na oścież, tylko są ustawione w rzędzie, za furtką, gdzieniegdzie nawet zamykaną na klucz. Pozostały tylko trzepaki, już nikomu niepotrzebne relikty z przeszłości.
Przystanki komunikacji miejskiej też się zmieniły. W wielu miejscach poustawiano wiaty, a nawet biletomaty. Patrząc z boku – stara dzielnica Poznania pięknieje.
Ale ratajską społeczność stanowią też biedni i bezdomni. Z roku na rok przybywa ich coraz więcej. Kiedyś widywało się ich wczesnym rankiem albo wieczorami. Dzisiaj są miejsca, gdzie praktycznie całe dnie spędzają na osiedlowych ławkach, przystankach czy przy śmietnikach. Z wyrzucanych przez mieszkańców starych mebli, kuchennych sprzętów tworzą sobie namiastkę domu.
Markety, sklepiki osiedlowe, szkoły, apteki, poczta, ryneczki, parki, parkingi, kościoły. I ten największy, najbardziej charakterystyczny w tej części Poznania, nazywany „czapką biskupa” kościół pw. Nawiedzenia NMP.
Przed ratajskim kościołem stoi sześciu mężczyzn. Rozmawiają. Na ławkach w kościele siedzi kilkanaście osób. Czekają na ciepły posiłek. Jedna z wielu poznańskich dzielnic...
 
 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 51/2011